Przez pierwsze 13 meczów sezonu Carolina Hurricanes radziła sobie bez obrońcy, którego nazwisko wygrawerowano na Pucharze Stanleya. Dziewięć zwycięstw, dwie porażki, dwie przegrane po dogrywce lub rzutach karnych. Zapamiętajcie ten bilans.
W niedzielę ta opowieść się skończyła, a Elliotte Friedman zmieścił kilka miesięcy przeciągania liny w trzech znakach: dolar, trójka, literka M. Aleksandr Nikiszyn podpisał roczny kontrakt na trzy miliony dolarów. Według jednych doniesień żądał ośmiu milionów rocznie, według innych dziewięciu. Przy ośmiu dostał niewiele ponad jedną trzecią tego, o co walczył. Przy dziewięciu dokładnie jedną trzecią.
Nie będę udawał neutralności, bo nie ma czego udawać. To nie był kompromis. Przeczytałem gdzieś, że obie strony wywiesiły białą flagę, i zaskoczyło mnie, jak bardzo to zdanie jest skrojone tak, żeby nikogo nie urazić. Białą flagę wywiesił jeden człowiek. Drugi wydał komunikat prasowy.
Jak do tego doszło? Nikiszyn miał w tej grze jedną kartę: nadzieję, że ktoś w lidze
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem