Wyliczanka dnia: On gra dłużej, niż oni istnieją

Minnesota Wild w tym sezonie obchodzą swój jubileusz 20-lecia istnienia. Dwie dekady na taflach NHL, to już troszkę jest. Dużo wspomnień, miłych chwil, a wszystko to pokłosiem 1553 gier rozegranych na taflach najlepszej ligi świata.

No i nagle do St. Paul wpadają Rekiny, przywożąc ze sobą dziadka, czyli Patricka Marlaeu, który śmieje się z liczb rywali, bo on sam jeden w tych rozgrywkach zaliczył 1766 meczów, a zatem o czym mowa drodzy Dzicy. Kolejny jego występ będzie wyrównaniem osiągnięcia legendarnego Gordiego Howe’a.

W przypadku tego zawodnika, to jego kariera jest dłuższa nie tylko od całego dorobku ekipy z Minnesoty, ale również Vegas Golden Knights (278), Columbus Blue Jackets (1557), Winnipeg Jets (1639) i Nashville Predators (1720).

41-latek nie ma już tej formy, co kiedyś, ale widać wciąż załapuje się do składu i podbija swoje osiągniecia. Tej nocy w St. Paul zagrał trochę ponad kwadrans, nie oddał żadnego strzału, a wszystkim co zrobił, był jeden hit. Pomimo tego, zdołał zakończyć występ z +1 w statystyce +/-, bowiem był na lodzie, gdy Tomáš Hertl otwierał wynik spotkania. Czech rozegrał akcję indywidualnie. Skorzystał jedynie z pomocy bandy, o którą sprytnie odbił krążek, mijając dzięki temu dwóch rywali i Marleau.

Rekiny zanotowały obiecujący początek, ale jeszcze przed przerwą ich prowadzenie zniwelował Nick Bonino, a po kwadransie pauzy do siatki ekipy z San Jose trafili Mats Zuccarello i Zach Parise. Takiej straty goście nie byli już w stanie odrobić. Zaliczyli czwartą porażkę z rzędu, a zarazem piątą w sześciu ostatnich występach. W żadnym z nich nie potrafili zdobyć więcej niż dwóch goli. Tej nocy do poziomu ich aktualnego maksimum dobił Evander Kane, który zadał kontaktowe trafienie podczas gry w osłabieniu.

Na uwagę zasługuje czwarta formacja Wild tworzona przez Bonino, Parise’a i Nico Sturma. W dwóch ostatnich meczach to trio wywalczyło już dziewięć „oczek”, strzelając cztery gole. Z Sharks trafiali dwukrotnie, a prawdziwą ozdobą i pokazem ich możliwości była zwycięska bramka Parise’a, czyli tic-tac-toe z udziałem Bonino i Matta Dumby.

Punktowa seria autora tego gola trwa już od pięciu spotkań. Parise zapewnił Wild 16. domową wygraną w tym sezonie. To jeden z najlepszych wyników w lidze. Tylko Islanders i Avalanche są lepsi na swoich taflach, mając po 18 zwycięstw. Ważnym elementem tej skutecznej gry Dzikich w Xcel Energy Center jest ich bramkarz Cam Talbot. Jego bilans u siebie to 10-1-0.

Metamorfoza dnia: W pół godziny

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Szacun dla autora, który potrafi ocenić krtycznie swój poprzedni wpis.

    Trochę uzupełnienia do wpisu o Bruins:
    1. Lazar świetnie wpasował się w czwarty atak Bostonu. Jest to niesamowicie walcząca linia. Wrcóciły wspomnienia merlot line z czasów Żul(ien)a. Dzięki temu Niedźwiedzie są w stanie stwarzać presję na rywalach całe 60 minut z walczącymi mocno bottom lines.
    2. Z ocenami bramkarzy wstrzymałbym się jeszcze dwa, dwa i pół roku. Ale trzeba przyznać, że opisywany tutaj mecz Bruins wygrany został przez bramkarza. Swayman obronił wiele groźnych strzałów, w tym kilka sam na sam jeszcze przy stanie 0:0, a potem w drugiej tercji nie pozwolił Wyspiarzom na zmniejszenie dystansu do jednej bramki. Dopiero w trzeciej odsłonie gry jego kumple z pola wzięli się do roboty żeby młody mógł świętować swój pierwszy szatałt.
    3. Jeśli Hall zacznie strzelać, a wciąż to jest duży znak zapytania, Boston będzie miał siłę ognia. Mecze z Islanders napawaja nadzieją – to najlepsza defensywa w lidze. Atak nr dwa stworzył sobie wiele sytuacji strzeleckich więc okazje są i prawdopodobnie będą. Ostatnich kilka tygodni Pastrnak był przesunięty żeby ożywić drugi atak. Nic z tego nie wyszło choć Czech miał swoje szanse ale po prostu nie potrafił wykończyć ich. W końcu trafił, małpa z grzbietu zrzucona!