Philadelphia Flyers rozpoczęli sezon 2026/27 od dziewięciu kolejnych spotkań bez zwycięstwa, ustanawiając niechlubny rekord organizacji. Atmosfera stała się tak napięta, że trener Rick Tocchet podczas jednej z konferencji prasowych wypalił, iż jego obrońcy są… „zbyt napaleni”. Wypowiedź błyskawicznie obiegła hokejowy internet, a kibice nie mogli uwierzyć w to, co usłyszeli. Jeszcze bardziej zaskakujące jest jednak to, co wydarzyło się później. Po kolejnej porażce Filadelfia wreszcie zaczęła wygrywać, a Matwiej Miczkow przypomniał wszystkim, dlaczego uchodzi za jeden z największych talentów NHL. Tymczasem pojawiły się również sensacyjne plotki o możliwym transferze Rosjanina do Edmonton Oilers. Co właściwie dzieje się w klubie, który jeszcze kilka miesięcy temu walczył w drugiej rundzie play-offów?
„Są zbyt napaleni!”. Trener Flyers zaskoczył wszystkich
W środę 14 października Rick Tocchet spotkał się z dziennikarzami po treningu Philadelphia Flyers. Dzień wcześniej jego drużyna przegrała z Seattle Kraken 2:3 po rzutach karnych, przedłużając fatalną serię do ośmiu spotkań bez zwycięstwa.
Szkoleniowiec został zapytany o sposób włączania się obrońców do akcji ofensywnych. Temat wypłynął po wypowiedzi Trevora Zegrasa, który wspomniał o określeniu „scooter skating”, odnoszącym się do odpowiedniego przyspieszenia w trakcie rozwijania akcji.
Tocchet zaczął tłumaczyć zagadnienie, po czym niespodziewanie się zawahał.
– Jeśli oglądaliście nasz ostatni mecz, były cztery sytuacje, w których nasi obrońcy byli zbyt… Nie mogę użyć tego słowa. Są zbyt… Nie wiem, czy mogę to powiedzieć – zastanawiał się trener.
Po krótkiej pauzie uznał jednak, że nie będzie owijał w bawełnę.
– Mogę to powiedzieć. Są zbyt napaleni, prawda? – wypalił Tocchet.
W oryginale padło określenie „too horny”, które w języku angielskim ma jednoznaczne skojarzenia seksualne. Można więc zrozumieć, dlaczego fragment konferencji natychmiast zaczął krążyć po mediach społecznościowych.
Oczywiście trener Flyers nie sugerował, że jego zawodnicy mają jakiekolwiek problemy związane z życiem intymnym. Chodziło o nadmierny entuzjazm w ofensywie. Obrońcy zbyt wcześnie dołączali do ataku, przyspieszali w niewłaściwym momencie i wjeżdżali za głęboko w tercję przeciwnika.
Według Toccheta zamiast stworzyć dogodną pozycję strzelecką, sami odbierali sobie przestrzeń potrzebną do skutecznego zakończenia akcji.
Szkoleniowiec wyjaśniał, że w kilku sytuacjach wystarczyłoby opóźnić wejście do ofensywy o zaledwie dwie sekundy. Wtedy jego zawodnicy mogliby uzyskać świetne okazje bramkowe, zamiast oddawać strzały blokowane przez rywali.
Właśnie nad odpowiednim tempem i momentem dołączania obrońców do ataku pracowano podczas treningu.
Merytorycznie uwagi Toccheta miały sens. Problem stanowiła forma przekazu.
Kibice natychmiast zaczęli żartować, że znaleziono wreszcie przyczynę najgorszego początku sezonu w historii Flyers: obrońcy są po prostu za bardzo napaleni.
W internetowych dyskusjach pojawiały się memy, niedwuznaczne komentarze i pytania, czy trener przypadkiem nie odkrył problemu, którego żadne statystyki zaawansowane dotąd nie potrafiły wychwycić.
Całość była tym bardziej zabawna, że Tocchet przez chwilę wyraźnie zastanawiał się, czy powinien użyć tego określenia, a mimo to zdecydował się wypowiedzieć je przed kamerami.
Najpierw dziewiąta porażka. Potem coś wreszcie drgnęło
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem