Hokej zostaje wryty w ciała hokeistów – te ślady, czyli blizny pozostawione przez kije, krążki, łyżwy i pięści są pewnego rodzaju mapą ich karier. Co oznacza noszenie tych blizn dla samych zawodników? O swoich hokejowych naznaczeniach opowiada kilku graczy, którzy nabawili się ich w ostatnich sezonach.

Pierwszą część tego artykułu możecie przeczytać tutaj:

Hokejowe “odznaczenia” – blizna prawdę ci powie #1

 

Adam McQuaid, Boston Bruins

Uraz: Łyżwa Davida Backesa, 4 marca 2017
Uszkodzenia: 25 szwów
Odpoczynek: Koniec meczu, wrócił na kolejny

Pamiętam dokładnie, kiedy po raz pierwszy musieli mnie zszywać. Jeszcze w juniorach, gdy grałem dla Mississauga IceDogs, kij jednego z przeciwników uderzył mnie prosto w twarz. Kiedy siedziałem na stołku i doktor robił swoje myślałem: “Nie wierzę, że to właśnie się wydarzyło, ta blizna zostanie na zawsze”. Mój trener, Mike Foligno – gość, który grał dawniej w National Hockey League, powiedział: “Jeśli będziesz miał szczęście i pograsz jeszcze przez długi czas, to z pewnością nie będzie ostatnie takie zszywanie”.

Miał rację. Hokeiści noszą wiele blizn i ran bitewnych. Pamiętasz każdy uszczerbek. Widzisz bliznę w lustrze, która przypomina ci o twoich doświadczeniach, o tym, gdzie byłeś i co się działo, kiedy się jej nabawiłeś.

Po prostu spójrzcie na część mojej twarzy. Wszyscy, którzy przeszli przez każdy szczebel – juniorów, farmy – wiedzą, że każdy krok, każdy zdobyty punkt w twojej karierze, pozostawi ślad. Blizny są pewnego rodzaju symbolem poświęcenia w drodze na szczyt.

Widziałem łyżwę Davida, poczułem uderzenie, ale wszystko dzieje się na lodzie tak szybko, że czasem nie zdążysz nawet zareagować na łyżwę tnącą twoją szyję. Jedyna ludzka reakcja w takiej sytuacji to zrzucenie ekwipunku i złapanie się za szyję. To właśnie zrobiłem. Ale nie czułem niczego, nie zobaczyłem też krwi, więc pomyślałem, że może nawet nie zostałem przecięty.

Więc gdy już twierdzisz, że wszystko jest w porządku, twój mózg wraca do gry i próby zwycięstwa. Wiedziałem, że sędziowie nie zagwiżdżą w tej sytuacji. Ich bramkarz był na ławce, więc już mieli jednego zawodnika na lodzie więcej, nie mogłem przecież wrócić na ławkę. Byliśmy zdesperowani. Każdy inny hokeista zrobiłby to samo. Nie miałem rękawic, ani kija, więc starałem się zrobić cokolwiek, żeby przeszkodzić rywalom. Na szczęście szybko udało nam się wybić krążek.

Colin Miller pomógł mi ze zjazdem z lodowiska. Kiedy byłem już na ławce spojrzał na mój kark i stwierdził: “Nie, chłopie, nie jest z tobą w porządku”. Odwróciłem się jeszcze drugą stroną, dopiero wtedy zobaczył, co naprawdę mi się stało i z niedowierzaniem aż podskoczył. “Tak, idź to sprawdzić, jak najszybciej”.

Panikowałbym pewnie, gdybym zobaczył wtedy dużo krwi. Myślę, że część wsiąknęła w moją bluzę. Nie wiem, co się z nią stało, pewnie kilka dni później znowu się w niej ślizgałem. To z pewnością nie pierwsza i nie ostatnia hokejowa bluza, która miała i będzie miała na sobie krew.

Każdy z nas widział te straszne filmiki, na których hokeiści dostawali łyżwą w kark. Pamiętam, że jak leżałem na stole i lekarz zszywał mój kark usłyszałem, że mam niesamowite szczęście. Kilka milimetrów głębiej i sytuacja byłaby o wiele, wiele bardziej skomplikowana. Dopiero wtedy do mnie dotarło – przecież mogło się to skończyć zupełnie inaczej. Myślałem o tym, jak wszystko to, co dzieje się na lodzie jest poza naszą kontrolą. Dziękowałem Bogu, że nie stało się nic poważnego.

A później przypomniałem sobie, że wygraliśmy i przestałem w ogóle myśleć o tej bliźnie.

***

Casey Cizikas, New York Islanders

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł