Trzydzieści lat temu przeciętny golfista PGA posyłał piłkę na odległość 261,84 jardów. Davis Love III był najdalej uderzającym zawodnikiem z wynikiem 283,8 jardów.
W 2024 roku średnia odległość wynosi 300,9 jardów, a Cameron Champ prowadzi stawkę z imponującym wynikiem 323,3 jardów. Postęp technologiczny zarówno w kijach jak i piłkach – w połączeniu z większym naciskiem na kondycję fizyczną – zamienił 7000-jardowe pola w łatwe do pokonania tereny dla najlepszych golfistów świata.
Trzydzieści lat temu Al Iafrate wygrał konkurs na najmocniejszy strzał podczas weekendu NHL All-Star z uderzeniem o prędkości 102,7 mil na godzinę, czyli słabiej niż jego wynik 105,2 z poprzedniego roku.
https://nhlw.pl/2024/10/zamow-papierowy-skarb-fana-nhl-na-sezon-2024-25-hit-teraz-takze-audiobook/
Podczas weekendu All-Star 2024, Cale Makar zwyciężył ze strzałem z klepki o prędkości 102,5 mil na godzinę. Michael Kesselring z Utah i Tage Thompson z Buffalo Sabres niedawno oddali strzały o prędkości odpowiednio 103,77 i 104,69 mil na godzinę – to jedyne dwa strzały z klepki przekraczające 100 mil na godzinę w tym sezonie. W poprzednim sezonie 10 największych „bombardierów” łącznie oddało 26 strzałów o prędkości 100 mil na godzinę lub więcej, a Colin Miller z Winnipeg Jets osiągnął najwyższy wynik – 102,59.
Skąd ta różnica? Iafrate używał staromodnego drewnianego kija. Makar, Kesselring, Thompson, Miller i wszyscy inni w lidze korzystają z kompozytowych kijów wykonanych na zamówienie, zaprojektowanych dokładnie pod ich budowę ciała i mechanikę ruchu, aby generować maksymalną siłę. A jednak wyniki są porównywalne. Być może w lidze jest więcej zawodników mocno strzelających – dane dotyczące śledzenia w NHL sięgają tylko sezonu 2021-22, więc nigdy nie będziemy mieć pewności – ale nie podnoszą oni znacząco poprzeczki. Na pewno nie w takim stopniu jak golfistów. Czy tenisistów, swoją drogą.
W rzeczywistości sytuacja bardziej przypomina baseball, gdzie miotacze wydają się osiągnąć limit ludzkich możliwości na poziomie około 105 mil na godzinę. Z roku na rok coraz więcej miotaczy rzuca mocno – 203 miotaczy osiągnęło średnią prędkość fastballa na poziomie 95 mil na godzinę lub więcej w tym sezonie, w porównaniu do 123 zaledwie siedem lat temu – ale sufit się nie podnosi.
Od czasu, gdy Aroldis Chapman ustanowił rekord 105,8 mil na godzinę w 2010 roku, tylko Ben Joyce i Jordan Hicks dotknęli granicy 105 mil na godzinę, i to tylko raz każdy (Chapman dokonał tego dziewięć razy). Oczywiście, miotacze nie używają żadnego sprzętu. To tylko mięśnie i mechanika. Ludzkie ciało może zrobić tylko tyle, bez względu na to, jak gorliwie ćwiczysz i jak nieskazitelne są twoje nawyki żywieniowe.
Z hokejem jest inaczej, prawda? Czy nie powinniśmy już mieć strzałów o prędkości 110 mil na godzinę? Albo 120? Czy nie powinniśmy rozmawiać o ograniczeniu technologii, aby zachować integralność gry, jak to się zawsze dzieje w świecie golfa? Jak w każdym innym sporcie, hokeiści stają się coraz więksi i silniejsi. Ale niskie 100 mil na godzinę pozostaje złotym standardem prędkości strzału.
