Kim jest Gavin McKenna – wybór Toronto Maple Leafs w pierwszej rundzie tegorocznego draftu? Jedni nazwą go Connorem McDavidem Juniorem o rękach Patricka Kane, a inni zagubionym przereklamowanym dzieciakiem, którego kariera potoczy się jak Shane’a Wright’a.

Gavin McKenna urodził się 20 grudnia 2007 r. w Whitehorse (terytorium Jukon). Tam też podjął swoje pierwsze hokejowe wyzwania. Rodzice Gavina również grali w hokej na lodzie, zapewne jak większość Kanadyjczyków, a on sam jest dalekim kuzynem Connora Bedarda. Pomimo, iż jego rodzime miasto jest stolicą terytorium Jukon nie jest to ośrodek o wielkich sportowych tradycjach i nigdy nie dostarczał w drafcie NHL znanych nazwisk.

Populacja Whitehorse wynosi około 20 tys. mieszkańców. W zimie temperatury sięgają -30 stopni Celsjusza. Warunki w jakich dorastał były ciężkie, a on sam nie mógł liczyć na profesjonalne wsparcie zewsząd jak inni przyszli i obecni zawodnicy NHL. Ojciec Gavina wybudował lodowisko do treningu syna. Spędzał tam wiele godzin oddając tysiące strzałów na pustą bramkę w spartańskich warunkach. W sportowe postępy Gavina zaangażowany był także jego dziadek. W wieku 12 lat Gavin McKenna przy wsparciu swojej rodziny i lokalnej społeczności przeprowadził się do innej rodziny w Kolumbii Brytyjskiej. W wieku 13 lat zadebiutował w Western Hockey League w barwach Medicine Hat Tigers
i w pierwszym sezonie zdobył 97 punktów w 61 meczach.

W sezonie 2024 – 2025 McKenna zanotował 129 punktów (41 goli, 88 asyst) w 56 meczach, zaś w fazie play – off zdobył 38 punktów (dziewięć goli, 29 asyst) na 16 meczów, co uplasowało go na trzeciej pozycji w lidze. Jako zwycięscy WHL Medicine Hat Tigers z McKenną w składzie awansowali do czterozespołowego turnieju, gdzie co roku od 1919 zwycięzcy lig: Western Hockey League, Ontario Hockey League, Ligue de jockey junior Majer du Quebec oraz Canadian Hockey League (jako gospodarz zawodów) walczą o Memorial Cup. W samym turnieju McKenna był trzeci w klasyfikacji strzelców z sześcioma punktami (trzy gole, trzy asysty) w czterech meczach, jednakże w finale jego drużyna uległa zespołowi London Knights z Ontario 4:1. Jedyne trafienie dla Medicine Hat Tigers zaliczył Gavin McKenna.

McKenna zakończył sezon zasadniczy występując w 40 meczach (100 punktów; 32 gole, 68 asyst), a następnie zdobył punkty w pierwszych 14 meczach play-off (37 punktów; 8 goli, 29 asyst). Łączna seria 54 meczów (137 punktów; 40 goli, 97 asyst) ustanowiła współczesny rekord CHL (od 2000 roku). Zdobył trofeum Four Broncos dla Zawodnika Roku WHL. McKenna stał się trzecim najmłodszym zawodnikiem, który zdobył nagrodę dla Hokeisty Roku CHL, po Johnie Tavaresie (2006-07) i Sidneyu Crosby’m (2003-04), z których każdy miał wówczas 16 lat.

