To był pracowity dzień dla większości ligowych menedżerów. Tuż przed zamknięciem możliwości dokonywania wymian przed draftem poszerzającym ligę o ekipę z Seattle, doszło do kilku mniejszych, acz ciekawych ruchów transferowych. Przyjrzyjmy im się bliżej.

Jason Dickinson z Dallas Stars do Vancouver Canucks za wybór w trzeciej rundzie draftu 2021

26-letni Dickinson, wybór Stars z pierwszej rundy 2013, zanotował 15 punktów w 51 spotkaniach ostatniego sezonu, pełniąc rolę efektywnego napastnika środka składu. Jego specjalnością jest gra w defensywie, bo choć w Teksasie notował minuty na miarę top six, to jego konikiem była gra przy okazji liczebnych osłabień i to ona mocno podbijała jego średni czas gry. Żaden z napastników Stars w dwóch ostatnich sezonach nie wyjeżdżał na lód częściej, gdy trzeba było radzić sobie w tym elemencie gry. Canucks wiedzieli, kogo biorą, bowiem z pewnością widzą w nim pewnego środkowego trzeciej formacji, który zrobi swoje w grze bez krążka i okazjonalnie zapunktuje. Nowy nabytek kanadyjskiej ekipy wnosi też cenne doświadczenie z rozgrywek posezonowych. Tylko w dwóch ostatnich kampaniach zaliczył on 40 spotkań fazy play-off, dochodząc m.in. do finałów przy okazji rozgrywek w “bańce” 2020. Kogoś takiego zespół z Kolumbii Brytyjskiej szukał bardzo długo i ma nadzieję, że jedna z uporczywych dziur w zespole, powstałych po tym, jak Brandon Suter i Jay Beagle nie sprostali zadaniu, zostanie wreszcie zasypana. Jako gracz o statusie RFA, Dickinson ma prawa arbitrażowe, ale pewnie i tak uda się z nim sensownie dogadać, co przyniesie nieco ulgi czapce płac Canucks, pod którą przecież trzeba będzie zmieścić nowe kontrakty Eliasa Petterssona i Quinna Hughesa. Canucks o Dickinsonie myślą poważnie, bo zdecydowali się chronić go przed draftem do Seattle. Tenże ligowy event sprawił też, że Stars zdecydowali się swojego gracza oddać. Najpewniej straciliby go na rzecz nowej ekipy na ligowej mapie, więc w takiej sytuacji lepiej było wziąć cokolwiek niż puszczać go za darmo. Na pewno dobry ruch Canucks, któzy wykorzystali nadarzającą się okazję.

Prawa do Barclaya Goodrowa z Tampa Bay Lightning do New York Rangers za wybór w siódmej rundzie draftu 2022

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Trzeba przyznać, że pozyskanie Dickinsona, to bardzo dobry ruch Benninga. Owszem chłopak nie błyszczy w ataku ale jest świetny w defensywie, a tego Canucks szukali. Poza tym w bardziej ofensywnie niż Stars, nastawionych Canucks jest szansa, że jego zdobycze punktowe się poprawią. On, Motte, Podkolzin, ewentualnie Pearson mogą stworzyć bardzo ciekawą trzecią linię, która np. będzie mogła odciążyć Bo Horvata od zadań defensywnych. A cena, to tylko trzecia runda. Rzadko chwalę Benninga ale tutaj naprawdę nie można się do niczego przyczepić.