Bywają momenty, także w NHL, gdy zaczynamy się zastanawiać, czy niektóre opowieści to jeszcze prawdziwe historie, ubarwione anegdoty czy może już po prostu niemające nic wspólnego z prawdą legendy. Kroniki NHL również są pełne takich historyjek, a próba ich weryfikacji najczęściej jest niemal niemożliwa. Żyją więc własnym życiem, często doskonale wpisując się w biografie hokeistów i trenerów czy też nasze wyobrażenia o hokeju sprzed dekad.

Kup papierowy Skarb Fana NHL na sezon 2023/24!

TRENER ZWOLNIONY PRZEZ BOYA HOTELOWEGO

Na przełomie lat 60. i 70. minionego stulecia ekipa Chicago Black Hawks trzykrotnie gościła w finale Pucharu Stanleya. Za każdym razem Jastrzębie musiały jednak uznać wyższość drużyny Canadiens, a trenerowi Billy’emu Reayowi nie dane było zdobyć trofeum w roli szkoleniowca. I choć na jego koncie widnieje ponad 1100 spotkań w roli szkoleniowca NHL, to wciąż jego nazwisko nie zagościło w hokejowej Galerii Sław. Przez lata pozostawało mu więc wspominanie dwóch mistrzowskich tytułów w roli zawodnika drużyny Habs oraz uchodzenie za tego, który jako pierwszy na taflach NHL celebrował zdobycie goli wznoszeniem do góry trzymanego w dłoniach kija.

NHL
NHL

W biografii Reaya jest też jedna historyjka, której prawdziwości nie sposób dowieść, ale zdaniem wielu jest w niej więcej niż ziarenko prawdy. W sezonie 1976/77 Black Hawks nie radzili sobie zbyt dobrze. Drużyna, która przez dwanaście lat pracy z nią Reaya, tylko raz nie zdołała awansować do play-offów. Gracze z Chicago prezentowali się słabo, a ich bilans był wręcz zatrważający (10 wygranych w 34 meczach). Cierpliwość władz klubu się skończyła, gdy zespół na kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia rozgrywał wyjazdowe spotkanie przeciwko North Stars.

Tego wieczora, gdy Black Hawks tylko zremisowali 3:3 w Minnesocie, Billy Reay znalazł pod swoimi drzwiami karteczkę z informacją o zakończeniu współpracy chicagowskiego klubu ze swoim wieloletnim trenerem. Do dziś można z powodzeniem przyjąć, że to prawdopodobnie jedyny przypadek w historii NHL, gdy obsługa hotelowa przekazywała szkoleniowcowi informację o zwolnieniu.

OSTATNIE NAMASZCZENIE W DRODZE PO PUCHAR

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj