Hokej Igrzyska Niemcy Dania Szwajcaria
Hokej Igrzyska Niemcy Dania Szwajcaria

To już ostatni tekst, w którym przybliżamy wam składy wszystkich uczestników turnieju olimpijskiego w Mediolanie. Dzis Szwajcaria, Niemcy i Dania. Czy w tym gronie kryje się potencjalny „czarny koń” zmagań o medale?

Kolejne kraje gotowe na igrzyska! Analiza składów: Czechy, Łotwa, Francja, Słowacja!

Szwajcaria

Helweci to jeden z najpopularniejszych typów, jeśli chodzi o potencjalnego „czarnego konia” zbliżających się zmagań. Na pewno są ku temu bardzo mocne podstawy. Szwajcarzy maksymalnie wykorzystali chęci swoich gwiazd z NHL do regularnej gry na MŚ elity, docierając do dwóch ostatnich finałów tej imprezy. Co prawda wymarzonego złota zdobyć się jak dotąd nie udało, to jednak w rankingu IIHF plasują się aktualnie wyżej choćby od USA czy Szwecji. Szwajcaria na turniej w Mediolanie zabierze dziesięciu graczy z NHL. Wszyscy poza jednym Piusem Suterem zagrali w przynajmniej jednej ze wspomnianych dwóch ostatnich edycji MŚ. To na pewno bardzo pomaga z perspektywy zgrania zespołu i dużo mówi o motywacji tych graczy, jeśli chodzi o grę w narodowych barwach. Turniej olimpijski ze wszystkimi gwiazdami NHL to jednak wyzwanie z najwyższej kategorii. Sam jestem bardzo ciekawy, jak ta reprezentacja wypadnie w tym najmocniejszym możliwym towarzystwie. Na pewno nie jest bez szans, zwłaszcza jeśli uda jej się rozbujać skuteczność rozgrywania przewag, choćby na miarę 32,35%, co było najlepszym wskaźnikiem ze wszystkich uczestników ostatnich mistrzostw globu. Ta ekipa ma też jednak swoje słabości, które ci najmocniejsi rywale mogą wyeksponować…

Hokej Szwajcaria Igrzyska
Hokej Szwajcaria Igrzyska

Pierwszą oczywistą jest obsada bramki. Trochę brakuje mi tu takiej postaci, jaką, chociażby w 2014 roku był Jonas Hiller, który przecież w swoich najlepszych sezonach w NHL doczekał się nawet gry w tradycyjnym Meczu Gwiazd. Hiller w dwóch meczach igrzysk w Soczi bronił z niesamowitą skutecznością 97,1%. Z kolei w 2006 roku w Turynie tą bardzo trudną do złamania defensywą Helwetów dowodził świetnie spisujący się między słupkami David Aebischer (94%). W kadrze na Mediolan też jest goalkeeper z najlepszej ligi świata. To Akira Schmid, aktualnie numer jeden w Vegas Golden Knights, którego jednak próżno szukać nawet w szerokiej czołówce ligowych statystyk. Oczywiście w kadrze jest też bohater dwóch ostatnich MŚ, Leonardo Genoni. Może on raz jeszcze skradnie całe show, ale to już 38-letni goalkeeper o przeciętnych warunkach fizycznych, który nie ma żadnego doświadczenia z gry za oceanem. Był na dwóch ostatnich igrzyskach, ale wiemy, że tam było zupełnie inne granie. Igrzyska z udziałem wszystkich najlepszych, czyli Soczi 2014 pamięta z kolei trzeci bramkarz, Reto Berra, który ma też w dorobku kilkadziesiąt spotkań w NHL. Jednak wybór 39-letniego goalkeepera zaskoczył nawet nieco samych szwajcarskich kibiców. Moim zdaniem w fazie grupowej obowiązki dzielić będą między siebie Genoni i Schmid. Potem trzeba będzie postawić na jednego, który będzie musiał błysnąć, bo na pewno przyjdą mecze, w których Szwajcarzy nie będą stroną przeważającą. Póki co patrząc na papierze, doliczyłem się ośmiu ekip, które w teorii mają mocniejszego startera niż Szwajcarzy. Może zgranie i umiejętności obronne, z których zawsze słynęli, nieco to zniweluje, ale to na pewno słabszy punkt, patrząc w przededniu rozpoczęcia zmagań.

Świetną wiadomością dla defensywy Szwajcarów jest rozwój Janisa Mosera, który niedawno otrzymał nagrodę w postaci nowego, lukratywnego kontraktu w Tampa Bay. To daje Helwetom drugą mocną postać do gry z krążkiem na kiju w tylnej formacji obok gwiazdy najlepszej ligi świata, kapitana Nashville Predators, Romana Josiego. Świetnie, że 35-latka w tym sezonie omijają kontuzję, bo nadal będzie jedną z kluczowych postaci tej reprezentacji. Poza Jonasem Siegenthalerem z New Jersey Devils doświadczenie z gry w najlepszej lidze świata mają jeszcze Dean Kukan (sto kilkadziesiąt meczów) i Tim Berni (kilkadziesiąt meczów). Krajowy kontyngent to po prostu bardzo solidni zawodnicy, weterani bardzo wielu turniejów mistrzowskich pod egidą IIHF, w tym oczywiście tych dwóch ostatnich. Szwajcarzy na pewno mogliby zrobić użytek z gabarytów Liama Bichsela, swojego jedenastego zawodnika w NHL i jedynego niepowołanego na zbliżające się igrzyska. 21-latek na początku grudnia doznał kontuzji i nie wiadomo, czy zdążyłby wrócić na czas, ale w tym roku i tak nie byłby brany pod uwagę przy powołaniach do reprezentacji. To efekt zawieszenia za odmowę gry jeszcze z czasów powołań do reprezentacji juniorskiej. Szkoda.

Największą siłą Szwajcarów powinna być przednia formacja. Jakże dużą mamy tu odmianę w stosunku do przywoływanych już przez mnie wcześniej poprzednich turniejów olimpijskich z udziałem graczy NHL. Tam Helweci stawiali na żelazną taktykę opartą o mozolną pracę w defensywie całego zespołu, ale ewidentnie brakowało im indywidualności z przodu. Teraz takowe mają i naprawdę mogą się porównywać z kilkoma innymi kandydatami do medali w Mediolanie. Zwłaszcza że są to też gracze o bardzo zróżniocowanej charakterystyce. Od doświadczonych, silnych graczy w typie power forward w osobach Nino Niederreitera czy Timo Meiera, przez mniejszych, świetnie wyszkolonych technicznie jak Kevin Fiala, czy Philipp Kurashev. Jest świetny lider w osobie środkowego Nico Hischiera. Być może odrobinę brakuje głębi składu, aczkolwiek gracze z rodzimej ligi jak Denis Malgin, czy weteran Sven Andrighetto też mają niemałe doświadczenie z gry za oceanem. Da się z tego złożyć trzy naprawdę ciekawe, ofensywnie usposobione ataki, jeśli oczywiście wszyscy będą zdrowi. Póki co swoje urazy leczą Kurashev i Pius Suter, ale są nadzieje, że wrócą na czas. Szwajcarzy potrzebują każdego z nich. W przypadku nie planowanych ubytków o walkę o medale będzie znacznie trudniej.

Niemcy

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł