W środę, pierwszego dnia rynku wolnych agentów, dwaj obrońcy podpisali kontrakty warte dokładnie po 8,5 miliona dolarów rocznie. Jeden dostał to na siedem lat do przodu, drugi na dwa. Widać, że w tym sezonie obrona jest w cenie, tyle że jeden klub kupił sobie coś w rodzaju małżeństwa, a drugi uczciwą wynajętą kawalerkę, bez zobowiązań na starość.
Vegas: kontrakt na wiarę, nie na liczby
Zacznijmy od Golden Knights, bo tam mamy do czynienia z dokończeniem projektu zaczętego jeszcze w styczniu. Rasmus Andersson zostaje w Vegas na siedem lat za 59,5 miliona dolarów, co czyni go najdrożej opłacanym obrońcą w całym składzie. Formalności stało się zadość, gdy w piątek Vegas wysłało Pawła Dorofiejewa do Rangers, zwalniając akurat tyle miejsca pod limitem płac, ile trzeba było na ten podpis.
A przypomnijmy, ile kosztował sam transfer z Calgary w styczniu: Zach Whitecloud, prospekt Abram Wiebe, pierwsza runda draftu w 2027 roku i druga w 2028. Niemało jak na zawodnika, który miał zostać prawostrzelnym następcą Alexa Pietrangelo, czyli rolą, której Vegas nie obsadziło porządnie od lat. Dyrektor Kelly McCrimmon zapłacił rynkową cenę za nazwisko w styczniu, a teraz zapłacił jeszcze raz, żeby to nazwisko nie odjechało latem za nic.
Sam sezon w wykonaniu Anderssona to była podróż na przełaj bez mapy. 17 punktów w 33 meczach po transferze, do tego wyskok na Igrzyska Olimpijskie do Mediolanu w barwach Szwecji, ledwie chwilę po tym, jak w ogóle rozpakował walizki w nowym mieście. Przez pierwszy miesiąc po transferze grał bez rodziny na miejscu, co przy takiej przeprowadzce potrafi zjeść więcej energii niż jakikolwiek system gry. Formę złapał dopiero pod koniec sezonu zasadniczego: 11 punktów w ostatnich 16 meczach i 62-procentowy udział w oczekiwanych golach (xG) w ostatnim miesiącu.
Zdarzało się to już innym, którzy zmieniali otoczenie: Hampus Lindholm rozkwitł dopiero po odejściu z Anaheim, Seth Jones złapał drugi oddech w Florydzie po latach frustracji w Chicago. Zmiana adresu potrafi zdziałać cuda, więc może i Anderssonowi historia by się poukładała.
Tylko że potem przyszła faza pucharowa.
Andersson wszedł w nią
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



