Rozmowy na temat nowej umowy pomiędzy St. Louis Blues a gwiazdą ich formacji obronnej utknęły w martwym punkcie, mocniej uchylając drzwi do jego wejścia na rynek wolnych graczy. Które punkty na mapie NHL wydają się najbardziej prawdopodobnym miejscem lądowania popularnego „Petro”?

Od samego początku jasne było, że St. Louis Blues będą musieli mocno odciążyć swoją czapkę płac, jeśli zamierzają zmieścić pod nią swojego kapitana. Ten proces de facto już się zaczął, bo przecież GM Doug Armstrong zdążył już wysłać do Montreal Canadiens bramkarza Jake’a Allena i jego ważący dokładnie 4,35 mln dolarów kontrakt. Niezbędna praca nie została jeszcze całościowo wykonana, bo aby to wszystko się spinało wciąż trzeba wyczyścić drugie tyle. Po poprowadzeniu Blues do Pucharu Stanleya w zeszłorocznej kampanii i wyrównaniu najlepszego, czwartego miejsca w głosowaniu na Norris Trophy za kończący się sezon, Pietrangelo ma wszelkie prawo oczekiwać maksymalnie długiego, ośmioletniego kontraktu, gwarantującego mu zarobki na poziomie 9,059 mln dolarów, jaki niedawno dostał od Nashville Preadators Roman Josi, lub przynajmniej 8 mln uposażenia a la John Carlson w Washingotn Capitals.

Mówi się, że Blues w swoich propozycjach zbliżają się powoli do tej drugiej liczby, ale to wszystko, włącznie z długością umowy, dalekie jest jeszcze od ustalenia, a obóz zawodnika coraz bardziej się niecierpliwi. Wszystko wskazuje więc na to, że Pietrangelo przetestuje rynek wolnych graczy. Gdzie może trafić? Oto pięć najbardziej prawdopodobnych scenariuszy wraz z zarysem sytuacji:

1. St. Louis Blues

Zdecydowanie za wcześnie, by skreślać już zespół, w którym Pietrangelo spędził całą dotychczasową karierę w NHL, odkąd ci wybrali go z czwartym numerem draftu 2008. Od czterech sezonów pełni rolę kapitana zespołu. Wygrał z nimi najcenniejsze trofeum w hokeju. Stąd pochodzi jego żona. Tu założył rodzinę i otwarcie wyrażał chęć, by w tym mieście pozostać. Nie dziwi więc publiczne rozczarowanie, jakie zdążył już publicznie wyrazić, że warunki nowej umowy wciąż nie są dogadane, ale najpewniej z obu stron jest sporo pozowania, jak to zawsze przy okazjach takich negocjacji. GM Armstrong na pewno będzie musiał wyeksportować jeszcze jednego zawodnika składu i ma kilka opcji. Gdzieś tam w odwodzie jest możliwość przesunięcia na listę długoterminowo kontuzjowanych (LITR) nienadającego się do gry Władimira Tarasienki, ale to nie jest docelowe rozwiązanie. Wśród kandydatów do ew. wykupienia kontraktów (okienko właśnie się otworzyło) przewija się nazwisko Alexandra Steena. Szwedzki weteran ma jeszcze rok ważnej umowy za 5,750 mln i należy do grona zawodników z najdłuższym stażem w tym zespole (od sezonu 2008/09). Takie rozstanie nie byłoby łatwe, ale nie da się nie zauważyć coraz mniejszej liczby rozegranych spotkań w sezonie i coraz słabszej produkcji tego napastnika. Inne 5 mln kontrakty, które mogłyby zejść z klubowej listy płac, to te Jadena Schwartza i Tylera Bozaka. Obydwu częściowo chroni klauzula ochronna – ten pierwszy może wskazać 15, a drugi 10 ekip, do których nie będzie chciał się przenieść, ale pewnie można znaleźć partnera na taką wymianę. Można się domyślać, że Blues woleliby oddać Bozaka, ale to Schwartz może mieć większą wartość transferową. Co z tego wyniknie, czas pokaże.

2.

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

8 KOMENTARZE

  1. Panie Michale, jak zwykle pańskie artykuły są w punkt, tak ten to strzał kulą w płot.

    Skąd się wzięło Toronto i Vegas?? Oni maja jeszcze mniej miejsca pod czapką niż Blues jeśli się weźmie pod uwagę dziury w składzie. Przy takiej analizie można wymienić wszystkie liczące się drużyny w stawce. Czemu nie np. nie Boston czy Pittsburgh albo i nawet Tampa? Myślę, że dwum pierwszym łatwiej byłoby im zmieścic Petro niż dwóm wymienionym wyżej organizacjom. A w Tampie mogą dać mniej, bo podatki są na Florydzie niższe.

