Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Mecz dnia: Bruins vs Panthers

Od dwóch czy trzech tygodni modliliśmy się, by ten niedzielny mecz miał jeszcze znaczenie, tak by zasiąść do niego w tę ostatnią niedzielę jak do prawdziwego święta. Znaczenie to on owszem i miał, ale chyba nie takie, jakiego byśmy sobie życzyli. Na szali nie stał już awans Panter, bo ci od ponad jednego dnia byli już wyeliminowani. Teoretycznie zależeć na punktach powinno Niedźwiedziom, bo ci mieli w swoich rekach wybór: grać z Devils czy z Maple Leafs.

Woleli z Maple Leafs, jak się okazało. Zdziwiony wcale nie jestem, lepszy diabeł znany (hehe) niż mniej znany. Mecz rozpoczął się od trafienia Henrika Borgstroma, dla którego gol zdobyty w drugiej minucie był pierwszym w NHL. Asystę przy tym trafieniu uzyskał Frank Vatrano, czyli napastnik, który w późniejszym przebiegu pierwszej tercji podwyższył na 2:1. Oczywiście przy takiej okazji smaczek jest, bo Vatrano to były zawodnik Bostonu, który został tam wyparty przez falę nowych młodych zdolnych.

Przy tym stanie 2:1 dla gości stało się coś, co pewnie niejednego przypadkowego widza innych drużyn niż Bruins ucieszyło. Jared McCann w trochę nienaturalnym golfowym swingu uderzył kijem w oko Brada Marchanda. To wyglądało naprawdę groźnie i bolało jak cholera, o czym najlepiej mówi reakcja Marchy’ego:

To nie był zresztą jedyny wysoki kij w tym meczu, krew pojawiła się na twarzy Zdeno Chary, a podwójna kara osłabienia zakończyła się trafieniem Davida Pastrnaka w przewadze i to był najładniejszy tego wieczoru gol, podobał mi się zwłaszcza przez podanie Bergerona. Tylko najlepsi centrzy mają pewność przy takich dograniach, gdy stoją na 2-3 metry przed bramką i oddają krążek na dalszy dystans…

Do końca meczu nie wytrwał w bramce James Reimer, którego przez kontuzję musiał zmienić Roberto Luongo, ale to wszystko nie miało już zbyt dużego znaczenia. Znaczenie miało za to to, że był to ostatni występ Rene Rancourta w hali TD Garden, no przynajmniej w rundzie regularnej. Oprócz wykonania hymnu Rene rzucił też symboliczny krążek:

BOSTON, MA - APRIL 8: Zdeno Chara #33 of the Boston Bruins and Keith Yandle #3 of the Florida Panthers pose with anthem singer of 42 years, Rene Rancourt, for the ceremonial puck drop before the game at the TD Garden on April 8, 2018 in Boston, Massachusetts. (Photo by Steve Babineau/NHLI via Getty Images)

Krótkie linijki dnia:

* Golden Knights zostali pierwszą w historii amerykańskiego sportu drużyną w najlepszych zawodowych ligach, która w swoim debiutanckim sezonie wygrała dywizję.

* Aż siedem zespołów, których nie było w play-offach w zeszłym roku, weszło do fazy pucharowej w tym sezonie. To największa “wymiana” drużyn w gronie TOP16 i dzieje się tak drugi rok z rzędu i aż trzeci w czterech ostatnich sezonach. Praktycznie co rok to wymiana stawki w prawie połowicznej części.

*

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł

8 KOMENTARZE

  1. Dallas powinni nazywać się nie gwiazdy ale frajerzy żeby mieć taką pake i nie awansować do postsezon to jest właśnie frajerstwo. Chlopaki robili playoff oczywiście na tamten czas i ktoś chyba Adrian obstawial że będą chyba w finale zachodu. Radulov z Montrealu do Dallas jak z deszczu pod rynnę ☺

     
  2. Chciałem zdeprecjonować osiągnięcia czołowej trójki z Atlantic, bo trafiła im sie przeraźliwie słaba dywizja. Najgorsza czwórka była tragicnz. Troche inaczej to wygląda w Metropolitan. I wyniki mnie zaskoczyły. Wydawało mi się, że grając jeden mecz więcej z czterema słabymi drużynami powinien dać około 6 punktów więcej w skali sezonu. Wszak w Atlantic dość długo walka szła na noże i była bardzo wyrównana.

    Oto punkty zdobyte na drużynch w konferencji , które nie załapały sie do pierwszej trójki swoich dywizji:
    Tampa: 49
    Boston: 54
    Toronto: 51
    Washington: 51
    Pittsburgh: 50
    Philadelphia: 46

    Top 3 Atlantic zdobył na Bottom 5 Atlantic średnio 28.3 punkta. Top 3 Metropolitan na Bottom 5 Atlantic zdobył jedynie punkt mniej: 27.3

    Top 3 Atlantic zdobył na Bottom 5 Metropolitan średnio 23 punkty. Top 3 Metropolitan na Bottom 5 Metropolitan zdobył też punkt mniej: 21.7.

    Top 3 Atlantic na Bottom 10 zdobył 2.3 punkta więcej niż Top 3 Metropolitan. Czyli teoria niby potwierdzona, choć spodziewałem sie większej różnicy. Jeśli spojrzeć dokładniej, to Atlantic nabił więcej punktów na słabeuszach* Metropolitan, a Top Metropolitan lepiej punktówał na cieniasach z Atlantic.

    * – słabeusze trochę naciągani, bo Columbus i New Jeresey spokojnie mogłyby się załapać do Top 3 swojej dywizji.

    Także może Toronto i Boston nie są takie słabe? Bruins akurat najlepiej wykorzystali słabość swojej wywizji. Zesweepowali Detroit, Montreal i Ottawę.

    Pittsburgh Zesweepował Philadelphie ale trzy jeśli nie wszystkie cztery mecze po dogrywce.

    Na koniec inny ciekawy wniosek. Devils wygrali wszystkie mecze z Tampą.

     
    • Errata. Pierwszy akapit powinien wyglądać tak:

      Chciałem zdeprecjonować osiągnięcia czołowej trójki z Atlantic, bo trafiła im sie przeraźliwie słaba dywizja. Najgorsza czwórka była tragiczna. Troche inaczej to wygląda w Metropolitan. I wyniki mnie zaskoczyły. Wydawało mi się, że granie jednego meczu więcej z czterema słabymi drużynami powinno dać około 6 punktów więcej w skali sezonu. Wszak w Metropolitan dość długo walka szła na noże i była bardzo wyrównana.

       
  3. Największy downgrade to Chicago i Montreal, plus NJD absolutny hit VGK, do przewidzenia dobrze Predators, TBL, do przewidzenia źle Ottawa, Sabres, Arizona. Ogólnie więcej niespodzianek i większość typów z przedsezonu poszła w las…