Dzięki zmianie przepisów w 2024 roku pozwalającej zawodnikom zrzeszonym w CHL grać w NCAA McKenna 8 lipca 2025 roku skorzystał z tej możliwości przenosząc się na Pennsylvania State University. Powodem takiej decyzji była chęć gry ze starszymi, bardziej doświadczonymi zawodnikami, dysponującymi także większymi atutami gry fizycznej. Spotkało się to z dużą falą krytyki w kanadyjskich mediach co określano jako olbrzymi cios dla kanadyjskiego juniorskiego hokeja. Twierdzono, że taki ruch jest zdecydowanie przedwczesny i nieprzemyślany, że McKenna powinien się ogrywać w lidze juniorskiej, gdyż jest jeszcze zbyt mało atletyczny i nieprzygotowany do NCAA. Odpowiedź McKenny na głosy krytyki przyszła szybko. W sezonie debiutanckim w NCAA zaliczył 51 punktów w 35 meczach (15 goli, 36 asyst). Trenerzy NCAA byli zachwyceni sposobem w jaki czyta grę i jak szybko potrafi analizować sytuację na lodowisku co powoduje, że czasem jednym niekonwencjonalnym podaniem jest w stanie stworzyć sytuację bramkową.
W statystykach McKenny da się wyraźnie zauważyć przeważającą ilość asyst nad zdobywanymi golami. Dostrzegano jednak brak przygotowania atletycznego i obawę o to, że w NHL może sobie nie poradzić z zawodnikami grającymi fizycznie. Rzeczywiście, McKenna na pierwszy rzut oka swoją posturą nie przypomina typowego hokeisty, jest szczupły i nie posiada atletycznej sylwetki, jednakże w jego wieku odpowiednim treningiem może to zmienić. Pytanie tylko czy jest to niezbędne, bo styl gry McKenny opiera się na sprycie, niekonwencjonalnych zagraniach, kontroli nad krążkiem, przewidywaniu ruchu przeciwnika a nie fizycznej dominacji.

26-27 czerwca 2026 r. draft NHL i Toronto Maple Leafs z prawem do pierwszego wyboru decydują się na 19 latka z Whitehorse w Jukon. Leafs byli zdecydowani na tego zawodnika jeszcze przed draftową loterią w maju 2026 roku. Decyzja Leafs została poprzedzona szczegółowym scoutingiem i analizą profilu zawodnika, który w ocenie zarządu klubu pasowałby idealnie do nowej wizji drużyny. W międzyczasie wielu kibiców w Toronto po zakończeniu sezonu zasadniczego, już kupowała bluzy Leafs z nazwiskiem McKenny zanim ten faktycznie trafił do zespołu.

Ostatni sezon dla Toronto był fatalny. Po kontuzji Matthewsa zespół odpuścił dalszą grę skupiając się na tym aby dostać pierwszy wybór w drafcie i przygotować się do nowego sezonu. W czasie offseason doszło do wielu poważnych i kontrowersyjnych zmian w Toronto. W maju tego roku generalnym menagerem został John Chayka, którego jedną z pierwszych decyzji było zwolnienie dotychczasowego trenera Craiga Berube i zatrudnienie Jimma Hillera. W lipcu gruchnęła informacja, że asystentem trenera zostanie odwieczny wróg kibiców Leafs Daniel Alfredsson. Jeżeli chodzi o ważniejsze ruchy transferowe Toronto w offseason to do takich zaliczyć należy pozyskanie Darrena Raddysha, który miał za sobą obiecujący sezon w Tampa Bay Lightning, ściągnięcie Jacka Roslovica z Edmonton Oilers, a także zmiana w bramce, gdzie pierwszym wyborem w nowym sezonie ma być pozyskany z Florydy Sergei Bobrovsky. Toronto zatrzymało także w swoich szeregach Austona Matthewsa, co nie było takie oczywiste jeżeli spojrzymy na ostatnie sagi transferowe z udziałem jego rodaków Larkina i Hellebuycka.

W takich okolicznościach i środowisku ma się odnaleźć w nowym sezonie NHL Gavin McKenna, nad którym opiekę zarówno na lodzie jak i poza nim roztoczył John Tavares, u którego McKenna zamieszkał.

