Sceny dnia: Początek i koniec. A może jeszcze jeden?
Kiedy Dylan Strome celowo naruszył regulamin przy pierwszym wznowieniu gry, doprowadzając do swojego wyrzucenia przez sędziego, cała hala wiedziała, co się dzieje. To był starannie wyreżyserowany hołd. Środkowy Capitals odsunął się, by zrobić miejsce dla kapitana, który mógł stanąć oko w oko z Sidneyem Crosbym w setnym, setnym! Pojedynku ich legendarnej rywalizacji. 40-letni Aleksander Owieczkin, z 929 golami w karierze na koncie, przegrał to wznowienie czysto, ale jak później żartował: „nie jestem specjalistą od wznowień, ale próbowałem”. Ta skromność, ta autoironia w momencie, gdy cała arena stała na baczność, skandując jego imię przez pełną minutę przed meczem, była typowa dla Rosjanina, który nigdy nie pozwolił, by ceremonie przysłoniły to, co najważniejsze – zwycięstwo.
A zwycięstwo było konieczne. Capitals wygrali 3:0 z Penguins, utrzymując się przy życiu w walce o miejsce w rozgrywkach o Puchar Stanleya, choć ich los wciąż zależy od wyniku poniedziałkowego meczu Flyers. Owieczkin zagrał tak, jakby chciał udowodnić, że to nie pożegnalny spektakl – pięć starć fizycznych ciałem, najwyższy wynik w drużynie, każde z nich wywoływało wrzawę na trybunach. Nie był to wieczór sentymentalnej zadumy. Był to wieczór walki. A potem przyszedł ten moment pusta bramka, 177 sekund do końca, szansa na gola numer 930. Owieczkin, z obrońcą Penguins przed sobą, wybrał podanie do Connora McMichaela zamiast strzału. Praktyka zamiast poetyki. Zwycięstwo zamiast statystyk.
Ale najbardziej wymowna była scena po ostatnim gwizdku. Zawodnicy Pittsburgha czekali na lodzie, gotowi uścisnąć dłoń legendzie, z którą rywalizowali przez 21 sezonów. Owieczkin machnął ręką, odsyłając ich do szatni. „Bo jeszcze nie zdecydowałem” – wyjaśnił później dziennikarzom. Nie pozwolił na pożegnanie, które mogłoby oznaczać koniec. Zamiast tego podjechał do swoich synów w rogu lodowiska, wykonał częściowe okrążenie areny, podczas gdy fani skandowali „Jeszcze jeden rok!”. Kiedy ogłoszono go pierwszą gwiazdą meczu, poklepał się po sercu, dziękując tłumowi. Jeśli to był koniec, to koniec na jego warunkach – bez łez, bez ostateczności, tylko z pytaniem wiszącym w powietrzu: a może jeszcze jeden?
Wyniki meczów NHL z niedzieli:
Washington Capitals – Pittsburgh Penguins 3:0
Columbus Blue Jackets – Boston Bruins 2:3
New York Islanders – Montreal Canadiens 1:4
New Jersey Devils – Ottawa Senators 4:3ot
Anaheim Ducks – Vancouver Canucks 3:4ot
Calgary Flames – Utah Mammoth 4:1
Eliminacja dnia: Czyli wakacje w całym Nowym Jorku
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