Rodzi to dwa pytania: Czy osiągnęliśmy sufit tego, czym może być strzał z klepki? I dlaczego? „Zawsze istnieje limit”, powiedział obrońca Detroit Red Wings Moritz Seider, który osiągnął w tym sezonie 95,54 mil na godzinę, plasując się w 91. percentylu ligi.
Alain Haché wie co nieco o pociskach o wysokiej prędkości. Fizyk eksperymentalny i profesor Uniwersytetu Moncton wydawał się przeczyć samym prawom fizyki w 2002 roku, gdy wraz z jednym ze swoich studentów wysłał impuls promieniowania na odległość 120 metrów z prędkością nadświetlną – czyli szybszą niż prędkość światła. Ale Haché jest także maniakiem hokeja, autorem dwóch książek o naukowych podstawach tego sportu. To czyni go wyjątkowo kompetentnym do wypowiadania się na tak ezoteryczny temat.
Uważa on, że plateau (płaski obszar przebiegu krzywej) prędkości strzałów z klepki w NHL oznacza, że mogliśmy osiągnąć nasz limit technologiczny, jeśli chodzi o kije hokejowe. Iafrate, Al MacInnis i Bobby Hull byli fizycznymi fenomenami w czasach drewnianych kijów. Wszystko, co zrobiły kompozyty, to pozwoliły reszcie ligi ich dogonić.
„Prawdopodobnie oznacza to, że ograniczeniem nie jest już sam kij”, powiedział Haché. „Kije hokejowe są już bardzo wydajne.”
Strzał z klepki jest dość prosty z fizycznego punktu widzenia. Kiedy zawodnik zamachuje się i strzela, nie celuje w krążek, ale około stopy za krążkiem. Gdy kij uderza w lód, ugina się, czyli wygina. Wyginając kij, zawodnik magazynuje w nim energię potencjalną. Gdy kij prostuje się i wraca, zamienia tę energię potencjalną w kinetyczną, posyłając krążek w drogę.
Energia jest zawsze tracona podczas zginania i prostowania się kija, powiedział Haché. Idealnie elastyczny kij zamieniłby 100 procent energii potencjalnej zawodnika w energię kinetyczną, ale współczesne kije są dość bliskie tego ideału. Haché oszacował, że nowoczesne kompozyty przekształcają „może 90 procent”.
„Więc jeśli udoskonalisz swój kij (jeszcze bardziej), nie zyskasz wiele”, powiedział. „Nie podwoisz ilości energii, którą możesz przekazać. Więc energia staje się ograniczona przez zawodnika.”
W czasach Iafrate’a i MacInnisa drewniane kije mogły się wyginać tylko do pewnego stopnia i nie było znaczących różnic między poszczególnymi egzemplarzami.
Obecnie zawodnicy mają mnóstwo opcji z kijami kompozytowymi. Ugięcie kija – lub „sprężystość” w żargonie zawodników – jest oznaczane liczbą. Liczba powyżej 100 oznacza sztywniejszy kij, liczba poniżej 100 oznacza bardziej „sprężysty”.
Zdeno Chara, prawie siedmiostopowy gigant, który trzyma rekord najmocniejszego strzału w konkursie umiejętności NHL – 108,8 mil na godzinę, używał słynnego ze sztywności kija. Aleks Owieczkin, który jest na skraju zostania najlepszym strzelcem w historii ligi, w dużej mierze dzięki swojemu potężnemu strzałowi z klepki, używa wyjątkowo sprężystego kija (okolice 70). Connor Bedard, który nie ma fizycznej postury żadnego z tych zawodników, używa super sprężystego kija o ugięciu nawet poniżej 70.
Naturalnie jest w tym więcej niż to, w zależności od tego, jak głęboko w naukowe szczegóły chcesz się zagłębić. Istnieje „efekt odbicia”, który oznacza, że strzał będzie miał większą prędkość, jeśli
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 180 dni | 108 zł |