To kontynuacja tradycji, w ramach której doświadczony zawodnik i jego rodzina pomagają młodym zawodnikom wejść w dorosły hokej. Zwyczaj ten jest praktykowany w lidze regularnie. Przykładowo Macklin Celebrini swoje pierwsze dwa sezony zamieszkiwał z Johnem Thorntonem, z tą jednak istotną różnicą że legenda Sharks kiedy Celebrini stawiał pierwsze kroki na NHLowym lodzie już nie grała a John Tavares wprost przeciwnie. Tavares dla McKenny wydaje się być idealnym mentorem zarówno na lodzie jak i w życiu. To człowiek o ustabilizowanej sytuacji życiowej, z nienaganną etyką pracy, obyciem na lodowisku oraz poza nim. W poprzednim niechlubnym sezonie Toronto to on jako jedyny trzymał ten zespół przy życiu. Tavares to też złoty medalista z Olimpiady w Soczi 2014 r., który obok Crosby’ego odegrał kluczową rolę w sukcesie Kanady na turnieju olimpijskim.

Koncepcja Leafs na nowy sezon zakładała jako pierwszą formacje ofensywną zestawienie Amerykanów wokół Matthewsa a zatem Roslovic i Knies. Druga formacja to Tavares w środku oraz McKenna z Nylanderem na skrzydłach. Plan wydaje się być sensowny, gdyż McKennie potrzebny jest właśnie ktoś taki jak Tavares przy kim może dojrzeć do gry w NHL. Osoba Tavaresa może pomóc młodemu McKennie poradzić sobie
z wielką presją i oczekiwaniami jakie bez wątpienia zaczną narastać wokół niego w mieście, które żyje hokejem i jest głodne sukcesu.

Jeżeli dodamy do tego założenie, że ostatni sezon Raddysha w Tampie to nie był przypadek, a Tanev będzie zdrowy to jest dla Leafs nadzieja. Koniecznym jest także to aby Matthews nie doznał kontuzji, co ostatnio przydarza się mu dość często. Pozostaje więc wiele znaków zapytania czy to „ nowe” Toronto w nadchodzącym sezonie wypali.

Preseason wyglądał nieźle. W pierwszym meczu z Montrealem dało się zauważyć od samego początku współpracę między Tavaresem a McKenną. W kolejnym meczu z Ottawą było jeszcze lepiej. McKenna grał z większą swobodą, pewnością siebie i zaprezentował wiele interesujących zagrań otwierających swoim kolegom drogę do bramki rywala. Po indywidualnej akcji w drugiej tercji spotkania doprowadził do gry w przewadze dla Toronto, która została wykorzystana i zamieniona na gola. Podczas meczów preseason dało się zauważyć świetną współpracę i chemię między McKenną i Tavaresem, która zaowocowała asystą McKenny przy golu Tavaresa w meczu z Senators.

Prawdziwy sprawdzian dla całego przebudowanego Toronto z McKenną na pokładzie zbliża się wielkimi krokami w związku ze startem nowego sezonu. Już w pierwszym meczu Leafs mierzą się ze swoimi odwiecznymi rywalami Montreal Canadiens.

Czy McKenna okaże się zbawcą dla Toronto, którego gra wreszcie realnie przełoży się na przełamanie niemocy zespołu jaki związany jest z brakiem wygrania konferencji od 1967 roku nie mówiąc już o wygraniu całej ligi? Przez pryzmat poprzedniego sezonu, dużym krokiem naprzód dla Toronto będzie już dotarcie do playoffs. Styl gry McKenny ma szanse na wkomponowanie się w nową wizję gry Toronto opartą na ofensywnej koncepcji Hillera. Do tej pory McKenna dał się poznać jako zawodnik, który potrafi obsługiwać podaniami swoich kolegów, co przy stylu gry Tavaresa i Matthewsa zakładając, że ten drugi będzie do dyspozycji na większość meczów może przynieść pozytywne efekty.