Mocno obsadzona filmami, gifami, memami, szybka, ale i dokładna pigułka z nocnych wydarzeń ze świata NHL!

Mecz dnia: Toronto Maple Leafs vs Pittsburgh Penguins

Możemy na siłę doszukiwać się znaczenia w spotkaniu Flyers-Jackets albo rywalizacji Wild z Coyotes. Nie ma co jednak zakłamywać rzeczywistości. W sobotni wieczór liczył się tylko jeden mecz. O pierwsze „pełnoprawne” playoff od 2004 roku walczyli hokeiści Toronto Maple Leafs.

„Klonowe Liście” trzeci raz podchodziły do zapewnienia sobie awansu. Mogli zrobić to już kilka dni temu przeciwko Capitals albo dwa wieczory temu przeciwko Lightning. Nie udało się, a wyniki pozostałych gier „Błskawicy” i Islanders sprawiały, że presja na młodej ekipie z Ontario rosła z każdą chwilą. Nadal byli jednak w komfortowej sytuacji, wystarczyło bowiem urwać choćby punkcik w połowie rezerwowej kadrze Pittsburgh Penguins. Mike Babcock tym razem nie tonował przedmeczowych nastrojów: „Chcemy sami wygrać ten awans, a nie liczyć na porażki innych”.

Penguins przystąpili do meczu bez m.in. Małkina, Hornqvista, Murraya, Bonino, Hagelina, itd. Długa lista absencji nie powinna dziwić, w końcu Pingwiny już od środy wiedzieli, że rozpoczną pierwszą rundę na swoim lodowisku przeciwko Blue Jackets. Grali za to Crosby i Kessel i to oni napędzili niemałego strachu „Liściom”. Mimo ewidentnej dominacji gospodarzy to właśnie Phil strzelił pierwszą bramkę, a ziarenko niepewności w obozie Leafs urosło do rozmiarów kilkutonowego głazu. Na szczęście błyskawiczna odpowiedź Jamesa van Riemsdyka (29 sekund później) uspokoiła nastroje.

Co dalej? Hmm… Tom Sestito pakujący się biodrem w głowę Freddiego Andersena, co zmusiło Duńczyka do przedwczesnego zakończenia meczu. Gola Tylera Bozaka po genialnej asyście Williama Nylandera w trakcie kary Sestito, szybka odpowiedź Crosby’ego (44. gol w kampanii!), samobój Jake’a Gardinera w 6. minucie trzeciej tercji… Mogę sobie tylko wyobrazić, co przeżywali fani Toronto w ostatnich dziesięciu minutach.

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, a o naszej rzetelnośći i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Nawet jako fan Islanders potwierdzam, że mocni Leafs i Habs to korzyść dla całej ligi w dłuższej perspektywie. Moi rybacy i tak zrobili więcej niż się spodziewałem po offseason i pierwszej połowie sezonu. Play off to ten moment, w którym z reguły nie mam komu kibicować. Staram się walczyć z jakimkolwiek hejtem w jakiejkolwiek postaci, ale start PO to moment, w którym włącza mi się hejt na Pens i nie wiem dlaczego. Oni i Pack w NFL to moi „faworyci” od zawsze. Jeśli chodzi o ten sezon to konsekwentnie stawiam na finał jak na starcie sezonu Ducks-Caps, a wygrają pewnie… Pens hehehe. Nie cierpię Crosby’ego, ale jest zajebisty bez dwóch zdań.