Mecz weteranów: Capitals – Devils

73 lata to wiek duetu Craig Anderson – T. J. Oshie. „Dziadek” Craig zadebiutował w barwach waszyngtończyków i zaczął od wygranej. Nie wszystko jednak poszło jak z płatka, bowiem po 24 minutach Devils prowadzili 2:0. Od tej chwili Anderson stał się szczelny jak dobrze zrobione weka na zimę. Łącznie zaliczył 22 udane interwencje.

Oshie doznał niesamowitego przebudzenia, po dziewięciu meczach posuchy. W pierwszych 15 występach zapisał dwa gole, a potem było wielkie nic. Do wczoraj, bowiem starcie z Diabłami zakończył bogatszy o kolejne dwie bramki i asystę. Każde z jego trafień dotyczyło gry w przewadze Caps.

Tak samo były z golem Aleksandra Owieczkina. Na 4:2. Car w ten sposób świętował rocznicę 700. trafienia w NHL. Do Rosjanina należał zwycięski gol wczorajszego meczu. Ze statystycznego obowiązku dodam, że to 262. bramka „Cara” w PP. Jeszcze cztery i zostanie samodzielnym wiceliderem ligowej klasyfikacji wszech czasów. Na razie goni i prawie już dopada Bretta Hulla.

Caps zagrali perfekcyjne PP w omawianym spotkaniu. Wykorzystali trzy z czterech okazji. Gdyby nie tak efektywny powerplay, to dziś rozmawialibyśmy o porażce Stołecznych. Nie ma takiej potrzeby, zatem podkreślić należy fatalną postawę Devils w PK.

Na 12 sekund przed końcem meczu kontakt z Caps dał swojej drużynie Nikita Gusiew. Był to premierowy gol Rosjanina w tej edycji. Na tafli pojawił się pierwszy raz w tym miesiącu. Wcześniej jego nazwisko widniało w słynnych już protokołach covid-19.

Przy okazji tego nieudanego występu Diabłów, swój mecz numer 1000 w tej ekipie świętował Travis Zajac. Hokeistów, który w jednej drużynie rozegrali czterocyfrówkę naliczono 66 w dziejach NHL.

Przeszłość dnia: Lata 80. i piosenka “Barbie Girl”

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

4 KOMENTARZE

  1. Michał, ja rozumiem, że Canucks grają chujowo i nie ma co się specjalnie rozwodzić nad ich grą, rozumiem, że Dubois strzelił dwa gole z czego jeden na wagę zwycięstwa, ale Pettersson też strzelił dwa gole z czego jeden wyjątkowej urody. Piękne, sytuacyjne trafienie backhandem z przełożeniem kijem między nogami zasługuje na to żeby chociaż o nim wspomnieć. Szczególnie, że ta noc nie obfitowała w ogromną ilość meczów.
    Cieszę się też z reakcji MacEwana na to co się zdarzyło w poprzednim meczu z Jets i z tego, że obił konkretnie mordę temu śmieciowi Forbortowi.

     
  2. Dobry.
    Jets znowu pokonali Canucks, gratulacje i brawa dla Dubois za dwa trafienia.
    Spojrzałem sobie i to jest dość niewiarygodne – Winnipeg są w pierwszej trójce Zachodu i w pierwszej szóstce ligi.
    Bardzo się z tego powodu cieszę ale pora wrócić na ziemię – w mojej skromnej opinii dywizja North jest najłatwiejszą spośród wszystkich.
    Tak naprawdę tylko Toronto i Montreal grają stosunkowo stabilnie, Ottawa jest dostarczycielem punktów, Jets póki co wykorzystują co mają wykorzystać, Edmonton balansują między rewelacyjnym przodem i słabością defensywną a Vancouver i Calgary spisują się grubo poniżej oczekiwań.
    Pochwalę za dobrą grę w PK – w porównaniu z ubiegłym sezonem widzę kolosalną poprawę.
    PP wygląda nieźle.
    Scheifele – oklaski i jeszcze raz oklaski.
    Myślałem żeby dodać coś jeszcze ale na razie wstrzymam się od głosu.
    Aha, bardzo ciekawy materiał o Tkoczu i o siermiężnej rzeczywistości ustroju minionego – słowa uznania za pomysł i za wykonanie.
    Wystarczy.