Mecz dnia: Bruins kontra Blue Jackets

W świetnych humorach zjawili się w hali TD Garden hokeiści Columbus, którzy na pierwsze “oględziny” lodu wyszli w jajcarskim nastroju. Seth Jones i David Savard nabijali się ze sztabu szkoleniowego imitując ich ruchy i zachowanie podczas analizy wideo straconej bramki. W tym samym czasie na ławce obok siedział John Tortorella, na jego twarzy zero emocji. Pełne skupienie, widać było że szykuje się dla niego ważna potyczka. Torts ostatni raz na tym etapie rywalizacji był w 2013 roku. Trochę więc czasu upłynęło, a mecz w jego domowym Bostonie to zawsze dodatkowy zastrzyk motywacji.

Kurtki przegrały tylko jeden z 12 ostatnich meczów licząc jeszcze rundę regularną, ale istniały obawy o brak rytmu meczowego. Szybkie odprawienie Tampy to z jednej strony błogosławieństwo dodatkowego odpoczynku, z drugiego jeśli zaglądniecie w opinie i badania prowadzone przez ekspertów od sportu wysiłkowego czyli profesjonalnego, znajdziecie tam wiele dowodów na to że odpoczynek od rutyny powyżej trzech dni bardziej szkodzi niż pomaga, optymalna jest przerwa 2-3 dniowa, każda większa niesie za sobą ryzyko…

…i to ryzyko niestety dla gości okazało się prawdziwe, dziewięć dni bez hokeja o stawkę było widocznych. W pierwszych 10 minutach Boston wyglądał na nakręconą drużynę, nie pozwolili oddać strzału przeciwnikom przez siedem minut, tak jakby nigdy nie zeszli z lodu po tym ostatnim boju przeciwko Toronto, tak jakby musieli zdobyć bramkę wyrównującą w jakimś ważnym meczu.

Uwijał się jak w ukropie Siergiej Bobrowski, pomóc Columnbus mogły dwie kary i okresy w przewadze, tylko że to właśnie w drugim z nich gola zdobyły Niedźwiedzie. Noel Acciari wyjechał do kontry gdy Charlie Coyle siedział w boksie kar i dał wynik 1:0. Coyle poczuł ulgę, jego kara z pierwszej tercji była tym “najniższym” momentem jeśli chodzi o ten mecz, później sprowadzony na trade-deadline napastnik grał już tylko lepiej, ale o tym za moment.

Coyle został do Bostonu sprowadzony by grać rolę trzeciego centra, no ogólnie środkowego napastnika z bottom-lines. Rok temu w tej roli w Bean Town świetnie spisywał się Rielly Nash, z którego usług jednak zrezygnowano i postanowiono spróbować dać szansę “swoim” chłopakom. Manewr ten wyszedł średnio, no bo gdyby było super nie wzmacniano by kręgosłupa drużyny przed play-offami.

Wspomniany już Nash pojawia się nam tu nieprzypadkowo, bo to on był jednym z dwóch ludzi, którzy wstrząsnęli Bruins w trzeciej odsłonie. Obecnie w protokole meczowym jako autor gola widnieje co prawda Brandon Dubinsky, ale to Nash i nagrywający mu z niebieskiej Seth Jones robią największą robotę przy bramce wyrównującej na 1:1. Moment później, bo 13 sekund zajęło tylko, by tym razem Pierre Luc Dubois wpisał się na listę strzelców i dał CBJ prowadzenie 2:1.

Znów mamy gola, w której finalnie wpisany jako strzelec zawodnik zrobił dla danej akcji najmniej. Dubois użyczył tutaj tylko swojej tylnej przestrzeni na nogach, a pierwotnie uderzenie z dystansu Artiemija Panarina trafiło właśnie w kolegę i po rykoszecie zmyliło Tuukę Raska.

Wracamy w momencie do Coyle’a, który doprowadza do remisu 2:2 mieszcząc krążek niezwykle ciasno po lodzie tuż przy lewym słupku. Po tej sytuacji długo pokazywany był Seth Jones, którego grze przyglądał się tego wieczoru na żywo ojciec Popoye Jones, były koszykarz i obecny trener (asystent) Indiana Pacers w NBA. Jones junior krył tu powietrze i nie był zadowolony z tego co zrobił, a właściwie z tego co nie zrobił. Ani nie był blisko zawodnika, ani nie sięgnął krążka, ale to hokej i tak się czasem zdarza.

Mało mamy w fazie pucharowej wybryków Brada Marchanda prawda? Zadziwiająco skupiony i cichy jeśli chodzi o “ekscesy” był najlepiej punktujący zawodnik Bruins w rundzie regularnej. No to zapowiada nam się, że w rywalizacji z Kurtkami będzie inaczej. Zalążek tego Marchand pokazał właśnie przy stanie 2:2, gdy użył swoich sztuczek na wznowieniu przeciwko Camowi Atkinsonowi. Najpierw złamał mu łopatkę korzystając na momencie, w którym sędziowie nie patrzyli, potem jeszcze poczęstował rywala łokciem. Wszystko uszło na sucho.

Najwyżej rozstawiona drużyna z Atlantic Division, która została w bojach play-off, dopięła swego strzelając w OT na wagę zwycięstwa. To znów była akcja która kończyła się dograniem Marcusa Johansona do Coyle’a, znów Columbus został złapany na złym kryciu w akcji powrotnej, tym razem Zach Werenski nie powstrzymał Dantona Hainena na niebieskiej i dał się objechać bez krążka Coyle’owi.

Johanson i Coyle to nowy duet w drużynie trenera Bruce’a Cassidy’ego, bo tak samo jak o Coyle’u pisałem jak o zawodniku transferowanym do Bostonu, tak samo znalazł się tam w lutym Johansson i jest bardzo dobrym graczem w tych play-offach. W dwóch ostatnich meczach ma gola w rywalizacji meczu numer siedem i dwie asysty w meczu otwierającym serię.

Coyle zaś jest najlepszym snajperem swojego zespołu w tej części sezonu, ma już na koncie pięć goli. Dobre ruchy transferowe menadżera Dona Sweeneya przyczyniły się więc mocno do pierwszej porażki rywala z Ohio w play-off. Paradoks, bo to przecież Blue Jackets byli królami okienka transferowego, a przynajmniej taka panowała powszechna opinia.

Piosenka dnia:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE

    • Pierwsza runda była również transmitowana w lokalnych telewizjach. Większość Amerykanów raczej tam oglądała play-offy, bo nie ukrywajmy że komentatorzy i eksperci w NBCSN są jednak trochę mierni i kto może ten ogląda gdzie indziej.