Chciałoby się powiedzieć, nikt nie przegrał, wszyscy jesteśmy zwycięzcy… ale raz już w Nocnej Zmianie powiedziałem wam jak wygląda prawda. Moja prawda, chwała zwycięzcom i vae victis, czyli biada zwyciężonym. Nie uznajcie więc tego akapitu na silenie się by znaleźć kogoś dalej i mniej szablonowo. Od razu z miejsca wyznam oczywistość, wygranymi są Blues, przegranymi Bruins. Moim zdaniem warto jednak na moment poszperać nieco głębiej i przypomnieć sobie, kto z dalszego planu, o którym być może teraz nie myślimy, może odbierać wynik tych finałów jako zwycięstwo bądź porażkę…
Przegrani:
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Wygrani:
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Manewr dnia: Jaden Schwartz
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Obrońca dnia: Jay Bouwmeester
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Liczba dnia: długość samotności
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Fakt dnia: Stasiek nie lubi gospodarzy
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Porównanie dnia: Kawhi jak Sidney
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Drugie porównanie: Ryan jak Wayne
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Miasto dnia: St. Louis
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 30 dni
22 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 90 dni
50 zł
Formularz zamówienia
Nazwa
Przelew
Abonament 180 dni
90 zł
Co dalej: koniec sezonu, nie koniec wydarzeń
W kolejnych dniach na pewno będziemy raportować nadal o wydarzeniach z finałów, a także tego co przed nami. W naszej redakcyjnej skrzyni już leży mnóstwo tekstów na temat zbliżającego się draftu a także gali rozdania nagród w Vegas więc… do przeczytania jutro.
Rozwiązanie konkursu Bracket Challenge:
Gratulujemy zwycięzcy Witoldowi, publikuję pierwszą dziesiątkę, niestety nie ma nikogo z redakcji. To był wyjątkowo trudny rok by trafić Bracket i nawet zwycięzca naszej 'ligi’ zanotował sporo pomyłek. Mimo to okazał się najlepszy i proszę aby odezwał się w komentarzu w celu odebrania nagrody (bluza wybranej drużyny NHL). Całość możecie sprawdzić pod adresem: https://bracketchallenge.nhl.com/leagues/nhl-w-pl
Poniżej zwycięski bracket:
9 KOMENTARZE
Czy mi się zdaje że tajemniczy Witold to nasz Kapitan? I czy czasem nie ustrzelił dubleta?
RODO więc nie zdradzę nic. Czekam na zgłoszenie się wybrańca 😉
Ty taki bystry jesteś, że się do naszej policji powinieneś zapisać! 😉
Prawdziwy pies.
Bycie psem mnie nie pociąga ? Czasem warto czytać uważnie komentarze a wiele można wywąchać. Gratulacje Kapitanie dokonałeś czegoś co w historii portalu może się już nigdy nie zdarzyć ?
W czasie pierwszych dwóch tygodni finałów byłem na urlopie, z dala od internetów. Czas cudowny więc szkoda go było marnować na odsypianie nocy. Była pełna cisza w eterze, niemal jak podczas wyborów. W odpowiednie linki w typerze wchodziła mi żona żebym przypadkiem nie poznał wyniku żadnego meczu.
Potem odrabiałem zaległości. Podcasty też odsłuchałem. Dzięki za wspomnienie o mnie. Czy mi się wydaje, że wyczułem lekką szyderę, coś w stylu „kapitan… aaa, ten przypał… nie ma co traktować tego powaznie..”. Nawet jeśli tak, to i tak się nie przyznacie 😉 Poza tym dobrze zauważyliście, że ja już byłem wygrany. Przynajmniej teoretycznie. Latem biegam w chłodniejsze dni w bluzie Bruins, zimą w Blues, bo tak się jakoś złożyło, że te niebieskie są większe, że na sweter wejdą lub cieplejsze. Niby sytuacja win-win ale dwa dni po awansie St. Louis do finału zacząłem się martwić. To było uczucie jakbym tylko jednemu dziecku mógł dać prezent, a drugie musiałoby tylko patrzeć.
Faktycznie, miałem zagwozdkę, komu kibicować w finale. Ale po połowie pierwszej tercji pierwszego meczu sytuacja się wyjaśniła. Blues!!!
