Mocno obsadzona filmami, gifami, memami szybka ale i dokładna pigułka z nocnych wydarzeń ze świata NHL!

Mecz dnia: Jets vs Sharks

Po ciężkim meczu z Wild można było mieć wątpliwości czy Sharks poradzą sobie na ciężkim terenie z dobrymi ostatnio Jets. Potwierdziło się, że gospodarze tego meczu są naprawdę w formie i z taką grą mogą myśleć o walce o play-off, tego dnia byli nawet chyba ogólnie lepsi od Rekinów, ale to hokeiści z San Jose trafili do bramki więcej razy.

Skuteczność stała po ich stronie, chociaż w ataku gra nie do końca się kleiła to SJS prowadzili 1:0, a potem 2:1 i 3:1. Lekcję, jak nie podawać w power-play w NHL dostał Patrik Laine, po którego błędnej próbie dogrania poszła akcja w osłabieniu okraszona golem Boedkera na 2:1.

Winnipeg pierwszy raz od dziewięciu meczów nie strzelili trzech lub więcej goli, ale mówimy tu nawet jeśli o zmęczonej trybem 24-godzinnych meczów, to wciąż czołowej defensywie Zachodu. Z 15 meczów pozostałych Jets w regular season aż 11 rozegrają z teamami obecnie znajdującymi się na pozycji dającej play-off. To nie jest łatwy kalendarz. Trochę za późno Jets zebrali się w sobie na ten ostatni zryw, ale jeszcze niczego nie można im odbierać, nie z takim zaangażowaniem od każdej z czterech formacji:

Mecz dla koneserów: Rangers vs Lightning

Bezbramkowy remis w 60 minutach gry – to wszyscy przecież w hokeju lubimy! No nie do końca, chociaż takie mecze potrafią mieć swój urok, to to spotkanie było raczej jak ta najmniej atrakcyjna dziewczyna w klubie (w porównaniu do niezłych i odzianych w bramki pozostałych meczów kolejki).

Rangers byli najgorszą ekipą dnia jeśli chodzi o posiadanie krążka (40.7% corsi) i w stworzonych szansach pod bramką rywali (dwie). To więc na ich plus jest, że gole w regulaminowym czasie nie padły. W dogrywce mogli liczyć na będącego clutch Mike Zibanejada.

23 zwycięstwo na wyjeździe utrzymuje NYR przy statusie najlepszej wyjazdowej ekipy sezonu. Czy to coś znaczy w kontekście fazy play-off? Tak, ich przeciwnik nie może się do końca cieszyć z komfortu własnego lodowiska, bo na nowojorczyków jak widać nie działa to tak mocno jak na pozostałą część ligi.  Jedyną inną ekipą, która ma już 20 lub więcej zwycięstwa typu away są Blackhawks.

Pluć w brodę powinni sobie Lightning, którzy potrzebują punktów jak tlenu, a nie potrafią wykorzystać słabszego dnia rywali. 0/6 w PP w wykonaniu drużyny, która szczyci się trzecim wskaźnikiem power play w rozgrywkach – to im przegrało mecz. Wspomniana już częsta gra z krążkiem, która nie prowadziła jednak do jakiegoś ogromu sytuacji.

Nie mówię, że defensywa Rangers grała super, ale to co zagrała wystarczyło. Dobrze bronił w osłabieniu sprowadzony na deadline Brendan Smith (5:49 na lodzie w SH), w dogrywce i nie tylko słuszną orientacją wykazał się McDonagh – do końca krył Ondreja Palata w defensywie przed strzeleniem gola w OT. To było ważne nie odpuścić w tej akcji i jeszcze skasować Szweda na tylną bandę. Nikt nie popełniał większych błędów, nawet Marc Staal!

Bolts na pocieszenie mają punkt, w ich sytuacji to mało!

Najdłuższa bójka sezonu:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE