Zaczęło się w ubiegłą niedzielę, kiedy Brady Tkachuk wsiadł do samolotu do Florydy. Od tamtej pory Steve Staios nie zatrzymał się ani na chwilę. Cztery transfery w jednym tygodniu: William Eklund z San Jose, Jordan Spence związany kontraktem za 20 milionów dolarów na cztery lata, Samuel Ersson wyciągnięty od Toronto Maple Leafs za piątorundowy wybór, i na koniec jako wisienka na torcie wyglądająca raczej jak rodzynek Andre Burakovsky z Chicago za szóstorundowy wybór draftowy. Dużo ruchu. Dużo szumu. Pytanie tylko, czy w tym wszystkim jest jakaś metoda, czy to tylko efekt paniki po sprzedaniu kapitana.
Powiem wprost: transfer Burakovsky’ego mnie intryguje i niepokoi jednocześnie. Gość ma 31 lat, dwa Puchary Stanleya – jeden z Capitals w 2018, drugi z Avalanche w 2022 – i statystyki z Chicago, które wołają o pomstę do nieba. W Blackhawks zagrał 75 meczów i zdobył łącznie 33 punkty. To brzmi znośnie, dopóki nie zajrzycie w szczegóły. W pierwszych 38 spotkaniach sezonu uzyskał 29 punktów. W kolejnych 37? Cztery. Literalnie cztery. To jest tak, jakbyście zamówili żurek i po pierwszej łyżce odkryli, że resztę talerza wypełnia sama woda po jajkach.
Co więcej, według plotek krążących po lidze, Chicago było gotowe wykupić Burakovsky’ego z kontraktu. Zamiast tego Staios wyrwał go Blackhawks dosłownie za nic. Powiedzmy sobie szczerze: to jest cena za zawodnika, który niesie pułap wynagrodzeń na poziomie 5,5 miliona dolarów, ale do kieszeni trafi mu tylko 3,75 miliona. Reszta to spryt księgowy poprzednich zarządców Seattle Kraken, którzy ściągnęli go na gruby kontrakt, a potem z niego zrezygnowali. Kyle Davidson z Chicago wyłożył karty na stół: z wyłonieniem się młodych graczy i przybyciem Romana Kantsierowa „droga do znaczącej roli stała się trudniejsza”. Kulturalny sposób na powiedzenie – nie potrzebujemy go.
Staios broni tego transferu twardo. Mówi o „zmienności w grze” Burakovsky’ego, że może
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



