Był letni ciepły wieczór, kończyłem swoją hobbystyczną ale jakże ważną portalową robotę i zobaczyłem ten nagłówek, najpierw pomyślałem, że jakiś stażysta w dziale social mediów Chicago Fire pomylił konta albo za bardzo popłynął. Ale nie. To się dzieje naprawdę. Robert Lewandowski ląduje w Wietrznym Mieście. I wiecie co? Moja pierwsza myśl wcale nie krążyła wokół tego, jak „Lewy” poradzi sobie z obrońcami w MLS, których zwrotność przypomina czasem manewrowanie wózkiem widłowym. Zastanawiałem się nad czymś zupełnie innym. Zastanawiałem się, jak głośno przełknął ślinę Kyle Davidson w swoim klimatyzowanym biurze w United Center.
Bo ten transfer to nie jest tylko trzęsienie ziemi dla chicagowskiej piłki. To jest granat wrzucony prosto w lokalny ekosystem sportowy. Wjeżdża na pełnej i zmienia zasady gry w mieście, w którym Blackhawks od kilku lat wypatrują hokejowego sukcesu z taką samą desperacją, z jaką grzybiarze po ulewie przeczesują bieszczadzkie lasy. Tak, twierdzę że transfer Lewandowskiego będzie miał jakiś wpływ na naszą NHL. To nie sci-fi, poczytajcie do końca zanim nazwiecie mnie szaleńcem.
Zacznijmy od oczywistości. Connor Bedard miał być niepodzielnym królem tego miasta. Przynajmniej jeśli chodzi o sportowe nadzieje nowej generacji. Chłopak wjechał do ligi z łatką hokejowego zbawiciela, faceta, który w pojedynkę wyciągnie Czarne Jastrzębie z bagna przebudowy po erze Toewsa i Kane’a. I nagle, dosłownie znikąd, w jego piaskownicy ląduje facet, który ma na Instagramie więcej followersów niż cała NHL, wliczając w to psy zawodników i konta z memami.
To starcie statusów jest absolutnie fascynujące. Z jednej strony mamy Bedarda – cudowne dziecko, które dopiero co uczyło się jeździć autem bez instruktora, a już dźwiga na barkach historyczną organizację. Z drugiej wchodzi Lewandowski. Gotowy produkt. Globalna marka. Maszyna, która nie potrzebuje pięciu lat „rebuildu”, żeby dostarczać rozrywkę. Zestawienie tego hype’u to jak postawienie starego, dymiącego Passata w tedeiku tuż obok
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



