Do pewnego momentu przebieg pierwszej rundy był bardzo spodziewany, ale koniec końców nie zabrakło też niespodzianek. Jak wypadły poszczególne nacje oraz poszczególne ligi? Czy doświadczyliśmy jakichś historycznych wydarzeń. Oto garść spostrzeżeń odnośnie zawodników wybranych w pierwszej rundzie tegorocznej, wirtualnej, selekcji.

Kanadyjczycy znów patrzą z górny na cały świat juniorskiego hokeja. Na początku roku odzyskali mistrzostwo świata do lat 20, a we wtorek ich reprezentanci zdominowali pierwszą rundę draftu do najlepszej ligi świata. Niby żadna nowość, ale trzeba przypomnieć, że na numer jeden całej selekcji czekali aż pięć kolejnych edycji, bo ostatnim Kanadyjczykiem, który dostąpił tego zaszczytu przed Alexisem Lafrenierem był Connor McDavid w 2015 roku. Żeby znaleźć dwóch graczy “Klonowego Liścia” na dwóch najwyższych miejscach, trzeba się cofnąć jeszcze o rok, kiedy to wybierani byli Aaron Ekblad i Sam Reinhart. Łącznie wybrano w tym roku dziewiętnastu Kanadyjczyków, co pozwoliło na znokautowanie całej reszty świata. Uznanie znalazło tylko dwóch Szwedów i tylko dwóch Amerykanów, co nie było niespodzianką, ale po zeszłorocznym sukcesie (dziewięć wyborów) nie może zostać nie odnotowane. Co ciekawe, zarówno Jake Sanderson, jak i Brendan Brisson mają kanadyjskich ojców, co oczywiście nie pozostało nie skomentowane przez kanadyjskich ekspertów komentujących na bieżąco przebieg tej pierwszej rundy.

Dużo mówiło się, że w tym roku mamy wyraźnie zaznaczoną grupę liderów, którzy zajmą miejsca w górnej części pierwszej rundy i rzeczywiście znalazło to swoje potwierdzenie podczas samej ceremonii. Oczywiście dokładnych scenariuszy było kilka, ale dość łatwo było wskazać trzynaście – czternaście nazwisk, które “zejdą” pierwsze. Tak naprawdę dopiero pick numer piętnaście i wybór Toronto Maple Leafs otwierał mocniej całą zabawę i po nim zaczęły się pojawiać niespodzianki, ale o nich za chwilę.

Pierwszą zagadkę rozwiązali

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł