Mecz dnia: Jets vs Golden Knights

Tytuł dzisiejszej zmiany jest może mocny, ale chyba nikt nie może zaprzeczyć jego prawdziwości. Wszyscy mieliśmy w głowie przed rozpoczęciem tej rywalizacji obraz bardzo groźnej, głębokiej w ofensywie i defensywie, grającej fizycznie i wspartej dobrym bramkarzem drużyny. Tak myśleliśmy o Jets, którzy pozostawali jedyną kanadyjską nadzieją na sukces. Skończyło się tak, że gdy Odrzutowce zaczęły przegrywać, to nie potrafiły skończyć i odpadły z Golden Knights może nie w słabym stylu, ale w sposób zupełnie odbiegający od tego co prezentowali w serii z Predators czy Wild.

Kiedy mecze rozgrywane są w tak dogodnej dla kibiców NHL w Europie porze skupiamy się raczej na przedstawieniu swoich myśli i jakichś ogólnych wniosków, aniżeli relacjonuje spotkanie, zakładając że każdy miał okazję je w jakimś stopniu już zobaczyć. Tutaj zrobię mały wyjątek, bo równocześnie trwał finał MŚ Elity i wiele osób dzieliło swoją uwagę pomiędzy te dwa spotkania.

W piątek minucie meczu doszło do sytuacji, w której gospodarze mogli mówić o pechu. Krążek znalazł się za ich bramką, a Connor Hellebuyck wybijał go rollingiem po pleksie. Nie było to ani zaskakujące ani mocne, a mimo to sędzia nie uniknął błędu jakim było w tej sytuacji zmienienie toru lotu gumy. Dalsza część tej akcji to druga szansa dla Jets na oddalenie niebezpieczeństwa ale Josh Morrissey traci posiadanie na rzecz Alexa Tucha a ten zupełnie bez namysłu odwraca się i oddaje strzał na 1:0. Na szczęście dla tego defensora, który choć statystycznie nie błyszczał, to odegrał bardzo  ważną rolę w dalekiej wycieczce Winnipeg w tych play-offach – zdobył on też bramkę wyrównującą stan meczu jeszcze przed zakończeniem 1T.

Ponieważ w tak stresujących potyczkach wszystko, ale to absolutni wszystko ma znaczenie, nie sposób nie wspomnieć o sytuacji z drugiej tercji, która niejako poprzedziła zdobytego drugiego gola przez gości. James Neal znany z kąśliwego strzału, trafił „w ucho” przeciwnego bramkarza, tak jak nakazuje każdy podręcznik rasowego snajpera (oczywiście każdy woli też aby ten krążek zaraz obok ucha przeleciał i wbił się do bramki). W tej sytuacji było trochę inaczej – Hellebuyck bokiem maski odbił krążek ale uszkodzony został jego sprzęt, dokładniej zaczepy, na których trzyma się kask i osłona twarzy. Ekwipunek trzeba było wymienić na nowy, zapewne mniej „rozchodzony”. 17 sekund później Amerykanin przepuszcza krążek po strąceniu go przez Ryana Reavesa. Czy mamy pewność że zareagował by lepiej-szybciej gdyby nie zmiana maski? Żadnej, ale

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.