Doskonała wiadomość dla polskich kibiców NHL! Sobotnie spotkanie New Jersey Devils z Los Angeles Kings ma być dostępne bez konieczności wykupowania płatnego abonamentu NHL.TV w DAZN. Początek już dzisiaj, 24 października, o godzinie 21:30 czasu polskiego. Wyjaśniamy, jak znaleźć transmisję, co trzeba zrobić, aby ją uruchomić, i dlaczego właśnie ten mecz warto obejrzeć.

Większość spotkań NHL rozgrywana jest w godzinach nocnych polskiego czasu. Tym razem kibice mają znacznie wygodniejszą okazję, aby obejrzeć najlepszą hokejową ligę świata bez zarywania nocy. New Jersey Devils podejmą Los Angeles Kings w Prudential Center w Newark, a spotkanie rozpocznie się o 21:30. Pierwsze wznowienie zaplanowano około 21:38.

Co istotne, w polskim interfejsie DAZN spotkanie Devils – Kings pojawia się bez symbolu kłódki, który widnieje przy pozostałych transmisjach NHL. Wskazuje to na możliwość oglądania meczu w ramach bezpłatnej oferty platformy. DAZN udostępnia bowiem wybrane wydarzenia sportowe bez konieczności opłacania abonamentu.

Gdzie oglądać mecz New Jersey Devils – Los Angeles Kings za darmo?

Transmisji należy szukać na platformie DAZN, która udostępnia w Polsce rozgrywki NHL za pośrednictwem usługi NHL.TV.

Aby spróbować uruchomić darmową transmisję, wystarczy wykonać kilka prostych czynności:

  1. Wejdź na stronę https://www.dazn.com/pl-PL/home lub uruchom aplikację DAZN.
  2. Zaloguj się na istniejące konto. Jeśli go nie masz, wybierz możliwość bezpłatnej rejestracji.
  3. Przejdź do sekcji NHL albo terminarza nadchodzących transmisji.
  4. Odszukaj spotkanie New Jersey Devils – Los Angeles Kings, zaplanowane na sobotę, 24 października, o godzinie 21:30.
  5. Sprawdź, czy przy meczu nie widnieje symbol kłódki, a następnie otwórz jego kartę i spróbuj uruchomić odtwarzacz.

Devils – Kings. Dwie drużyny, które wreszcie zaczęły wygrywać

Sportowo zapowiada się naprawdę interesujące spotkanie. Obie drużyny miały swoje problemy na początku sezonu, ale ostatnie dni przyniosły zdecydowaną poprawę wyników.

New Jersey Devils przystępują do meczu z bilansem 6-4-0. Podopieczni Sheldona Keefe’a wygrali cztery z pięciu ostatnich spotkań, a przed własną publicznością pokonali ostatnio Colorado Avalanche 4:3 oraz Anaheim Ducks 4:1.

Szczególnie imponujące jest to, jak Diabły zaczęły wykorzystywać przewagę w ofensywie. W każdym z pierwszych dziesięciu spotkań sezonu oddawały więcej strzałów niż rywale. W meczu z Anaheim stworzyły aż 15 sytuacji wysokiego zagrożenia, pozwalając przeciwnikom na zaledwie cztery.

Coraz większą rolę odgrywa również Arsienij Gricjuk. Rosyjski napastnik zdobywał bramkę w czterech kolejnych meczach, ma pięć trafień w sześciu ostatnich występach i wyrasta na jedną z najciekawszych postaci początku sezonu w Newark.

Bardzo dobrze funkcjonuje jego współpraca z Jackiem Hughesem i Jesperem Brattem. Ta trójka zdobyła łącznie 16 punktów w pięciu ostatnich spotkaniach.

Los Angeles Kings mają natomiast za sobą fatalny początek rozgrywek. Byli ostatnią drużyną NHL, która odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie. Przełamanie przyszło 20 października w Waszyngtonie, gdzie wygrali 5:2 z Capitals. Następnie pokonali New York Islanders 3:2 po dogrywce.

Bilans 2-4-2 nadal nie imponuje, ale dwie kolejne wygrane mogą oznaczać początek wychodzenia z kryzysu.

