Tak wiele rzeczy nie poszło w tym sezonie po myśli New Jersey Devils. Wszystko wskazuje jednak na to, że przynajmniej jedna ważna rzecz się udała. 23-letni Mackenzie Blackwood nie jest już tylko bramkarzem przyszłości. Dzięki swojej postawie w drugiej części tegorocznej kampanii, zdystansował całą klubową konkurencję, udowadniając, że może być jednym z fundamentów ponownie przebudowywanej drużyny z Newark. Jego awans na bramkarz numer jeden, to bez wątpienia najważniejsze wydarzenie dla Devils w tak pełnym negatywów sezonie.
W swojej pierwszej pełnej kampanii w NHL, Blackwood zakosztował zarówno wzlotów jak i upadków. Skoncentrowanie się na swojej technice, dojrzałości w sferze mentalnej, przy okazji różnych niesprzyjających sytuacji mecz po meczu, pozwoliło mu rozkwitnąć na miarę swojego potencjału. Mowa w końcu o gwieździe i bramkarzu roku w juniorskiej OHL za sezon 2015/16. Kimś, kto przy imponujących warunkach fizycznych jest świetnie przygotowany pod względem atletycznym i ma niezwykłą łatwość przemieszczania się między słupkami. W Newark dalecy byli jednak od planu, że już w tych rozgrywkach ma on przejąć rolę startera na poziomie NHL.
Pierwotny plan zakładał raczej, że doświadczony Cory Schneider będzie dalej kontynuował proces odbudowywania swojej pozycji, zapoczątkowany pod koniec zeszłorocznej kampanii, rozgrywając dwie trzecie spotkań, a Blackwood będzie kontynuował spokojnie swój rozwój u jego boku. Schneidera znów dopadła jednak niemoc, na tyle potężna, że został odesłany do filialnej ekipy z Binghamton w AHL. Devils ściągnęli w trybie awaryjnym Louisa Domingue’a, ale i on niewiele zmienił. Sytuacja ekipy z Newark była nie do pozazdroszczenia, ktokolwiek pojawiał się w bramce nie dawał zbyt wielkiego komfortu kolegom z pozostałych formacji. Trzeba przyznać, że sam Blackwood w roli bądź co bądź dobrze izolowanego zmiennika, też nie wykonywał swojej roboty na odpowiednim poziomie, patrząc na jego liczby z pierwszych miesięcy zmagań.
W połowie listopada w lidze było 51 bramkarzy, którzy rozegrali między słupkami przynajmniej 250 minut. Blackwood musiał się mierzyć ze średnią 27.7 strzałów na 60 minut gry 5 na 5, co było
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 90 dni | 50 zł |
Formularz zamówienia
Nazwa | Przelew |
---|---|
Abonament 180 dni | 90 zł |
To naprawdę chyba jedyny pozytyw tego sezonu dla Diabłów. Ostatnią całkiem przyzwoitą 2 w bramce był Kinkaid, też wyglądał obiecująco ale nie aż tak…
Comments are closed.