Kilka obserwacji po finałach: – Bruins musieli być mocno poobijani. Zdechli strasznie. Blues to dobra ekipa, która wyłączyła innych także, ale jednak Niedźwiedzie to elita ligi – Blues każde zwycięstwo musieli wyszarpać z gardła Niedźwiedziom, a rywale spuścili Niebieskim dwa soczyste wpierdole. Po meczu nr 6 byłem przekonany, że w Bostonie będzie egzekucja – w Bostonie grały tylko linie nr 3 i 4. To one trzymały wyniki. Linia Bergerona dziwnie schowana. Już wspomniałem, że podejrzewam mocne problemy ze zdrowiem. Nie wiem czy podobnie było z linia nr 2. Ich nie było wcale. Cały sezon był problem z drugim skrzydłowym dla Krejciego. – Poza tym PP. Jeśli nie było kar dla Blues, Bruins nie potrafili sobie poradzić. W poprzednich rundach wyglądało to podobnie. Trzy zwycięstwa z Toronto zostały solidnie podparte dużą pomocą nieprzepisowych zagrań rywali. – w odniesieniu do Blues i podcastów – chyba się zgadzamy – Dunn daje dodatkowy wymiar obronie Blues, stąd jest dużym wzmocnieniem. Jednak jeśli chodzi o same bronienie – ustawiany był najczęściej w formacji nr 3. – Jay Bo – ja się nie mogłem doczekać końca jego kontraktu ale mniej ze względu na samą jakość gry, a bardziej na relację jego występów na lodzie w odniesieniu do zarobków. Jakby miał jakieś, powiezmy, 3M co rok, to byłbym zadowolony – Conn Smythe Trophy – moim zdaniem Pietrangelo. Jesli byłoby jak w NBA – MVP Finals, to bezdyskusyjnie O’Reilly. Natomiast w przekroju całych play-offs #90 trochę zniknął w dwóch środkowych seriach. Natomiast #27 odwalał kawał solidnej, ciężko zauważalnej pracy. Po pierwsze: Alex nie schodził poniżej pewnego wysokiego poziomu cały czas, a że przyzwyczaił do tego, wszyscy brali to za standard i przez to mniej doceniali; po drugie – ciężka charówa w obronie zawsze jest mniej spektakularna niż fajerwerki w ataku. Nie jest przypadkiem, że najlepsi napastnicy rywali nie postrzelali sobie z St. Louis: Laine 2G, Scheiffele 1G, Seguin 1G, Benn 0G. Nie liczę goli w przewadze. W San Jose Couture 5G, a reszta z pięknym zerem. Też nie uwzględniam PP. No i na koniec Boston – linia nr 1 strzeliła w grze 5 na 5 w siedmiu meczach tylko jedna bramkę (Pastrnak). Reszta to PP lub EN.
Miałem napisać, że ciężko będzie bez NHL w TVP w przyszłym sezonie, a tu niespodzianka. Maciej Adamiak na koniec transpisji po meczu nr 7 powiedział, że wracamy w październiku. Super!
Jeśli już jesteśmy przy telewizji, gratulacje dla Michała i Adriana za występy telewizyjne i wyczyny komentatorskie. Wyrobiliście się strasznie. Już nie mam potrzeby słuchać NBC, dajecie radę. Jedyny problem to balans dzwięku, w TVP dużo słabiej słychać to co się dzieje na lodzie. Pamiętam, że po pierwszym sezonie wyżej ceniłem występy Adriana. Natomiast teraz u Michał lepiej radzi sobie z tremą, lepiej wygląda w blasku kamer, widac to było chociażby przy krótkich filmikach przed meczem nr 7. Ale obaj bardzo dobrze. Generalnie studio hokejowe podczas finałów na dużo wyższym poziomie niż jakiekolwiek popisy byłych kopaczy w TV przy okazji transmisji piłkarskich. Czapki z głów! Zastanawiam się jakby Kamil wypadł jako ekspert/komentator dochodzący w studiu czy przy komentowaniu meczu. Jego kultura języka wydaje mi się najwyższa w waszym zespole redakcyjnym.
No i na koniec czas się przyznać. Jestem najlepszy, co tu dużo gadać. Wygrałem wszystko. I typera i bracketa. Zastanawiam się czy nie odejść na emeryturę i pozastać niepokonanym, jak Jordan 😉 Jeśli czegoś nie bedziecie wiedzieć, służę pomocą 🙂
Jeśli szukacie haków na mnie, poszperajcie coś o Berube w moich wpisach. Nie wierzyłem w typa zupełnie. A on świetnie reagował w play-off. Tylko dwa razy Blues przegrali dwa mecze z rzędu. Zawsze szybko wracali do pionu.
Hmmmmm …. Gratulacje dla Blues i Kapitana BG. Zwykły koniunkturalizm nie pozwolił mi kibicować Bruins, mają 6 tytułów (tyle co Blackhawks) nie mogą mieć więcej. Jednak szkoda mi olbrzyma ze Słowacji ……. Blues nie lubię podobnie jak Red Wings, jednak szacun za wiekopomne dokonanie i powrót pucharu do Central. Po serii Blues vs Blackhawks w 2016, życzyłem im tytułu (byli wtedy za słabi) za co spotkałem się z ostracyzmem ze strony fanów Blackhawks. Co się odwlecze to ……… Brawo Wy!
Blues wiele zawdzięczają Chicago. Gdyby nie ówczesny właściciel Blackhawks, nie byłoby NHL w Missouri. A tak St. Louis ma od niedawna więcej pucharów Stanley’a zdobytych niż Baltiomore.
Dzięki wszystkim za gratulacje i współudział w zabawach. Im więcej uczestników, tym cenniejsza wygrana. Podziekowania także dla redakcji za organizację tych konkursów.
Gratulacje za podwójną koronę Kapitanie 🙂
Gratulacje dla Kapitana i osobiste podziękowania za miłe słowa pod moim adresem 🙂
Czy mi się zdaje że tajemniczy Witold to nasz Kapitan? I czy czasem nie ustrzelił dubleta?
RODO więc nie zdradzę nic. Czekam na zgłoszenie się wybrańca 😉
Ty taki bystry jesteś, że się do naszej policji powinieneś zapisać! 😉
Prawdziwy pies.
Bycie psem mnie nie pociąga ? Czasem warto czytać uważnie komentarze a wiele można wywąchać. Gratulacje Kapitanie dokonałeś czegoś co w historii portalu może się już nigdy nie zdarzyć ?
W czasie pierwszych dwóch tygodni finałów byłem na urlopie, z dala od internetów. Czas cudowny więc szkoda go było marnować na odsypianie nocy. Była pełna cisza w eterze, niemal jak podczas wyborów. W odpowiednie linki w typerze wchodziła mi żona żebym przypadkiem nie poznał wyniku żadnego meczu.
Potem odrabiałem zaległości. Podcasty też odsłuchałem. Dzięki za wspomnienie o mnie. Czy mi się wydaje, że wyczułem lekką szyderę, coś w stylu „kapitan… aaa, ten przypał… nie ma co traktować tego powaznie..”. Nawet jeśli tak, to i tak się nie przyznacie 😉 Poza tym dobrze zauważyliście, że ja już byłem wygrany. Przynajmniej teoretycznie. Latem biegam w chłodniejsze dni w bluzie Bruins, zimą w Blues, bo tak się jakoś złożyło, że te niebieskie są większe, że na sweter wejdą lub cieplejsze. Niby sytuacja win-win ale dwa dni po awansie St. Louis do finału zacząłem się martwić. To było uczucie jakbym tylko jednemu dziecku mógł dać prezent, a drugie musiałoby tylko patrzeć.
Faktycznie, miałem zagwozdkę, komu kibicować w finale. Ale po połowie pierwszej tercji pierwszego meczu sytuacja się wyjaśniła. Blues!!!
Kilka obserwacji po finałach:
– Bruins musieli być mocno poobijani. Zdechli strasznie. Blues to dobra ekipa, która wyłączyła innych także, ale jednak Niedźwiedzie to elita ligi
– Blues każde zwycięstwo musieli wyszarpać z gardła Niedźwiedziom, a rywale spuścili Niebieskim dwa soczyste wpierdole. Po meczu nr 6 byłem przekonany, że w Bostonie będzie egzekucja
– w Bostonie grały tylko linie nr 3 i 4. To one trzymały wyniki. Linia Bergerona dziwnie schowana. Już wspomniałem, że podejrzewam mocne problemy ze zdrowiem. Nie wiem czy podobnie było z linia nr 2. Ich nie było wcale. Cały sezon był problem z drugim skrzydłowym dla Krejciego.
– Poza tym PP. Jeśli nie było kar dla Blues, Bruins nie potrafili sobie poradzić. W poprzednich rundach wyglądało to podobnie. Trzy zwycięstwa z Toronto zostały solidnie podparte dużą pomocą nieprzepisowych zagrań rywali.
– w odniesieniu do Blues i podcastów – chyba się zgadzamy – Dunn daje dodatkowy wymiar obronie Blues, stąd jest dużym wzmocnieniem. Jednak jeśli chodzi o same bronienie – ustawiany był najczęściej w formacji nr 3.
– Jay Bo – ja się nie mogłem doczekać końca jego kontraktu ale mniej ze względu na samą jakość gry, a bardziej na relację jego występów na lodzie w odniesieniu do zarobków. Jakby miał jakieś, powiezmy, 3M co rok, to byłbym zadowolony
– Conn Smythe Trophy – moim zdaniem Pietrangelo. Jesli byłoby jak w NBA – MVP Finals, to bezdyskusyjnie O’Reilly. Natomiast w przekroju całych play-offs #90 trochę zniknął w dwóch środkowych seriach. Natomiast #27 odwalał kawał solidnej, ciężko zauważalnej pracy. Po pierwsze: Alex nie schodził poniżej pewnego wysokiego poziomu cały czas, a że przyzwyczaił do tego, wszyscy brali to za standard i przez to mniej doceniali; po drugie – ciężka charówa w obronie zawsze jest mniej spektakularna niż fajerwerki w ataku. Nie jest przypadkiem, że najlepsi napastnicy rywali nie postrzelali sobie z St. Louis: Laine 2G, Scheiffele 1G, Seguin 1G, Benn 0G. Nie liczę goli w przewadze. W San Jose Couture 5G, a reszta z pięknym zerem. Też nie uwzględniam PP. No i na koniec Boston – linia nr 1 strzeliła w grze 5 na 5 w siedmiu meczach tylko jedna bramkę (Pastrnak). Reszta to PP lub EN.
Miałem napisać, że ciężko będzie bez NHL w TVP w przyszłym sezonie, a tu niespodzianka. Maciej Adamiak na koniec transpisji po meczu nr 7 powiedział, że wracamy w październiku. Super!
Jeśli już jesteśmy przy telewizji, gratulacje dla Michała i Adriana za występy telewizyjne i wyczyny komentatorskie. Wyrobiliście się strasznie. Już nie mam potrzeby słuchać NBC, dajecie radę. Jedyny problem to balans dzwięku, w TVP dużo słabiej słychać to co się dzieje na lodzie. Pamiętam, że po pierwszym sezonie wyżej ceniłem występy Adriana. Natomiast teraz u Michał lepiej radzi sobie z tremą, lepiej wygląda w blasku kamer, widac to było chociażby przy krótkich filmikach przed meczem nr 7. Ale obaj bardzo dobrze. Generalnie studio hokejowe podczas finałów na dużo wyższym poziomie niż jakiekolwiek popisy byłych kopaczy w TV przy okazji transmisji piłkarskich. Czapki z głów! Zastanawiam się jakby Kamil wypadł jako ekspert/komentator dochodzący w studiu czy przy komentowaniu meczu. Jego kultura języka wydaje mi się najwyższa w waszym zespole redakcyjnym.
No i na koniec czas się przyznać. Jestem najlepszy, co tu dużo gadać. Wygrałem wszystko. I typera i bracketa. Zastanawiam się czy nie odejść na emeryturę i pozastać niepokonanym, jak Jordan 😉 Jeśli czegoś nie bedziecie wiedzieć, służę pomocą 🙂
Jeśli szukacie haków na mnie, poszperajcie coś o Berube w moich wpisach. Nie wierzyłem w typa zupełnie. A on świetnie reagował w play-off. Tylko dwa razy Blues przegrali dwa mecze z rzędu. Zawsze szybko wracali do pionu.
Hmmmmm ….
Gratulacje dla Blues i Kapitana BG.
Zwykły koniunkturalizm nie pozwolił mi kibicować Bruins, mają 6 tytułów (tyle co Blackhawks) nie mogą mieć więcej. Jednak szkoda mi olbrzyma ze Słowacji …….
Blues nie lubię podobnie jak Red Wings, jednak szacun za wiekopomne dokonanie i powrót pucharu do Central.
Po serii Blues vs Blackhawks w 2016, życzyłem im tytułu (byli wtedy za słabi) za co spotkałem się z ostracyzmem ze strony fanów Blackhawks. Co się odwlecze to ………
Brawo Wy!
Blues wiele zawdzięczają Chicago. Gdyby nie ówczesny właściciel Blackhawks, nie byłoby NHL w Missouri. A tak St. Louis ma od niedawna więcej pucharów Stanley’a zdobytych niż Baltiomore.
Dzięki wszystkim za gratulacje i współudział w zabawach. Im więcej uczestników, tym cenniejsza wygrana. Podziekowania także dla redakcji za organizację tych konkursów.
Gratulacje za podwójną koronę Kapitanie 🙂
Gratulacje dla Kapitana i osobiste podziękowania za miłe słowa pod moim adresem 🙂
Comments are closed.