Najważniejszą postacią Kings jest ostatnio Artemi Panarin. Rosjanin zdobył pięć punktów w dwóch ostatnich meczach, w tym trzy bramki. Przeciwko Islanders dwukrotnie trafił do siatki, a wcześniej zanotował gola i dwie asysty przeciwko Capitals.

Goście mają jednak swoje problemy kadrowe. Kevin Fiala zmaga się z kontuzją nogi, Alex Turcotte również pozostaje poza grą, a występ Quintona Byfielda stoi pod znakiem zapytania.

Czy Connor Hellebuyck zadebiutuje w New Jersey?

To jedno z najciekawszych pytań przed sobotnim spotkaniem.

Zaledwie dzień wcześniej Devils dokonali gigantycznego transferu, pozyskując Connora Hellebuycka z Winnipeg Jets. Trzykrotny zdobywca Vezina Trophy, MVP ligi i mistrz olimpijski ma rozwiązać wieloletnie problemy New Jersey na pozycji bramkarza.

W zamian Winnipeg otrzymało czterech zawodników oraz dwa wybory w drafcie.

Nie oznacza to jednak, że kibice na pewno zobaczą nową gwiazdę Devils między słupkami już przeciwko Kings.

Hellebuyck nie rozegrał jeszcze w tym sezonie meczu NHL. Z powodu konfliktu z Winnipeg opuścił obóz przygotowawczy oraz pierwsze tygodnie rozgrywek. Przed transferem trenował głównie indywidualnie, dlatego jego gotowość do występu pozostaje niewiadomą.

Według przedmeczowych przewidywań w bramce Devils powinien pojawić się Jake Allen. Hellebuyck figuruje już jednak w przewidywanej kadrze meczowej jako jeden z bramkarzy. Nie należy zatem mylić ewentualnej obecności w składzie z potwierdzonym debiutem.

Dla kibiców będzie to także pierwsza okazja, aby zobaczyć, jak New Jersey prezentuje się bez Dawsona Mercera i Nico Dawsa, którzy zostali oddani do Winnipeg.

Dwa różne pomysły na budowanie drużyny

Sobotnie spotkanie ma również ciekawy wymiar poza lodowiskiem.

New Jersey Devils prowadzi Sunny Mehta, nowy menadżer, który stawia na analitykę, odważne decyzje i przebudowywanie składu za pomocą wymian.

Transfer Hellebuycka jest najlepszym przykładem jego podejścia. Devils nie czekali, aż problemy bramkarskie same się rozwiążą. Zdecydowali się poświęcić część młodych zawodników i zasobów na pozyskanie zawodnika światowej klasy.

W Los Angeles sytuacja wygląda inaczej. Ken Holland, jeden z najbardziej doświadczonych menadżerów ligi, konsekwentnie opiera drużynę na uznanych weteranach. W składzie Kings znajdują się między innymi Corey Perry, Mats Zuccarello, Drew Doughty i Artemi Panarin.

To dwa odmienne podejścia do budowania zespołu. Jedno stawia na odważne zmiany, drugie w większym stopniu na doświadczenie i sprawdzonych zawodników.

Na razie zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja Devils. Jednak Kings po dwóch kolejnych zwycięstwach będą chcieli udowodnić, że ich fatalny początek sezonu nie przesądza o kolejnych miesiącach.

Darmowy NHL w sobotni wieczór. Warto skorzystać

Sobotnie spotkanie Devils – Kings to dobra okazja, aby obejrzeć NHL o wygodnej dla polskich kibiców godzinie, a przy potwierdzeniu bezpłatnej dostępności w DAZN również bez ponoszenia kosztów abonamentu.

Z jednej strony zobaczymy rozpędzające się New Jersey, Jacka Hughesa, Jespera Bratta i będącego w świetnej formie Arsienija Gricjuka. Z drugiej odradzających się Kings z Artemim Panarinem na czele.

Dodatkowego smaczku dodaje transfer Connora Hellebuycka, który właśnie rozpoczyna nowy etap kariery w Newark.

Przypominamy: New Jersey Devils – Los Angeles Kings, sobota 24 października, godzina 21:30 czasu polskiego. Transmisji szukajcie w DAZN.