Środa w NHL przyniosła nam aż trzy następujące po sobie „oficjalki” potwierdzające zatrudnienia nowych ludzi w klubach, które jakiś czas temu weszły już w tryb offseason. Menedżerem Los Angeles Kings został znany wszystkim Ken Holland. Rick Tocchet, który przed dwoma tygodniami zrezygnował z pracy w Vancouver Canucks objął posadę trenerską w Philadelphia Flyers. A skoro eks-szkoleniowiec Orek znalazł robotę, to Canucks nie mogli być gorsi, też musieli znaleźć dla siebie kogoś po Tocchecie. Wybór padł na człowieka już będącego w klubie. Swoją debiutancką pracę w roli samodzielnego szkoleniowca padł na Adama Foote’a, jednego z najtwardszych obrońców NHL przełomu wieków, który pracował pod Rickiem Tocchetem jako asystent. Czy postawienie na tak niesprawdzone nazwisko to duże ryzyko i ile wspólnego ma z tym Quinn Hughes…?

Zmiana trenera akurat w Vancouver wcale nie była tak oczywista. Rick Tocchet i jego podopieczni dokładnie rok temu wciąż byli w grze, dzielnie walcząc z Edmonton Oilers w drugiej rundzie play-off. Oczywiście rok w zawodowym sporcie to czasami szmat czasu, na którego przestrzeni wszystko może stanąć na głowie, z powrotem wylądować na podłożu i jeszcze raz się wywrócić i tak też stało się w Vancouver. Tyle, że Tocchet zasadniczo z Vancouver nie został zwolniony. 21 kwietnia prezes klubu Jim Rutherford ogłosił, że wygasająca umowa ze szkoleniowcem na razie nie zostanie przedłużona, a taką opcję miały obie strony. Pomiędzy podziękowaniem za pracę ze skutkiem natychmiastowym a nieużyciem klauzuli przedłużającej kontrakt istnieje dość wyraźna różnica, prawda? Ta decyzja Canucks wytworzyła jednakże dość osobliwą dynamikę, wcześniej praktycznie nieznaną w NHL. Orki w pewnym sensie wystawiły piłkę Tocchetowi, przerzucili odpowiedzialność za podjęcie decyzji na trenera. „Jesteś w to zaangażowany? Chcesz dla nas pracować? To aktywuj klauzulę i dalej wspólnie pchamy ten wózek”. Mniej więcej tak należało interpretować stanowisko kierownictwa Vancouver. To nie było wcale głupie posunięcie, szkopuł w tym, że Tocchet wcale nie chciał.

29 kwietnia poinformował, że też nie aktywuje przedłużenia, więc rozstano się natychmiastowo. Rick wykorzystał swoistą kartę „wychodzisz wolny z więzienia” – widział, że atmosfera i perspektywy w Vancouver są chaotyczne i niejasne, więc szybko poszedł w swoją stronę: zdążył wpaść na weekend do swojej starej roboty eksperta w TNT, pogadał o pracy z kilkoma klubami i w środę wybrał ofertę Philadelphia Flyers. Canucks wyszli na niezdecydowanych – niby nie chcieli zwalniać, ale i tak musieli szukać kogoś nowego. Daleko się nie rozglądali: postawili bowiem na Adama Foote’a, który pracował w klubie jako asystent od blisko czterech sezonów. Skąd taki wybór?

Trzeba jasno podkreślić, że

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł
Anuluj