Magia dnia: Chodzili po wodzie

„W naszym kraju on chodzi po wodzie” – rzucił kilka dni temu szkoleniowiec reprezentacji Kanady Jon Cooper, mówiąc o Sidneyu Crosbym. Okazało się, że nie tylko kapitan z trzema pierścieniami mistrzowskimi potrafi spełniać nadprzyrodzone oczekiwania. Całe kanadyjskie zgrupowanie pokazało umiejętność definiowania grawitacji na swój sposób, miażdżąc Czechów 5:0 w inauguracyjnym meczu turnieju olimpijskiego. To było przedstawienie tak jednostronne, że gdyby ktoś włączył transmisję dopiero w drugiej tercji, mógłby pomyśleć, że ogląda trening przed właściwym pojedynkiem. Tyle że po drugiej stronie tafli stał jeden z najtwardszych zespołów na świecie, z bramkarzem Lukášem Dostálem, który właśnie przeżywa najlepszy sezon kariery w Anaheim. Problem w tym, że kiedy naprzeciw ustawiają się Connor McDavid, Nathan MacKinnon i Sidney Crosby – nawet nie na jednej formacji, bo Cooper rozsądnie rozdzielił ich po różnych liniach – żaden zespół nie ma szans.

Wystarczyło spojrzeć na pierwszą zmianę 97 numeru. McDavid, który w przedolimpijskich dniach pozwalał sobie na turystykę i delektowanie się atmosferą igrzysk, wystrzelił z procy niczym pocisk balistyczny w pościg za krążkiem. Czech Lukáš Sedlák nawet nie zdążył zrozumieć, co go spotkało, gdy kapitan Edmontonu wjechał w niego z impetem godnym rozbiórki starego budynku. Hala wypełniona czeskimi kibicami na moment zamarła w bezgłośnym szoku. Potem McDavid jeszcze na tej samej zmianie wywalczył faul za trzymanie. To był sygnał dla całej drużyny: czas zabawy się skończył. Olimpiada może być doświadczeniem życia, może być świętem, ale teraz liczy się tylko jedno – trzecie z rzędu złoto w najlepszym turnieju hokejowym świata. I jeśli ktokolwiek myślał, że McDavid przyjechał do Włoch dla selfie na tle Koloseum, został brutalnie wyprowadzony z błędu. Kapitan Oilers zakończył mecz z trzema asystami, ale mógł mieć ich znacznie więcej – dwukrotnie został okradziony przez Dostála w samej drugiej tercji, kiedy próbował zdobyć bramkę, która wydawała się już pewna.

Pierwsza tercja była wyrównana: 11 strzałów dla obu drużyn. Czechy pokazały, że nie przyjechały do Mediolanu na wycieczkę, ale by walczyć. Tomáš Hertl pracował jak wół, próbując stworzyć coś z niczego, Ondřej Kaše niegdyś obiecujący skrzydłowy, którego

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł

12 KOMENTARZE

  1. Fakt poszli jak po swoje ale wolę patrzeć spokojnie ,bo to raz szli jak burza a potem mecz z Danią czy Łotwa i walenie głową w mur . Słabo sie ogląda te małe lodowiska ,ciasno ,brak pogrania indywidualnie ,traci to smak , czekałem rok na ten turniej i tracę trochę frajdę

    • Małe lodowiska? Nie zgadzam się
      Jest ciasno, więc technika górą.
      Zresztą nawet za oceanem poszli po rozum do głowy i żeby uatrakcyjnić ten ” ciasny” lód o którym wspominasz i nadać mu dynamikę skasowali archaiczny przepis podwójnego spalonego.
      A w ogóle to …. niech Pan nie traci nadzieji, pisarz Sofronow, zna Pan?
      On pracował w kuźni, jego odgłosy młotów mobilizowały do ciężkiej, wytężonej pracy …
      Niestety Miećka Anioł RIP …

      • Sofronowa w to nie mieszaj ………bo jest taki piękny rosyjski zwyczaj , żeby wyjść trzeba posiedzieć ………..

      • Tekst o Kanadzie uważam za przesadnie uwielbieńczy;) Oczywiście zagrali znakomity mecz bo to po prostu znakomity zespół. Chciałbym zwrócić jednak uwagę, ze Czesi przez 2 tercje szli na równo w strzałach z Kanada a to o czymś świadczy. Mieli tez trochę pecha- nic nie wpadało poza tym strata bramki na 6 sekund przed końcem tercji to jest koszmar każdego zespołu. Tak, to właśnie ta bramka przesunęła momentum. Mówili o tym zresztą Czesi w wywiadach pomeczowych. Dlatego byłbym ostrożniejszy w peanach na temat Kanady co nie zmienia faktu, ze jest to znakomity zespol;)

    • Gdzieś widziałem opracowanie, że wbrew pozorom na mniejszym lodowisku wcale nie wpada mniej bramek.

      • nie chodzi mi o to ale ciasno bardziej , mniej można indywidualnie pomijać , nie jest to tylko moja ocena , mam znajomych co interesują się hokejem choć nie az tak intensywnie jak zacne tutaj grono i nawet jeden z nich gra amatorsko i czekali na ten turniej mocno i pytają mnie , stary co to za kurnik ? podobna sprawa w koszykówce fiba i nba różnica parkietu niewielka ale przełożenie na ciasnotę bardzo duże ( choć tutaj też ma znaczenie przepis z 3 s. w pomalowanym ) , dlatego też w teście oka to pomniejszone lodowisko wypada słabo , gra stoi , ale to moje odczucie ( i moich znajomych ) .

        • Ja akurat wolę rozmiary NHL. Lotniska trochę mniej mi się podobają. Ale rozumiem Ciebie i twoich znajomych. Pewnie kwestia przyzwyczajenia ale hokej to ma być przyjemność i takie detale czynią zaskakująco dużą różnicę.

          O NBA nie wiedziałem, że mają mniejsze parkiety. Ciekawostką jest to, że w UK też obowiązuje przepis o 3 sekundach. Gdy sobie gram z Angolami, regularnie mnie wyrzucają z trumny krzykiem '3 seconds’. Ja im na to, że to tylko w NBA, nie w Europie. A oni, że u nich to też obowiązuje.

          Detroit z najlepszym bilansem w lidze! Idziemy na mistrza! Tym bardziej, że OKC wykrwawi się mocno w play-offs.

          • Ja też lubię rozmiary z nhl ( głównie taki hokej oglądam ) , rzecz w tym że tutaj są specjalnie jeszcze mniejsze .
            Co do basketu to fiba ma mniejsze niż nba
            A pistons !!! Kapitanie zrobiłem sobie dziś screana z tel bo widok że pistons są na szczycie całej tabeli to chyba ponad 20 lat temu widziałem

            Grałem amatorsko w basket ok 30 lat , nawet po jakiś ligach amatorskich , zawsze olewaliśmy te 3 s , a jak z sędziami no to przepisy fiba

  2. W Salt Lake City Szwedzi szli jak po swoje i nagle w ćwierćfinale dostali gonga od Białorusi. Kanda była słaba wtedy, wyglądała gorzej niż 4 lata wcześniej w Nagano. A mimo to zdobyła złoty medal. A mężczyznę poznaje się po tym nie jak zaczyna, a jak końćzy.

  3. Tekst o Kanadzie uważam za przesadnie uwielbieńczy;) Oczywiście zagrali znakomity mecz bo to po prostu znakomity zespół. Chciałbym zwrócić jednak uwagę, ze Czesi przez 2 tercje szli na równo w strzałach z Kanada a to o czymś świadczy. Mieli tez trochę pecha- nic nie wpadało poza tym strata bramki na 6 sekund przed końcem tercji to jest koszmar każdego zespołu. Tak, to właśnie ta bramka przesunęła momentum. Mówili o tym zresztą Czesi w wywiadach pomeczowych. Dlatego byłbym ostrożniejszy w peanach na temat Kanady co nie zmienia faktu, ze jest to znakomity zespol;)

    • Przyjmuje uwagę, tekst pisałem z pełną świadomością i uznaniem dla czeskiej ekipy. Nie twierdze że zagrali zły mecz, ale przez to jeszcze bardziej doceniam to co pokazali Kanadyjczycy. Po prostu na tle wcale nie popełniających dużych błędów Czechów ogarnęli sobie na spokojnie porządne zwycięstwo na otwarcie

Comments are closed.