    Wracając do St. Louis, brakuje mi dwóch informacji: z racji silnych związków z miastem Petro gotowy jest na hometown discount (akurat można się tego domyślić z kontekstu) oraz tego, że do podpisania jest jeszcze Dunn, co komplikuje sytyację GMa.

    Pozdrawiam!

     
    • Pozwolę sobie wystąpić w roli adwokata Michała: Vegas to pierwszy wybór Pietrangelo, jeśli nie uda mu się dogadać z STL. Informowali o tym zarówno insiderzy TSN jak i Sportsnet. Zapewne dlatego Golden Knights zostali ujęci w gronie potencjalnych kierunków. Owszem, kasy w VGK brak, ale dla takiego gracza jak Petro można/należy zrobić bardzo wiele. Porządkujesz bramkę, dziękujesz notującemu regres z sezonu na sezon Marchessaultowi, przekazujesz dalej Martineza/Holdena. Dla chcącego nic trudnego.

      Obecność Toronto też nie dziwi, przecież Leafs napalają się na klasowego obrońcę jak szczerbaty na suchary od dwóch albo i trzech lat. Zresztą plotki o Petro były intensywnie grane już w trakcie sezonu, mówiło się, że spróbują ściągnąć go jeszcze przed deadline. Wiadomo, że musieliby uskutecznić nie lada gimnastykę, tj. pożegnać Johnssona i Andersena (jednocześnie znajdując dużo tańsze zastępstwo za rudzielca), a może i Nylandera… W każdym razie w Toronto od dłuższego czasu dominuje przeświadczenie, że obrońca #1 to jest ostatni element dzielący Leafs od poważnych wyników. Poza tym nie wiesz, że każdy chłopak z Ontario od dziecka marzy o grze dla Leafs? ;))

       
      • Dzieki za odpowiedź.

        Insiderzy TSN jak i Sportsnet oraz cała reszta mediów powinna w ogóle zająć się trenerką, menadżerką oraz zarządzać klubami. Oni w ogóle sie nie mylą i oczywiście wszystko wiedzą najlepiej. Sami eksperci. Tylko właściciele to idioci do kwadratu, bo nie chcą takich asów zatrudniać u siebie w klubie. Zmieniając trochę kraj, jakby Mateusz Borek był selekcjonerem polskiej reprezentacji, bilibysmy się co cztery lata w półfinale MŚ.

        Także o Vegas nie wiedziałem, zatem zwracam honor. Przynajmniej częściowo, jeśli rzeczywiście Petro miałby życzenie się tam przenieść.

        Oczywiście, że wiem, że każdy chłopak z kraju morderców Indian chciałby grać w Toronto. Ba, każdy chciałby grać w T.Love!

         
    • Dziękuję pryszczatej mendzie za zminusownie. Gratuluję odwagi podjęcia dyskusji w temacie (nie podejrzewam o ten minus ani Michała ani Adriana). Cieszę się, że tacy elokwentni ludzie interesują się moimi wypocinami. Możesz być z siebie dumny!

      A teraz idziemy na rekord minusów pod jednym wpisem!

       
      • Kapitanie dałem Ci plusa. Ale prośba, komentujmy tu choć trochę w temacie, bardzo sobie cenimy sekcje komentarzy i dobrze jakby ona utrzymała wysoki poziom wypowiadających się. A to czy dana wypowiedź ma 5 łapek w górę czy 6 w dół to już zupełnie inna historia. Na nowo udostępniłem możliwość oceniania danych artykułów. Kiedyś tę opcję wyłączyłem bo zauważyłem że nawet bardzo dobre teksty, lecz wyrażające mało popularną opinię, były mocno minusowane. Totalnie niewspółmiernie do wysiłku włożonego przez autora i ogólnej wartości. Takie czasy 🙂

         
  2. Czyli jednak sobie nie wyssałem z brudnego palca tego Vegas, ale najlepiej od razu krytykować. Jednak dzieją się w tej lidze rzeczy, które nie zawsze są dla nas oczywiste, także zalecam trochę wstrzemięźliwości na przyszłość 😉

     
    • Ależ Panie Michale, jaka krytyka? Kulturalnie zapytałem i nawet zdążyłem przeprosić po wyjaśnieniu Pańskiego redakcyjnego kolegi. Cóż, byłem w błędzie, a Pan miał rację. I tak to powinno wyglądać – ekspert broni się faktami a nie pyskówką przed internetowym napinaczem.
      Pozdrawaiam!