W nocy z soboty na niedzielę hokej owy polski napastnik Prince Albert Raiders popisał się w Western Hockey League jedną z najbardziej widowiskowych asyst sezonu. Krzysztof Macias w dogrywce meczu z Brandon Wheat Kings popisał się nietypowym podaniem, które przesądziło wespół z udanym strzałem o zwycięstwie jego drużyny 5:4.
Raiders, którzy jeszcze w trzeciej tercji przegrywali 0:3, doprowadzili do dogrywki po heroicznej pogoni za rywalem. Już sam comeback był sensacyjny, ale to co wydarzyło się w dogrywce przeszło najśmielsze oczekiwania.
https://nhlw.pl/2024/10/zamow-papierowy-skarb-fana-nhl-na-sezon-2024-25-hit-teraz-takze-audiobook/
Zaledwie 53 sekundy po rozpoczęciu dogrywki, Maciaś wraz z kapitanem drużyny Justice’em Christensenem ruszyli z kontratakiem. Polski skrzydłowy, mknąc lewą flanką, wykonał coś, co w żargonie hokejowym określa się mianem „sauce pass” – podanie nad lodem, lekko zawieszone w powietrzu. Precyzyjnie wycelowana krążek na wysokości pasa znalazł Christensena, który wykorzystując świetny timing,zbił go z powietrza wprost do bramki bezradnego Ethana Eskita.
Podczas gdy cała drużyna szalała z radości po zwycięskiej bramce, kamery uchwyciły Maciasa, który… podnosił się z tafli po kontakcie z Christensenem przy bandzie za bramką. Tak, autorzy decydującego trafienia wpadli na siebie, co posłało Maciasia mocno na taflę, ale na szczęście nic poważnego się nie stało.
LET'S GO HOME pic.twitter.com/di3CoRSMdl
— y – Prince Albert Raiders (@PARaidersHockey) November 10, 2024
To właśnie takie momenty budują w hokeju. Asystę Maciasa błyskawicznie podchwyciły media społecznościowe, a klip z akcją w ciągu kilku godzin stał się viralem na platformie X (dawniej Twitter).
Dla Prince Albert Raiders to zwycięstwo ma podwójne znaczenie – nie tylko pokazali charakter, odrabiając trzybramkową stratę, ale także rozpoczynają serię czterech meczów u siebie z bezcennym momentum po swojej stronie. Następnym rywalem będzie Tri-City Americans, a polski napastnik będzie miał możliwość zbudowania serii punktowej.
Dzięki tej akcji Macias dołączył do grona autorów najefektowniejszych asyst w tym sezonie WHL, a takie highlighty, akcje z wysoką pozycją wśród klikalności, mają swoje odzwierciedlenie w późniejszych losach kariery hokeistów.

Macias, który w obecnym sezonie reprezentuje barwy Raiders jako zawodnik wybrany w pierwszej rundzie draftu importowego z numerem 15., rozegrał kolejny solidny mecz. Polski skrzydłowy oddał aż 5 strzałów na bramkę rywali – najwięcej w drużynie tego wieczoru. Ponadto zanotował bilans +2 w klasyfikacji plus/minus, co potwierdza jego wysoką przydatność w kluczowych momentach spotkania.
Dla 19-letniego wychowanka MMKS Podhale Nowy Targ to siódmy punkt w obecnym sezonie (2 gole, 5 asyst) w dziewięciu spotkaniach. Maciaś, mierzący 183 centymetry wzrostu napastnik, konsekwentnie buduje swoją pozycję w WHL, gdzie w poprzednim sezonie zgromadził imponujące 47 punktów w 65 meczach.
To, w połączeniu z jego fizyczną grą (90 kilogramów wagi), czyni go jednym z najbardziej perspektywicznych europejskich zawodników w lidze. Trzeba jednak przyznać że ten sezon to póki co najtrudniejsze chwile Polaka za oceanem, miał bardzo pracowity offseason dał z siebie wszystko i to na trzech campach (NHL, AHL i częściowo WHL), dołączył do drużyny już w trakcie rundy, ale ekipa gra słabo i Maciaś także nie pokazuje swoich najlepszych stron.