Rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata, mogliby powiedzieć pewni panowie widywani ostatnio w klubach z zachodniego wybrzeża NHL. Niedługo bowiem mogli się cieszyć ze swoich nowych trenerskich ról Greg Cronin i Dan Bylsma. Pierwszego Ducks pożegnali po dwóch sezonach pracy, drugi na ławce Kraken przetrwał ledwie jedną kampanię. Dlaczego? Przyczyn sporo, najłatwiej powiedzieć, że tradycyjnie niesatysfakcjonujące wyniki. To do końca jednak nie byłoby prawdą (szczególnie w przypadku Anaheim). Co dalej? Bóg jeden raczy wiedzieć. Lub menedżerów dwóch w zasadzie byłoby rozsądniej napisać.
Bylsma wszedł do NHL jako szkoleniowiec, wyważając drzwi solidnym kopniakiem i nie biorąc jeńców. Znał dobrze organizację Penguins, pracując z jej filialną ekipą z AHL, ale zdobycie niemal z marszu po kilkunastu tygodniach pracy z Pingwinami Pucharu Stanleya było historią ocierającą się o szok mieszany z łzawym hollywoodzkim scenariuszem. Wiosna 2009 roku w NHL pozostanie dla wielu czasem Bylsmy. Czasem, który w tak spektakularny sposób już nie powtórzył. Owszem, Penguins regularnie z nim na ławce gościli w play-offach, ale maksimum ich możliwości stał się finał konferencji. Pojawienie się Bylsmy w Buffalo nie skończyło się dobrze – jak wszystko, co od lat zdaje się dziać w ekipie Sabres. Dwa lata wystarczyły, by obie strony miały siebie dość, a gracze z Jackiem Eichelem na czele mogli mniej lub bardziej otwarcie wylać swoje żale na eks-trenera.
Z organizacją Kraken Amerykanin związał się cztery lata temu. W międzyczasie pracował w roli asystenta w Red Wings, ale chętnie przyjął posadę pierwszego trenera w AHL-owych Checkers, a następnie Firebirds. Gdy wiosną ubiegłego roku Ron Francis zwolnił Dave’a Hakstola, Bylsma dla wielu jawił się jako wielce atrakcyjny z punktu widzenia znajomości organizacji kandydat. Miał za sobą świetny sezon w AHL, okraszony imponującym bilansem 45-15-6! Pod jego opieką nieźle radzili sobie młodzi gracze, mający niebawem po kolei szukać swojej drogi do regularnej gry w NHL – to, że dobrymi statystykami mógł się pochwalić Shane Wright, akurat zasługą szkoleniowca wielką pewnie nie było, ale już solidny rozwój notowany przez Logana Morrisona, Ryana Wintertona czy Ville Ottavainena uważano za efekt trenerskich umiejętności Bylsmy. Podobnie jak dwukrotny udział ekipy z Coachella Valley w finałach Calder Cup.
Ron Francis latem nie próżnował i nie tylko zadbał o nowego szkoleniowca dla drużyny, ale przede wszystkim pokusił się o kilka bardzo interesujących kadrowych ruchów. Nowy trener mógł liczyć na obecność w drużynie świeżo upieczonego mistrza z Panthers Brandona Montoura oraz podwójnego eks-mistrza z czasów gry w Waszyngtonie oraz Las Vegas Chandlera Stephensona. O umowach dla obu graczy można było dyskutować, ale bez wątpienia byli to kandydaci do odgrywania bardzo istotnych ról w Kraken w sezonie 2024/25. Zespół, który miał wrócić do play-offów po rocznej przerwie, zawiódł jednak zupełnie.
Zmiany personalne nie przyniosły oczekiwanej poprawy gry w defensywie oraz skuteczniejszego PK. Kraken tracili średnio więcej goli niż w poprzednich rozgrywkach, słabiej też bronili się w grze w liczebnym osłabieniu. Obecność Montoura nie poprawiła przesadnie skuteczności gry w PP (ograniczając głównie czas na lodzie i ewentualne zdobycze punktowe Vince’a Dunna), a Stephenson (choć zanotował niemal 40 asyst, w tym 18 w trakcie gier w przewadze) nie okazał się być człowiekiem na nowo definiującym grę w PK ekipy z Seattle. A na to mocno liczono.
Bylsma jeszcze kilka dni temu podczas konferencji prasowej podsumowującej sezon zasadniczy miał dobry humor, chyba nie do końca spodziewając się, jaki los go niebawem spotka. Żartował sobie z dziennikarzami, chwalił bardzo fanów Kraken i powtarzał, że nie może się doczekać jesieni, by na nowo podjąć walkę o czołowe lokaty na Zachodzie ze swoją drużyną. Większość obserwatorów zakładała, że Amerykanin może liczyć na jeszcze jedną szansę i jeszcze jeden sezon, wtedy dopiero będąc poddanym ostremu osądowi przez klubowego menedżera. Sygnał ze strony Francisa był jednak tyleż zaskakujący, co niezwykle konkretny – w Seattle nie mają zamiaru godzić się na półśrodki i czekanie na sukces. Ten ma się pojawiać od razu, a z Bylsmą na pokładzie nie wydało mu się to możliwe.
The #SeaKraken have announced that head coach Dan Bylsma has been relieved of his duties.
Read more → https://t.co/Li8SJQbH6g pic.twitter.com/ltffH5qsTN
— Seattle Kraken (@SeattleKraken) April 21, 2025
Lista niezrealizowanych przez amerykańskiego eks-trenera Kraken założeń jest
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 180 dni | 108 zł |