EH

Przez kilka ostatnich dni najgorszą drużyną NHL byli Calgary Flames, ale już nie są. Są teraz jedną z czterech najgorszych drużyn, mają 24 punkty tak samo jak Columbus Blue Jackets (wczoraj przegrali 2:3 z Kings po dogrywce a John Tortorella mówił że wstydzi się za ich grę), Edmonton Oilers i Carolina Hurricanes (o ich porażce 5:6 z Dallas Stars w innym akapicie). Czy ta czwórka zaczyna już “walkę” o jak najwyższą pozycję w drafcie 2016? Chyba jeszcze za wcześnie żeby skreślać sezon każdego z tych klubów.

Zwłaszcza w przypadku Flames można mówić o mocnym ruchu do przodu. Płomienie wygrały właśnie trzeci mecz z rzędu z San Jose Sharks 4:2 i są w trakcie najlepszej serii w sezonie. Wciąż jest to drużyna z najgorszym “power play” w lidze, ale nawet ta formacja zadziałała w meczu przeciwko Rekinom. Jest więc nadzieja, że tegoroczni Flames będą czymś więcej niż tylko Johnnym Gaudreau.

AH

Widowiska tworzone przez Dallas Stars są wyjątkowe. Gwiazdy wygrały po raz 20  w sezonie i prowadzą w tej materii przed całym peletonem, chociaż ich zwycięstwo 6:5 z Carolina Hurricanes była jak wspięcie się na ostry szczyt i zjechanie z niego na dzikiej trasie narciarskiej. 4:0 po pierwszej tercji powinno gwarantować najlepszej ekipie w lidze łatwe zwycięstwo, ale Huragany podniosły się tutaj i po szturmie przeprowadzonym w trzeciej odsłonie remisowały 5:5.

Dwa gole uzyskał dla nich Justin Faulk, oba w liczebnej przewadze. Faulk to nie tylko najlepszy defensor pod względem goli w power play, to także najlepszy zawodnik całej NHL w tej kategorii, a także na co wskazuje jego dotychczasowe tempo – najlepiej strzelający obrońca wógole w ostatnich latach. Mocno zagrożony jest rekord tej pozycji ustanowiony przez Sheldona Souraya w sezonie 2007-06 (wynosił 19 bramek).

Stars ostatecznie postawili na swoim, game-winnera zdobył dla nich Patrick Sharp. Formacja złożona z Jamie Benna, Walerija Niczuszkina i Tylera Seguina miała razem siedem punktów – najlepsze decyzje z nich podejmował  Jamie Benn (gol i trzy asysty).

Niewesoło mieli bramkarze, chociaż nie wszyscy – czterech ubranych w sprzęt na ten mecz golkiperów było potrzebnych. Trzej wpuścili bramki, a jeden Antti Niemi wyszedł z tej strzelaniny cało. To wyjątkowe zdarzenie, Niemi wszedł do bramki po wyrównującym golu na 5:5. Do rozegrania pozostało siedem minut. Przez ten czas na jego bramkę nie padł żaden strzał! W rubryce zwycięstw dopisano mu więc według zasad jeden triumf, ale czy Fin zasłużył na to praktycznie nie dotykając krążka?

UPS

Lou Lamoriello wrócił do Newark gdzie pracował przez 28 lat i gdzie odszedł w nieco mglistej atmosferze podczas przerwy międzysezonowej. Toronto Maple Leafs nowy klub częściowo rządzony przez Lou pokonał New Jersey Devils 3:2 po rzutach karnych.

Bohaterem najazdów był Nazem Kadri, który zyskuje na pewności siebie, po fatalnym starcie i jednej bramce w 19 meczach w kilku ostatnich występach Kadri prezentuje się jak center pierwszej formacji jest chwalony za zaangażowanie i wykonywaną pracę. W karnych także popisał się świetną techniką i inteligencją:

– Z tego, co zauważyłem Cory Schneider wyjeżdżał bardzo szybko do przodu, więc postanowiłem zrobić to powoli z dużą ilością zwodów. Dopisało szczęście i mój sposób zadziałał – powiedział Kadri.

Z tego spotkania warto też pamiętać o blooperze jaki przytrafił się jednemu z bardziej stabilnych bramkarzy ligi Cory Schneiderowi. Golkiper gospodarzy znany jest ze stabilności i z tego że od czasu stabilność tę musi wyrównać jakimś fektownym babolem.

Rachunek kilku dobrych startów wyrównał przy straconej bramce na 0:1 gdy przepuścił wrzutkę P.A. Parenteau. Oczywiście można sytuację tę trochę usprawiedliwić, takie dziwne odbicia krążka od lodu nie jednego świetnego goalie zmyliły i kazały opuścić głowę w geście wzięcia winy na siebie. Taka bramka boli tym bardziej, że był to “close” game, bez utraty tego Devils mogli nawet wygrać.

Komplet wyników z 8 grudnia w NHL: 

Columbus Blue Jackets – Los Angeles Kings 2:3 po dogrywce
Philadelphia Flyers – New York Islanders 3:4 po karnych
Florida Panthers – Ottawa Senators 2:4
Toronto Maple Leafs – New Jersey Devils 3:2 po karnych
Washington Capitals – Detroit Red Wings 3:2 po karnych
St.Louis Blues – Arizona Coyotes 4:1
Chicago Blackhawks – Nashville Predators 4:1
Dallas Stars – Carolina Hurricanes 6:5
Calgary Flames – San Jose Sharks 4:2