1 . Gwiezdne Wojny w Kalifornii

Kaczory z Anaheim postanowiły wspomóc swojego dawnego partnera biznesowego (Disney) i wspomóc promocje najnowszej części Gwiezdnych Wojen. Właściwie to nie wiadomo kto kogo promował, Gwiezdne Wojny hokej czy na odwrót, ale fakty są takie że przychodząc wczoraj do Honda Center na mecz przeciwko Tampa Bay Lightning mogłeś spotkać nie jedną księżniczkę Leie (zdjęcie po prawej) i nieznanych dotychczas rycerzy Jedi (dół)

 

 

Za czarny charakter robił nieobecny już od jakiegoś czasu “Darth Hiller” (prawo), a na trybunach świetnie bawili się jego poplecznicy (dół)

Impreza w wykonaniu gospodarzy przednia, ale sam wynik i gra już nie bardzo. Lightning umieścili w tym meczu czterokrotnie krążek w bramce Ducks, z tą tylko korektą że aż dwa trafienia sędziowie uznali za niezgodne z przepisami. Ostatecznie i tak stanęło na wyższości przyjezdnych, którzy wygrali 2:1 o gola w przewadze wypracowanego podaniem Jonathana Drouina (autora trafienia na 1:0).

2. Nowy rozdział w derbach Nowego Jorku

Pierwszy raz odkąd New York Islanders dołączyli do NHL podejmowali New York Rangers na terenie innym niż ich zasłużona hala Nassau Coliseum. Derby stolicy świata odbyły się na Brooklynie i poszły po myśli gospodarzy 2:1. Kolejne starcie derbowe również w Barclays Center już 14 stycznia i po tym meczu można śmiało polecić – jak zwykle intensywna pełna walki potyczka.

Właściwie chcąc być bardzo szczegółowym to były były pierwsze prawdziwe derby miasta Nowy Jork. Każda wcześniejsza edycja szumnie nazywana derbami była w istocie pojedynkiem zaledwie wewnątrz-stanowym. Long Island według podziału urbanistycznego tylko częściowo leżała bowiem w obrębie New York City (i chyba akurat nie tą częścią z byłą halą Islanders). Najlepsze było chyba na koniec w postaci rzutu karnego Kyle’a Okposo.

https://www.youtube.com/watch?v=ZYUkAqNRzYY

 

3. Dwóch anonimowych bramkarzy w meczu Maple Leafs kontra Jets

Ok może nie tak całkiem anonimowych, ale zarówno Garret Sparks jak i Connor Hellebuyck wystąpili w jednym spotkaniu rangi NHL przed tym podejściem. Na tym podobieństwa się nie kończą, obaj to obywatele USA i obaj mają równo po 22 lata. Na tym podobieństwa się kończą –  Hellebuyck to taki bardzo hypowany goalie, któremu wróży się dużą karierę. Sparks to taki trochę królik z kapelusza, którego Maple Leafs wyjęli całkiem niedawno.

Z dwójki świeżaków tylko Hellebuyck wytrzymał presję. Sparks mimo że błędów nie popełnił to jednak skończył z sześcioma straconymi bramkami, co pozostawia już mało “magii” z pierwszego występu (shutout). Toronto przegrało z Winnipeg 1:6, ale ten występ raczej nie zakończył kariery Sparksa w pierwszej drużynie. Bernier został odesłany do AHL więc dwójką Reimer i Sparks trener Babcock będzie żonglował jeszcze przez jakiś czas.

Oprócz solidnego Hellebuycka podobać się mogła gra w destrukcji Odrzutowców, nawet gdy pojawiał się problem była świetna egzekucja gry defensywnej jak w przypadku tej akcji powrotnej Tylera Myersa:

 

4. To ci Edmonton Oilers mają jakąś głębie składu?

W obecnej sytuacji tylko najbardziej wytrwali fani NHL w Polsce potrafiliby wymienić całe bottom six Edmonton Oilers. To nic wstydliwego, drużyna jest kiepska, nie grają nic wyjątkowego nawet ich podstawowe “nazwiska” – czemu ktoś miałby podniecać się ludźmi którzy spędzają dla nich na lodzie po 10-14 minut.

A jednak jakaś głębia tam jest i nawet gdy zagra przyzwoicie potrafi zrobić różnicę. Tak było w meczu Nafciarzy z Niedźwiedziami z Bostonu, wygranym 3:2. po karnych. Matt Hendricks i Mark Letestu strzelili po bramce w czasie regulaminowym, ten drugi zdobył ją nawet w liczebnym osłabieniu (pierwsze takie trafienie Oilers w tym sezonie – źle się muszą z tym czuć Bruins). W karnych wiadomo, lekka loteria, ale na koniec mogliśmy zobaczyć jeden z lepszych ostatnio hokejowych uścisków. Tak szczera radość Hendricksa z wygranej:

 

5. Jagr i Scott nie chcą na Mecz Gwiazd

To nie wiadomość meczowa, ale ważna wieść z tej środy – Jaromir Jagr i John Scott nie chcą waszych głosów w All Star Game Voting. Tzn może inaczej Jagr nie chciał ale ostatecznie namówił go … Teemu Selanne. Sami zobaczcie tę konwersacje na Twitterzem tłumaczyć chyba nie trzeba?

twitterww

Co znaczy w najszybszym możliwym skrócie:
– Jagr: Ludzie nie głosujcie na mnie, doceniam to ale jestem za stary na dogrywki 3 na 3. To mnie zabije
– Selanne: Głosowałem na Ciebie przyjacielu, jesteś dużo mądrzejszy niż te dzieciaki i wcale nie taki stary!
– Jagr: Zrobię to dla Ciebie, ale jak w 2026 zmienią format na 2 na 2 to nie zagram. Będę miał wtedy 54 lata

Scotta nikt póki co nie namawia, raczej wszyscy “zbyt poważni” dziennikarze z Kanady uważają że robienie sobie jaj z Meczu Gwiazd nie przystoi i mają nadzieje że akcja pod tytułem “głosujemy na Johna Scotta bo ASG to żart” wypali się z czasem. Na razie nie wypala się, a wręcz nabiera na sile i Scott jest na pierwszym miejscu w głosowaniu kibiców.

 

CVPZK0YUAAAxJW6.jpg large