Byłem ostatnio w barze i znów to usłyszałem. Setny, a może tysięczny raz w moim życiu, gdzie raczej nie mam wśród znajomych czy osób które spotykam w Rzeszowie wielu fanów hokeja. A wszyscy kojarzą mnie jako tego świra od NHL.
Ten klasyczny, na wpół pijacki przebłysk geniuszu, który nawiedza każdego kanapowego analityka po trzecim lub czwartym jasnym pełnym. „Stary, to jest proste. Bierzemy najgrubszego faceta na świecie, jakiegoś 300-kilogramowego sumokę prosto z Tokio. Dajemy mu specjalnie odlane łyżwy, wpychamy do bramki i każemy mu tam po prostu stać. Zamrażamy go w bezruchu. Nic nie ma prawa wpaść!”
Większość kibiców hokeja miała kiedyś w głowie ten genialny plan, przyznajcie się sami przed sobą. To stoi w jednym rzędzie z pomysłem, żeby wydać polecenie wszystkim sześciu zawodnikom ułożenia się w poziomy stos w polu bramkowym i zablokowania siatki murem z własnych ciał. Istny absurd. Kompletna, oderwana od rzeczywistości mrzonka. Ale nie powiem – bywa to intrygujący absurd, który pozwala zabić czas do pierwszego wznowienia na środku tafli.

Zawsze w takich sytuacjach uśmiecham się z politowaniem, wycieram pianę z wąsów i biorę kolejnego łyka. Bo to jeden z tych cudownych wynalazków, który brzmi epicko, dopóki nie przepuścisz go przez filtr zimnej, lodowej rzeczywistości. To dokładnie ten sam poziom masowej ułudy, co ślepa wiara narodu, że nasza piłkarska reprezentacja nagle zacznie grać widowiskowy, ofensywny futbol. Przecież dopiero co, w piątek, heroicznie wyszarpali żałosne 0:0 z Bośnią, grając z polotem godnym wozu z mokrym węglem. Dowieźliśmy remis i udajemy, że wszystko jest świetnie. Ale cudownych dróg na skróty po prostu nie ma.
Ale dobra. Zagrajmy w tę szaloną grę. Rozbierzmy ten japoński mit na czynniki pierwsze i
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem