W dzisiejszej 70-minutowej audycji między innymi:

We Are The Champions rozbrzmiewa na początku oczywiście ku czci mistrzów NHL, ale szybko zostaje zagłuszone przez tak słynne nazwy klubów jak Zespół Niespokojnych Nóg i Wybrzeże Klatki Schodowej. Podsumowujemy finały prezentując różne spojrzenie na to dzięki czemu i w jakim stylu zwyciężyli je Blues. Szukamy podobieństw z poprzednimi mistrzami, a także tego co przyszli mistrzowie mogą skopiować od tegorocznych St. Louis.

W dyskusji o Conn Smythe Trophy wyciągamy na wierzch zapomniane fakty z życiorysu Ryana O’Reilly’ego, szukając też ewentualnych innych ‘godnych’ tytułu MVP. Szukamy momentu zwrotnego w meczu numer siedem, zwracamy uwagę na liczbę karnych minut, których było bardzo mało jak na tego typu starcie. Bliżej końca Kamil dzieli się z słuchaczami super ciekawostką o nowym trendzie na pozycji bramkarza, co ja przekładam na język dla ludzi prostych i ceniących suche żarty.

DARMOWY FRAGMENT:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

7 KOMENTARZE

  1. Ufff… Najwyższy czas ochłonąć po tym wszystkim. Ten sezon był jedną wielką sinusoidą. Na początku tego roku byłem pewien, że jestem świadkiem bolesnego końca pewnej ery Blues. Drużyna, prezentująca się naprawdę solidnie na przestrzeni ostatnich sezonów i mająca według niektórych (w tym mnie 🙂 potencjał do sięgnięcia po Puchar Stanleya, rozsypywała się. Szorowanie dna tabeli ligowej, kłótnie, bójki… Przyznam się, że byłem przekonany, że to koniec i że nie ma szans na awans do PO. A tu stała się rzecz magiczna, w jakimś stopniu niewytłumaczalna… Wszystkim wydawało się, “Nutkom” zabranie pary, że w kolejnej rundzie padną… A oni z żelazną konsekwencją pokonywali kolejne stopnie. Jest to piękna historia, która może motywować na takiej płaszczyźnie czysto osobistej. Padłeś? Powstań… Przegrałeś setki bitew, ale jeszcze masz szanse wygrać całą wojnę. Sorry za takie wynurzenia, niemniej jednak ciężko opisać radość i uczucia jakie ma się po takim finale, kiedy ukochana drużyna dokonuje niemożliwego. Piękna sprawa 🙂

     
    • Ja tam w chłopaków wierzyłem od przynajmniej lutego. Na szczęście są dowody na portalu 🙂 Chociaż także wydawało mi się, że ekipa Blues sprzed kilku lat była mocniejsza – mieli pecha trafić na szczyt Chicago i Los Angeles. Ale teraz myślę, że to nie do końca prawda. Tamta obrona nie umywa się do obecnej. Do tego dużo równiejsze rozłożenie siły rażenia po wszystkich atakach i bramkarz wytrzymujący presję nie mający kilkumeczowych zjazdów formy.

      Za rok może być podobnie. Trzeba tylko na nowo ustawić/podpisać bottom lines. Ciekawe będzie, ile dostanie Binnington. Już dość sporo było bramkarzy, którzy weszli do ligi na pełnej kobiecie lekkich obyczajów, a im dalej w las, tym gorzej było.