Oto następne tłumaczenie fenomenalnych tekstów ukazujących się na łamach portalu The Players Tribune. Podziękowania za szczęśliwy czas jaki w Vancouver spędził Alex Burrows, napastnik który obecnie walczy w play-offach o Puchar Stanleya w barwach Ottawa Senators. W trakcie 12 lat uzbierało się Burrowsowi wiele wspomnień i chwil, które w tym tekście przytacza i wspomina.

Nigdy nie zapomnę dnia, w którym zostałem hokeistą Orek.

Pamiętam dokładnie. To był drugi stycznia 2006 roku. Nawet nie pytajcie, czy sprawdziłem tą datę. Po prostu zawsze będę pamiętać ten dzień.

To było poniedziałkowe popołudnie, graliśmy w St. Louis. Zostawiłem swoje rzeczy w hotelu i złapałem busa na lodowisko. Wszedłem do Savvis Center (próbując wyglądać, jak ten „gość z NHL”,  wiecie, ale prawdopodobnie odwalając naprawdę złą robotę). Skierowałem się do szatni gości, popchnąłem te ogromne, ciężkie drzwi…

I pamiętam, że w tamtym momencie pomyślałem – Czy to prawdziwe życie? Czy to się dzieje naprawdę?

To tak jakbym miał halucynacje. To z pewnością było działanie magii, ktoś stworzył fantazję „jestem graczem Vancouver Canucks” i jakimś cudem wprowadził to w moją głowę. Tak zawsze sobie to wyobrażałem. Tutaj stał Trevor Linden, który przygotowywał swój sprzęt przed meczem. Tutaj bliźniacy Sedin grali w piłkę na rozgrzewkę. Tutaj Markus Naslund, tam Todd Bertuzzi, niedaleko dalej Brendan Morrison, czyli formacja Ekspresu z Zachodniego Wybrzeża (przyp. tłum. w org. West Coast Express, linia Orek, która grała razem w latach 2002-2006). To była prawdziwa drużyna z NHL, w prawdziwej szatni, w prawdziwej arenie, przygotowująca się do prawdziwego meczu. Robicie sobie ze mnie jaja?

To, jak na to mówią, doświadczenie poza ciałem? Tak, to było coś takiego. Stałem tam, patrzyłem z boku, jak po raz pierwszy zostaję zawodnikiem NHL.
Tamto spotkanie, jak mogliście się spodziewać, nie poszedł po naszej myśli. Przegraliśmy chyba 1:4, nie było nawet blisko. Ale nie to się liczyło. W trzeciej tercji tego starcia, kiedy nie mieliśmy już szans na wygraną, stało się coś, czego nigdy nie zapomnę. Zaczęliśmy przepychać się pod naszą bramką i uderzył mnie Dennis Wideman. Zastygłem na sekundę.

To uderzenie całkowicie mnie zmieniło. Zacząłem się zastanawiać. Alex – zrzucą cię z powrotem do afiliacji. Ślizgasz się, nic nie robisz, twoja drużyna przegrywa, a teraz jeszcze pomiatają tobą. Będziesz Alexem Burrowsem, gościem, który przez całe życie będzie opowiadał o tym jednym meczu, który rozegrał w NHL. Świetnie, koleś.

To tak jakbym zobaczył całą swoją karierę przed oczami w ułamku sekundy.

Stwierdziłem, że muszę pokazać moim kolegom, że jestem w stanie im pomóc. Nie jestem tylko tym dzieciakiem, który cie

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE

  1. Kiedy czytałem to pierwszy raz niedługo po transferze to mi się łezka w oku zakręciła. I musze przyznać że gdy czytam to teraz . . . to nic się nie zmieniło. . . ?. Powodzenia Alex. Ale jestem pewien że pewnego dnia wrócisz i znowu będziesz Orką . . .