W dzisiejszej 45-minutowej audycji między innymi:

02:30 – Orędzie czołowych polskich dziennikarzy

07:30 – Kultura oldschoolowego hokeja trzęsie się w posadach

12:30 – O co całe zamieszanie? Nie o jedną historię sprzed 10 lat

15:00 – Dan Carcillo włącza się do gry i rzuca oskarżenia na Darylla Suttera

20:00 – Sprzeczności, niejasności. Co wiedzieli menadżerowie i współpracownicy. Czy akceptował to Rod Brind Amour?

25:00 – Trenerzy zamienią się w szare myszki i będą się bali odezwać w szatni

30:00 – Korporacyjne metody Mike’a Babcocka i konflikt z Mitchem Marnerem

35:00 – Komisarz z NBA wprowadza rewolucje, czy chcemy takiej w NHL?

40:00 – Jesteśmy za skróceniem sezonu zasadniczego

42:30 – Zwiększyć/zmniejszyć liczbę drużyn w play-off, czy zwiększyć/zmniejszyć liczbę meczów w nich?

Darmowy fragment:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE

  1. Odniesienie do innych lig:

    1. MLB:
    – tam niedawno wprowadzono dodatkowe repasaże w walce o play-off. Wcześniej wchodziło do fazy posezonowej 8 zespołów, po 4 na knferencję – trzech mistrzów dywizji i najlepsza druzyna z pozostałych. Teraz awansuje 10. Po 162 meczach sezonu regularnego jedno spotkanie decyduje, kto awansuje jako czwarta drużyna w konferencji. W tym dodatkowym meczu grają najlepsi nie-mistrzowie dywizji.
    – mecz gwiazd decyduje o tym, której konferencji reprezentant będzie miał przewagę własnego stadionu w World Series.

    2. NFL:
    – tam jest coś na zasadzie dodatkowej rundy walki o prawdziwe play-offs. Zwie się to Wild Card round. W każdej konferencji dwóch najsłabszych mistrzów dywizji musi stawić czoła dwóm najlepszym drużynom, które nie wygrały swoich dywizji. A najlepsi wtedy odpoczywają/leczą się.

    Dodanie rundy wild-card w baseballu to jedyna większa zmiana jaką pamiętam w czasie mojego zainteresowania sportami amerykańskimi. A niedługo będzie 30 lat. Pomijam zmiany formatów play-offs w NBA i NHL, bo głównie były one wynikiem rosnącej liczby drużyn w obu ligach i zmianach w podziale na konferencje i dywizje.

    Obie ligi outdoor (choć w NFL to już niekoniecznie prawda) mają podział na konferencje zupełnie niezwiązane z geografią. Wynika to poniekąd z łączenia dwóch konkurencyjnych lig. Ale nikt nie próbuje tam zmieniać formatu. Czy w World Series czy w Superbowl zawsze gra mistrz National z mistrzem American.

    Baseballa nie śledzę, bardziej football. W NFL co roku wraca dyskusja na temat zwiększenia liczby drużyn wchodzących do play-offs. Narazie jest tylko 6 na konferencję. Proponuje się 7 albo 8. Wciąż spore grono sympatyków ma prawo do tzw bye-week dla drużyny z najlepszym bilansem w sezonie regularnym w konferencji. Myślę, że po tym sezonie będzie jeszcze głośniej niż normalnie. Zwykle bilansem granicznym jest 10-6, czasem 9-7. W tym sezonie w jednej z konferencji 10-6 na pewno nie wystarczy, a może się okazać, że i 11-5 będzie za mało. Za to w drugiej 9-7 będzie miała więcej niż jedna drużyna, która zagra w play-offs. Argumenty za zwiększeniem liczby drużyn w play-off są różne, ale wiadomo, że chodzi o dodatkowe dwa lub cztery mecze w telewizji. Dwa by się jeszcze wcisnęło, ale z czterema byłby już problem. Czyli jak zwykle – chodzi o pieniądze.

    Innym pomysłem jest wydłużenie sezonu regularnego o dwie kolejki, do 18 meczy. Proponuje się skrócenie pre-season, bo nikt tego nie ogląda. A nikt tego nie ogląda, bo grają rezerwy. Pierwszy skład zagra czasem kwartę albo dwie (na cztery mecze). Ale tutaj mocno protestuje związek zawodowy graczy. Dwa dodatkowe mecze, to dwie kolejne okazje do złapania poważnej kontuzji. A poważna kontuzja oznacza, że prawdopodobieństwo sutego kontraktu drastycznie maleje.

    I tu słowo a’propos pogardy w stosunku do NFL, że tylko 16 spotkań, i to tylko raz na tydzień. Kontuzjogenność w tym sporcie jest potężna. w każdym meczu kilku graczy schodzi z boiska z urazem i większość nie wraca za szybko. Stąd opór zawodników przed dodatkowymi grami.

    Jest jeszcze drugi powód, czemu mecze są tylko raz na tydzień. To najbardziej taktyczny sport z tych drużynowych. Sztab trenerski analizuje grę rywali i swoją całe dwa dni gdy gracze mają wolne (zwykle poniedziałek i wtorek – zaraz po meczach, z których większość jest w niedzielę). Jeśli drużyna ze wschodu gra w niedzielny wieczór spotkanie na zachodnim wybrzeżu, to kończy się to gdzieś w okolicach północy. U siebie w domu lądują nad ranem w poniedziałek. Zawodnicy spać, a sztab trenerski z samolotu prosto do pracy.

    Wracając do NBA, nie wiem co Silver kombinuje. Mimo wzrostu zysków oglądalność koszykówki nieznacznie spada. Myślę, że jednym z wiekszych problemów jest znany wynik finałów. Po erze Bulls wschód stał się wyraźnie słabszy od zachodu. Myslę, że w przynajmniej połowie przypadków zwycięzca zachodu w finale już nie musiał się przemęczać tak, jak rundę wcześniej. Czy to Spurs, Lakers, czy ostatnio Warriors. I to z małymi przerwami już tak od 20 lat.

    Michał, dzieciaka Ci pogratuluję gdy wychowasz i wypuścisz w świat czyli za jakieś 20 lat. Narazie nie ma czego. Za to życzę cierpliwości i spokoju!