Sharks dokonali jednego z najbardziej zaskakujących ruchów przed zbliżającym się terminem wymiany graczy w NHL, przejmując Kiefera Sherwooda z Canucks. Transfer ten wywołał falę dyskusji w ligowym środowisku, bo nikt nie spodziewał się, że to właśnie drużyna z Kalifornii wygra wyścig o najbardziej pożądanego gracza drugiej formacji w całej lidze.
Rekordowa transakcja odbudowującego się klubu
Sharks zapłacili za Sherwooda dwa wybory w drugiej rundzie draftu – jeden w 2026 roku, drugi w 2027 – oraz 25-letniego obrońcę Cole’a Claytona. Dla klubu z Brytyjskiej Kolumbii była to bolesna konieczność – przyznanie się do porażki sezonu i rozpoczęcie prawdziwej przebudowy.
Dla San Jose sytuacja prezentuje się zupełnie odmiennie. Sharks, którzy przez ostatnie lata systematycznie gromadzili kapitał w postaci wyborów draftowych i budowali farmę talentów, nagle znaleźli się w sytuacji, której niewielu się spodziewało. Z bilansem punktowym na poziomie 54,3 procent drużyna zajmuje miejsce dające prawo gry w fazie pucharowej w Konferencji Zachodniej, dzieląc siódmą pozycję z Seattle Kraken.
Fenomen późno rozkwitającego napastnika
Historia Sherwooda to opowieść o wytrwałości i nieustępliwości. Niewybrany w drafcie skrzydłowy jeszcze w sezonie 2022-2023 grał w lidze AHL. Kiedy w 2024 roku podpisywał kontrakt z Vancouver, miał już 29 lat i zaledwie 58 punktów w całej karierze NHL. Można było przypuszczać, że jego najlepsze lata już minęły, zanim w ogóle naprawdę się zaczęły.
Rzeczywistość okazała się inna. W pierwszym sezonie w Vancouver Sherwood zdobył 19 bramek w 78 meczach i ustanowił rekord NHL, notując 464 brutalnych zagrań. W bieżącym sezonie, w zaledwie 44 spotkaniach, trafił do siatki już 17 razy – w tym dwukrotnie zaliczył hat-trick. Jego 210 brutalnych zagrań plasowało go na drugim miejscu w całej lidze przed wymianą. Tempo 24 goli na 82 mecze w Vancouver przekształciło się w obecnym sezonie w prognozę 31 trafień – liczby, których nikt nie spodziewał się po graczu z jego historią.
Analiza wartości rynkowej
Canucks mieli nadzieję uzyskać za Sherwooda wybór w pierwszej rundzie. Jego minimalna pensja wynosząca jedynie 1,5 miliona dolarów wobec limitu płacowego oraz imponująca forma czyniły go idealnym kandydatem na droższy transfer. Vancouver porównywało swoją sytuację do transakcji z poprzedniego sezonu, gdy Brad Marchand, Brock Nelson i Mikael Granlund – wszyscy gracze wypożyczeni na koniec sezonu – przynieśli swoim klubom wybory w pierwszej rundzie.
Problem w tym, że Sherwood nie był bezpośrednim odpowiednikiem tych zawodników. Marchand, Nelson i Granlund to gracze z większym dorobkiem i renomą. Z drugiej strony, Scott Laughton i Tanner Jeannot – często wymieniani jako punkty odniesienia – również nie stanowili idealnego porównania. Laughton miał dodatkowy rok kontraktu, a Jeannot był 25-letnim zawodnikiem pod kontrolą klubu jako ograniczony wolny agent, kiedy Tampa Bay go przejmowała.
Ostatecznie dwa wybory w drugiej rundzie to solidny, choć nie spektakularny rezultat. Kluczowe jest jednak to, że nie będą to późne wybory. Obecny drugi wybór San Jose w 2026 roku prawdopodobnie znajdzie się w środkowej części rundy, a jeśli Sharks doświadczą regresji w przyszłym sezonie, co zawsze jest możliwe w przypadku młodych drużyn – ich wybór w 2027 może okazać się relatywnie wysoki.
Dlaczego akurat teraz?
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |




Trochę przysnąłem. Jeszcze półtora roku temu Canucks byli pierwsi albo drudzy w konferencji, a teraz szorują po dnie. Co tam się stanęło?