W niedawno zakończonych MŚ juniorów w kanadyjskim Edmonton oglądaliśmy całe grono młodych graczy, którzy pewnego dnia będą stanowić o sile swoich ekip NHL, co do tego nie mamy wątpliwości. Trudniej wskazać tych, którzy na taflach najlepszej ligi świata mogą zaistnieć w więcej niż epizodycznej roli już w nadchodzących rozgrywkach. Oto nasze typy.

Trzeba sobie na wstępie powiedzieć, że czasy na stawianie na tak młodych graczy są trudne, ale nie tak jednoznaczne. Z jednej strony skrócone do maksimum przygotowania do sezonu, brak meczów sparingowych, no i utrudnione wejścia do swoich zespołów dla tych, na których się dzisiaj skupiamy, czyli uczestników MŚ do lat 20. Nim ci chłopcy będą mogli wyjść na lód ze swoimi klubowymi kolegami, czeka ich cały szereg procedur medycznych związanych rzecz jasna z sytuacją pandemiczną. W relacji z ostatniego dnia zmagań w Edmonton pisałem wam o prywatnym locie do Kalifornii, na jaki zrzucili się Anaheim Ducks i Los Angeles Kings, by przywieźć swoich cennych prospektów, broniąc ich przed przymusową izolacją. Nic z tego, wszystko nie jest jeszcze do końca jasne, ale na ten moment wiele wskazuje, że Trevora Zegrasa i spółkę i tak czeka siedmiodniowa kwarantanna, co jak łatwo policzyć pozwoli im dołączyć do kolegów na dzień, dwa przed inauguracją sezonu. Bezpiecznie więc chyba powiedzieć, że żaden z nich w pierwszych meczach nowej kampanii nie wystąpi. Zasady w każdym ze stanów, czy prowincji są jednak różne i tak np. Dylan Cozens i Jack Quinn mogli dołączyć do treningów Buffalo Sabres już po dwóch dniach kwarantanny i są ewidentnie przed resztą stawki. Z drugiej jednak strony sytuacja na świecie sprawia, że każda z ekip NHL będzie miała na podorędziu większą grupę graczy (od 4 do 6) bezpośrednio przy składzie meczowym, na wypadek konieczności wykonania jakiejś roszady kadrowej w ostatniej chwili. To, w połączeniu z faktem, że gracze juniorskich ekip CHL najpewniej będą mogli pozostać czy to w NHL czy w AHL (ta ma ruszyć w lutym) do momentu wznowienia zmagań juniorskich sprawia, że tych debiutów możemy mieć całkiem sporo.

W tym tekście chciałbym się jednak skupić na tych uczestnikach MŚ juniorów, którzy zagrają w tym sezonie w NHL w większym wymiarze, powiedzmy przynajmniej te 20 spotkań. Pomijam graczy, którzy póki co zostają w Europie – Anton Lundell z HIFK wydaje się być gotowy, by powalczyć o miejsce w składzie Florida Panthers, ale nie bierze udziału w tegorocznym campie. Pomijam również tych, którzy mogą wkrótce zadebiutować w NHL, ale ich zespoły nie zdecydują się raczej na uruchomienie pierwszego roku z ich kontraktów wstępnych (Peyton Krebs z Vegas, Quinton Byfield z LA). Dodajmy, że w tym roku ów pierwszy rok uruchamia siódmy rozegrany przez nastolatka mecz. Na mojej liście nie znajdziecie też Marco Rossiego, który miał trudny czas podczas MŚ juniorów, wcześniej w Szwajcarii przechodził Covid i myślę, że Minnesota Wild, którzy i tak mają sporo nowych graczy do wprowadzenia, będą w tym wypadku bardziej ostrożni. Oto ci, którzy moim zdaniem mają szanse utrzymać się na głębokiej wodzie najlepszej ligi świata już teraz:

Dylan Cozens, Buffalo Sabres

Najlepszy strzelec (8 goli) i drugi najlepiej punktujący zawodnik imprezy w Edmonton, to bodaj najmocniejsza postać w tym zestawieniu, jeśli chodzi o szansę na spędzenie całej kampanii w pierwszej ekipie na poziomie NHL, czyli w Buffalo Sabres. Co prawda coach Ralph Krueger wypowiada się dość ostrożnie, dając do zrozumienia, że da sobie trochę czasu, by dokładnie przyjrzeć się chłopakowi, ale gwiazda kanadyjskiej młodzieżówki z dwóch ostatnich światowych czempionatów powinna być gotowa do wymogów najlepszej ligi świata.

Cozens przybywa do Buffalo w dobrym dla siebie momencie. Udany, choć zwieńczony rozczarowaniem, turniej pozwolił mu nabrać rytmu meczowego i zbudować pewność siebie. Niewątpliwie pomaga mu też doświadczenie zeszłorocznego campu spędzonego z kolegami z Sabres. Trzeba przyznać, że możliwość zahaczenia się na dłużej bez konieczności szybkiego decydowania czy odsyłać go do juniorów, służy jemu i kilku jego kolegom z CHL. Hokejowa duma Jukon nie ma już czego szukać w rozgrywkach juniorskich. Za nim trzy pełne sezony w WHL, z czego ten ostatni okraszony 38 golami i 85 punktami w raptem 51 występach. Po Cozensie widać to, że wzmocnił się pod względem fizycznym, a szybkości nigdy mu przecież nie brakowało. Dzięki temu na niedawnym czempionacie był bardzo efektywny w odbiorze krążka i w wychodzeniu na dogodne sytuacje strzeleckie. Inteligencja w jego grze, efektywne operowanie kijem, to wszystko przypomina postać Marka Stone’a, do którego Cozens często jest porównywany. Chłopak z Whitehorse jest też bardzo wszechstronnym graczem, który z powodzeniem powinien odnaleźć się na skrzydle i można przypuszczać, że właśnie od tej pozycja zacznie swoją przygodę z najlepszą ligą świata. Taki manewr powinien pozwolić mu na załapanie się do top 9 ekipy i być może także do drugiej formacji do rozgrywania przewag liczebnych. Być może nie ma w nim jeszcze aż tak wysokich umiejętności, by z miejsca stać się wielką gwiazdą, ale powinien dać się zauważyć i ciekawi uzupełnić formacje ofensywne ekipy z Buffalo, która wciąż szuka odpowiednich talentów do gry obok swojego kapitana, Jacka Eichela. Pomóc Cozensowi może też obecność weterana na środku w osobie Erica Staala. Jego zasięg ramion, szybkość i rozumienie gry, powinno przełożyć się na niezłe występy w NHL już teraz.

Ville Heinola, Winnipeg Jets

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj