Mamy luty, powolnymi acz zdecydowanymi krokami wchodzimy w decydującą fazę sezonu zasadniczego. To więc zupełnie oczywiste, że zgodnie z jesiennymi prognozami najagresywniejszymi graczami na rynku transferowym są Vanocuver Canucks i Winnipeg Jets, prawda? Prawda…? Cóż, nawet jeśli niewielu wskazywało na taki obrót sprawy to narzucenie tempa oraz swoich warunków przez te dwa kluby stało się faktem. Tuż przed przerwą na Weekend Gwiazd Canucks sięgnęli po najlepszą opcję na rynku środkowych napastników ściągając Eliasa Lindholma z Calgary Flames. Na ruch kanadyjskiego konkurenta przytomnie zareagował menedżer Winnipeg Jets Kevin Cheveldayoff, również zainteresowany wzmocnieniem tej pozycji. Błyskawicznie odpowiedział transferem Seana Monahana z Montreal Canadiens.

Zamów teraz Kwartalnik o NHL – numer pierwszy – 23/24

Historia Seana – abstrahując na moment od faktu przejścia do Winnipeg – to w ogóle bardzo ciekawy przypadek. Dziś mówimy o nim jako o graczu uzupełniającym kadrę, pewnie w mocnej drużynie byłby optymalnie trzecią opcją na pozycji centra. A to przy świadomości, że w Montrealu udało mu się z powrotem stanąć na nogi, bo w pewnym momencie jego kariera jako regularnego NHL-owca znalazła się pod znakiem zapytania. Przyczyną jak to często bywa były poważne kontuzje, która zatrzymały świetnie rozwijającego gracza. Albo inaczej – Monahan od kiedy tylko pojawił się w swoim pierwszym klubie, Calgary Flames (#6 draftu 2013), był wzorem regularności. Po przyzwoitym debiucie między drugim a piątym sezonem w Albercie zdobywał kolejno 62, 63, 58 i 64 punkty (31, 27, 27, 31 goli). Wydawało się, spokojnie stać go na jeszcze jeden krok do przodu, wskoczenie na pułap 40G i punktu na mecz oraz w niedalekiej przyszłości przejęcie funkcji kapitana zespołu od o dekadę starszego Marka GiordanoGiordano. Sezon życia faktycznie mu się przytrafił – w rozgrywkach 18/19 były 34 gole oraz 82 punkty, ale potem zaczął się brutalny zjazd.

Covidowy sezon 19/20 był bardzo trudny i właściwie trudno powiedzieć dlaczego. Produkcja poleciała na łeb, na szyję do 48 punktów w 70 meczach. Zmniejszyła się jego

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł
Anuluj