Anaheim Ducks z NHL ogłosili niedawno, że nowym trenerem zespołu został Greg Cronin. 60-latek z Bostonu będzie jedenastym szkoleniowcem w historii organizacji z Orange County, następcą Dallasa Eakinsa, który spędził w niej osiem ostatnich sezonów, notując bilans 100-147-44 przy okazji czterech lat pracy z Ducks i 154-95-23 w takim samym okresie z San Diego Gulls w lidze AHL. Cronin pracy ma przed sobą w bród. W swojej pierwszej okazji w roli głównego szkoleniowca na poziomie NHL przyjdzie mu rozporządzać przebudowywanym składem ekipy, która w poprzedniej kampanii zaliczyła najsłabszy bilans w całej ligowej stawce.

Zamów papierowe PODSUMOWANIE sezonu NHL! Ach co to był za sezon 22/23!

Trzeba będzie znaleźć sposób, by dotrzeć do grupy graczy o dużych możliwościach, ale i nie zawsze łatwym charakterze. Ponadto wprowadzić całe grono młodych obiecujących, czy to do pierwszego zespołu w NHL, czy też do filialnej ekipy z AHL. Spróbujmy jednak po kolei zastanowić się nad priorytetami dla nowego szkoleniowca Ducks oraz ustalić to, co o nim wiemy.

Biorąc pod uwagę jego 36-letnie doświadczenie pracy w zawodzie, śmiało możemy powiedzieć, że

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Cronin w swoim trenerskim życiu robił już w zasadzie wszystko…oprócz pełnienia funkcji pierwszego szkoleniowca w lidze NHL. Na swoją szansę pracował długo i cierpliwie i niewątpliwie na nią zasłużył. Zanim został zatrudniony w Anaheim, spędził aż pięć sezonów w roli głównego trenera Colorado Eagles, filialnej ekipy Colorado Avalanche. W tym czasie Eagles czterokrotnie kwalifikowali się do Calder Cup Playoffs w lidze AHL, notując tam bilans 12-10. W sezonie zasadniczym ich rekord z Croninem na ławce to 164-104-30, czyli dokładnie 60,1% wygranych spotkań. Całkiem niezły wynik. Jako główny trener pracował też w Bridgeport Sound Tigers i Northeastern University. Oczywiście Cronin ma też pokaźne doświadczenie z pracy w NHL w roli asystenta. Funkcje tę pełnił łącznie przez dwanaście sezonów w Toronto Maple Leafs i New York Islanders. Przez dwa lata był też dyrektorem odpowiedzialnym za rozwój graczy w szeregach Wyspiarzy. Z perspektywy Ducks najciekawsze wydają się jednak jego sukcesy na niwie podnoszenia poziomu poszczególnych hokeistów, którymi może się pochwalić w zasadzie na każdym etapie kariery. Był członkiem pierwszego sztabu szkoleniowego Narodowego Programu Rozwoju (USNTDP), który dziś jest marką samą w sobie i co roku dostarcza gwiazdy ekipom najlepszej ligi świata. Podczas jego pracy w samym tylko Colorado, promocje do pierwszej ekipy zaliczyło tam aż 18 zawodników, w tym takich, których można uznać za ważne elementy układanki zeszłorocznych zdobywców Pucharu Stanleya (m.in. Logan O’Connor).

To na pewno zwróciło uwagę menedżera Pata Verbeeka, który wreszcie mógł zatrudnić swojego człowieka w miejsce Dallasa Eakinsa, którego zastał z ważnym kontraktem, gdy obejmował stery ekipy z Anaheim. Verbeek nie poszedł drogą zatrudnienia jakiegoś obiecującego szkoleniowca z sukcesami w którejś z lig juniorskich. Nie chciał też doświadczonego trenera z nazwiskiem z pierwszych rzędów karuzeli trenerskiej z najlepszej ligi świata. Dla swojej młodej drużyny (trzynastu zawodników zeszłorocznego składu poniżej 25 roku życia) wybrał doświadczonego nauczyciela, który będzie zwracał uwagę na najdrobniejsze aspekty gry. Kogoś, kto spędził długi czas na intensywnej pracy z utalentowanymi graczami, wznosząc ich poziom na miarę najlepszej ligi świata. Cronin ma opinię surowego, ale przy tym kogoś, kto tworzy silną więź ze swoimi podopiecznymi i staje po ich stronie.

Nie da się ukryć, że zarówno dosłownie, jak i w przenośni skład, jaki zastanie Cronin, pełen jest dziur. Pod wieloma względami Ducks byli najgorszą ekipą w lidze w ostatnich miesiącach. Mała liczba punktów, koszmarna różnica bramek, nawet na oko było widać, że jest bardzo słabo. Wszyscy związani z organizacją na pewno z nadzieją zerkają na imponujące grono prospektów (m.in. Ollen Zellweger, Pawieł Mintiukow, czy tegoroczny wybór z drugim numerem draftu), którzy będą mieli wszelkie szanse, by zawalczyć o miejsce w big league już teraz. Miejsca do zdobycia na pewno będą, a Cronin na pewno będzie jednym z tych, którzy będą mieli decydujący głos odnośnie tego, kto zostaje, kto trafi do AHL, a kto będzie musiał wrócić do juniorów. Tutaj jego znajomość młodych graczy może być niezwykle istotna. Trzeba będzie też wycisnąć maksymalnie wiele z tych już ustabilizowanych jak Troy Terry czy Trevor Zegras. Wielu już teraz zaciera ręce na współpracę Cronina z tym ostatnim. Zegras ma wszystko, by stać się czołową postacią ofensywną całej ligi, ale czy da się poprowadzić komuś tak zorientowanemu na detale jak nowy opiekun Ducks, czy też górę będzie brał jego niełatwy charakter? W Anaheim liczą też na mocniej zmotywowanych weteranów jak Adam Henrique czy Ryan Strome. Co ciekawe ten drugi wchodził do ligi w barwach New York Islanders, gdy w sztabie Nowojorczyków był Cronin i na pewno zdążył już sprzedać trochę informacji o nim swoim kolegom z szatni. Ciekawe, czy nowy trener będzie mógł liczyć na Johna Gibsona w bramce, o którym mówi się w kontekście letniego transferu do innej ekipy. Otwarta pozostaje też kwestia nominacji nowego kapitana zespołu. Czy to już ten moment, w którym zakończy się bezkrólewie po Ryanie Getzlafie? Nikt rzecz jasna nie liczy na obrót spraw o 180 stopni niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ducks z pewnych konkretnych powodów byli w końcu w samym ogonie ligowej stawki, ale ekipa jest młoda, a kolejne młode talenty już czekają w przedsionku do pierwszego zespołu. Robota Cronina nie będzie polegać na zmienienie zespołu z Anaheim w contendera do Pucharu Stanleya w najbliższym czasie, ale zaszczepieniu tych wszystkich dobrych zachowań wśród tych młodych graczy, by w dobrym tempie dojrzewali do właściwego stabilnego grania w kolejnych sezonach.

Greg Cronin nie ma wyjścia, musi polubić przebudowę, bo ekipę w takiej kondycji przyszło mu objąć jako swoją pierwszą na poziomie NHL. Nikt nie oczekuje cudów, ale nowy trener ma cechy, które mogą pomóc w zbudowaniu czegoś naprawdę ciekawego. Kilka lat cierpliwej, wytężonej pracy i kto wie, czy to właśnie Południowa Kalifornia nie będzie pięknym zwieńczeniem bogatej trenerskiej kariery szkoleniowca z Bostonu. Menedżer Ducks podjał ciekawą decyzję, nie stawiając na jakieś oklepane na rynku nazwisko. Ciekawe, jak będzie wyglądała ta decyzja z perspektywy czasu…