PRZEPRASZAMY ZA PROBLEMY Z DOSTĘPEM DO PORTALU W DWÓCH OSTATNICH DNIACH CO WPŁYNĘŁO TEŻ NA BRAK MATERIAŁÓW WCZORAJ. PROBLEMY TECHNICZNE Z SERWEREM JUŻ ZAŻEGNANE. NADRABIAMY WIĘC W DZISIEJSZYM RAPORCIE DWA OSTATNIE MECZE!
Zemsta dnia: Za 0-14
Pete DeBoer, trener Dallas Stars, miał prostą odpowiedź na pytanie o to, czego nauczył się z zeszłorocznej porażki z Oilers w finale konferencji. „Nie idź 0-14 w power play” – powiedział przed meczem. Jego zespół wykonał zadanie z nawiązką, kończąc spotkanie z bilansem 3/4 w grze w przewadze numerycznej.
Statystyka ta nabiera jeszcze większego znaczenia w kontekście tego, co działo się przez pierwsze dwa okresy gry. Dallas ledwo radził sobie z utrzymaniem krążka w strefie ofensywnej podczas pierwszego power play – jedynym strzałem była sytuacja sam na sam Ryana Nugent-Hopkinsa w osłabieniu po błędzie Thomasa Harleya przy niebieskiej linii. Stars, którzy w pierwszych dwóch rundach playoff strzelali z 30,8% skutecznością w power play (najlepszy wynik spośród zespołów, które wyszły z pierwszej rundy), nie potrafili dokładnie podać, przekroczyć niebieskiej linii ani utrzymać cyrkulacji krążka.
Tercja numer trzy całkowicie odmieniła obraz gry. W ciągu zaledwie 5 minut i 26 sekund Dallas zdobył trzy bramki w power play, odrabiając stratę dwóch goli i przejmując prowadzenie 4:3. Pierwsza bramka Miro Heiskanena padła już 32 sekundy od rozpoczęcia trzeciej tercji, wykorzystując power play przeniesiony z drugiego okresu.
Chaos dnia: W boksie kar
Kluczowy moment spotkania rozpoczął się od faulu Brett Kulaka na Masonie Marchmentcie przy wyniku 3:1 dla Oilers na 18:58 drugiej tercji. Edmonton wydawał się mieć pełną kontrolę nad meczem, ale defilada zawodników do penalty box właśnie się rozpoczynała.
Heiskanen przepchnął krążek przez gąszcz zawodników, redukując straty do jednej bramki. Ale to był dopiero początek kłopotów dla Oilers. Corey Perry niedbale obchodzi się ze swoim kijem przed bramką Dallas i trafia Sam Steela w okolice głowy. Mikael Granlund wykorzystał przewagę, posyłając rakietę nad ramieniem Stuarta Skinnera z punktu wznowienia. Skinner miał problemy z zobaczeniem strzału – Jake Walman próbował zablokować, a Jason Robertson znajdował się przed bramkarzem.
Finałowy akt dramatu rozegrał się, gdy Evander Kane trafił wysokim kijem Matta Duchene. Kanadyjczyk zemścił się osobiście, zdobywając bramkę za drugim podejściem w zamieszaniu przed bramką Oilers. Trzy bramki w power play w trzech okazjach w ciągu 5:58 trzeciej tercji zamieniły dwubramkową przewagę w jednobramkową stratę.
Anomalia dnia: Albo 83,4 albo perfekcja
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 180 dni | 108 zł |
Tkachuk to nie Kanadyjczyk 😉
Oczywiście że nie 🙂 Pośpiech – poprawione. Dzięki!
Comments are closed.