Przedstawiamy tłumaczenie tekstu o  NHL z platformy Players Tribune. Colin Wilson, były hokeista, opowiada o niewidocznych na pierwszy rzut oka rzeczach, przez które przeszedł by zagrać w najlepszej lidze świata. Chodzi o obciążenie psychiczne, a także o towarzyszące mu zaburzenia obsesyjno kompulsyjne znane szerzej jako OCD lub nerwicę natręctw.

Kup papierowy Skarb Fana NHL na sezon 2023/24!

Przed każdym meczem podczas rozgrzewki zastanawiałem się, co widzą ludzie siedzący na trybunach. W końcu co tak naprawdę są w stanie zobaczyć?

Czy widzą zacięcia na moich dłoniach i krew na sznurówkach? To efekt ciągłego i obsesyjnego wiązania łyżew. Czy widzą wory pod moimi oczami? W końcu to piąta noc z rzędu podczas której spałem maksymalnie dwie godziny. Czy widzą w moich oczach ból, który wynika z tego, że ponownie musiałem powiedzieć trenerowi, że to zbyt wiele dla mnie i nie mogę tego wieczoru grać?

Gram w NHL od jedenastu lat. Dopiero niedawno zdiagnozowano u mnie zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne znane szerzej jako OCD.

Trudno opisać słowami, jak wielki wpływ miało to na moją karierę i życie prywatne. Ta choroba kontrolowała mnie, prawie mnie złamała. Myślałem, że nigdy nie będę mógł opowiedzieć wam tej historii. Ale jestem tutaj i właśnie teraz chcę, żebyście poznali pełną prawdę.

Chcę opowiedzieć  tą historię, bo nie chodzi w niej o mnie. Oczywiście, jest o mnie, ale mam nadzieję, że przedstawienie tego, co przeszedłem komuś pomoże. Wystarczy jedna osoba. Nie mam wątpliwości, że wciąż są ludzie i sportowcy na całym świecie, którzy cierpią tak samo, jak ja dawniej. Bardzo dobrze rozumiem, co OCD, które nie jest leczone, może zrobić z człowiekiem.

Sęk w tym, że na samym początku ta choroba wydaje się nieszkodliwa.

Pamiętam, jak to się zaczęło. Miałem siedem, czy osiem lat i podczas każdej jazdy samochodem z rodzicami liczyłem mijane drzewa.

Raz, dwa, trzy, cztery. I rozpoczynałem od nowa. Raz, dwa, trzy, cztery. Im szybciej jechaliśmy, tym szybciej je liczyłem.

Wtedy nie wydawało się to niczym nadzwyczajnym. Robiłem tak… bo po prostu tak robiłem.

NHL Colin Wilson jako dziecko
NHL Colin Wilson jako dziecko

OCD manifestowało się w różnym stopniu w trakcie mojego życia. Kiedy grałem w juniorach i na uniwersytecie nie mogłem przestać myśleć o kontuzjach. Cały czas zastanawiałem się, czy z moimi kolanami wszystko w porządku, pomimo tego, że nigdy nie doznałem żadnego urazu. Prześladowała mnie za to przewlekła kontuzja pachwiny. Kiedy tylko zaczynała lekko boleć, nieważne gdzie byłem robiłem kilka serii przysiadów, żeby sprawdzić, czy wszystko na pewno jest w porządku.

To było to uczucie braku kontroli. To właśnie ono wywołało negatywne myśli, dokładnie takie, jak te podczas rozgrzewek. Mam wrażenie, że aktywuje się wtedy zupełnie inna część mózgu.

Kiedy byłem młodszy nie sądziłem, że coś jest w stanie zagrozić mojej karierze hokeisty. Dorastałem w Winnipeg, jak wielu innych dzieciaków marzyłem o grze w najlepszej hokejowej lidze świata. W głębi duszy byłem pewien, że mi się uda. Mój ojciec i dziadek grali w NHL. To było wszystko, czego pragnąłem.

Przez bardzo długi czas negatywne myśli nie nawiedzały mnie podczas gry. Zachowywałem się na lodzie nieco obsesyjnie, ale w pozytywnym tego słowa znaczenia. Chciałem być, jak najlepszy. W końcu, tak jak mówiłem, dostanie się do NHL było dla mnie wszystkim.

Moja choroba sprawiła, że jestem takim zawodnikiem, jakim jestem. Wiem, że wielu innych sportowców zmaga się z tym samym. Boją się jednak szukać pomocy, bo z zewnątrz wygląda to tak, jakby radzili sobie bardzo dobrze i odnosili sukcesy, więc nie chcą niczego zmieniać.

Tym wszystkim osobom chcę powiedzieć, że nie o to chodzi. Wiem też, że mi nie uwierzą. Ja też bym dawniej nie uwierzył.

***

Niezwykłym momentem, który mogłem przeżyć ze swoją rodziną był draft w 2008 roku. Nashville Predators wybrali mnie w pierwszej rundzie. Nie przejmowałem się wtedy niczym innym. Byłem tylko ja. Colin Wilson – zawodnik NHL. To się wtedy liczyło. Jeśli dobrze pamiętam w tamtym czasie nawet nie spotkałem się z określeniem OCD, nie wiedziałem, co to.

Zawsze starałem się ukrywać swoje małe i większe obsesje. Bałem się, że inni zawodnicy uznają mnie za dziwaka wierzącego w zabobony. Tyle, że kiedy doszedłem do tego ostatniego szczebla rozgrywek, nie byłem już w stanie tego kryć.

W 2010 roku, podczas mojego debiutanckiego sezonu, menedżer Drapieżców David Poile posadził mnie i moich rodziców w gabinecie Gary’ego Solomona, psychologa naszej drużyny. On powiedział mi, że mam OCD. Zauważył to, co działo się przed wylotami na mecze wyjazdowe.

Szczerze mówiąc, nie chcę wdawać się w szczegóły moich obsesji, ponieważ moje skłonności i doświadczenia są rzeczą bardzo osobistą. Nie chcę, żebyście mi współczuli albo myśleli, że gloryfikuje to, co przeszedłem. Myślę, że ważne w tym przypadku jest to, żebyście zrozumieli ten element kontroli, bo to właśnie jego brak może pchać ludzi z OCD w mroczne miejsca.

Przed wylotem miałem listę rzeczy do zrobienia. Najpierw sprzątałem wszystko, co

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

Comments are closed.