Departament Bezpieczeństwa Zawodników NHL nie miał większych wątpliwości w sprawie zachowania Mike’a Mathesona podczas sobotniego meczu przedsezonowego Montreal Canadiens z Ottawa Senators. Doświadczony obrońca został ukarany grzywną w wysokości 5000 dolarów, czyli maksymalną możliwą karą finansową za tego typu przewinienie zgodnie z obowiązującym układem zbiorowym pracy (CBA).
Sama decyzja ligi nie jest specjalnym zaskoczeniem, jeśli spojrzeć na to, co wydarzyło się w końcówce przedsezonowych zmagań. Spotkanie Canadiens z Senators było jednym z dwóch wyjątkowo zadziornych meczów tych zespołów w ostatnią noc okresu przygotowawczego przed rozpoczęciem sezonu zasadniczego.
W centrum wydarzeń znaleźli się Ridly Greig i Mike Matheson.
Greig od dawna ma opinię zawodnika, który potrafi skutecznie wyprowadzić przeciwnika z równowagi. Napastnik Senators nie należy do graczy, którzy unikają prowokowania rywali, a w sobotę ponownie pokazał, że umiejętność wchodzenia przeciwnikom pod skórę ma opanowaną bardzo dobrze.
Niecałe kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy drugiej tercji Greig i Matheson walczyli o pozycję przed bramką Canadiens. W pewnym momencie napastnik Ottawy wykonał cross-check w twarz Mathesona. Obrońca Canadiens upadł na lód, ale po chwili się podniósł.
I wtedy emocje zdecydowanie wymknęły się spod kontroli.
Matheson ruszył w kierunku Greiga i odpowiedział ciosem, który powalił napastnika Senators na lód. Na tym jednak nie poprzestał. Zamiast odpuścić, gdy przeciwnik znalazł się już na tafli, Matheson rzucił się na niego i wyprowadził kolejne uderzenia.
Jedno z nich było szczególnie wyraźne.
Obrońca Canadiens, znajdując się nad Greigiem, wyprowadził mocny cios z góry, który trafił napastnika Senators w okolice głowy. Cała sytuacja szybko przerodziła się w małą przepychankę z udziałem kolejnych zawodników.
Nagranie z zajścia błyskawicznie zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Widać na nim dokładnie moment, w którym Matheson po wcześniejszym ciosie Greiga traci cierpliwość i odpowiada zdecydowanie mocniej.
NHL Player Safety announced that Mike Matheson has been fined $5,000 for roughing Ridly Greig. pic.twitter.com/YbVhR8amcX
— TSN (@TSN_Sports) September 27, 2026
Obaj zawodnicy otrzymali w trakcie spotkania kary mniejszej, ale po meczu stało się jasne, że sprawa Mathesona może mieć ciąg dalszy. NHL Player Safety potwierdził w niedzielę, że obrońca Canadiens został ukarany grzywną w wysokości 5000 dolarów za roughing, czyli nadmierną agresję w walce.
To maksymalna kara finansowa, jaką liga mogła nałożyć za to przewinienie na podstawie obowiązującego CBA.
Co istotne, wobec Greiga nie ogłoszono dodatkowej kary ze strony Departamentu Bezpieczeństwa Zawodników.
Matheson może więc mówić o pewnej uldze. Choć jego zachowanie było na tyle wyraźne, że NHL zdecydowała się na reakcję, skończyło się wyłącznie na karze finansowej. Nie będzie zawieszenia ani przymusowej absencji w pierwszych meczach sezonu zasadniczego.
5000 dolarów to dla zawodnika NHL oczywiście zauważalna kwota, ale w porównaniu z konsekwencjami potencjalnego zawieszenia jest to zdecydowanie łagodniejszy scenariusz.
Pieniądze z grzywny trafią do Players’ Emergency Assistance Fund, czyli funduszu pomocy dla zawodników.
Nie jest to zresztą pierwsze spotkanie Mathesona z Departamentem Bezpieczeństwa Zawodników. To już trzecia grzywna nałożona na niego przez ligę.
W kwietniu 2018 roku, jeszcze jako zawodnik Florida Panthers, został ukarany kwotą 2000 dolarów za diving/embellishment, czyli próbę wymuszenia decyzji sędziowskiej poprzez przesadne przedstawianie kontaktu z rywalem. Dwa lata później, podczas play-offów o Puchar Stanleya w 2020 roku, otrzymał kolejną grzywnę – tym razem 2500 dolarów za high-sticking, którego ofiarą był Brock Nelson z New York Islanders.
Matheson ma na swoim koncie również znacznie poważniejszą karę. W październiku 2018 roku został zawieszony na dwa mecze za nieprzepisowy atak na Eliasa Petterssona z Vancouver Canucks.
Tym razem liga uznała jednak, że grzywna będzie wystarczającą karą.
Dla Canadiens cała sytuacja jest o tyle istotna, że Matheson pozostaje jednym z ważniejszych elementów ich defensywy. 32-letni obrońca rozpoczyna właśnie swój piąty sezon w Montrealu, a zespół wchodzi w nowe rozgrywki z ambicjami walki o czołowe miejsce w Atlantic Division.
Matheson jest szczególnie istotny ze względu na swoją produkcję ofensywną. W czterech kolejnych sezonach osiągał co najmniej 30 punktów. W poprzednim sezonie zdobył 37 punktów w 78 meczach, a następnie dołożył jeszcze cztery punkty w 19 spotkaniach fazy play-off.
Obrońca rozpoczyna również pierwszy sezon obowiązywania pięcioletniego przedłużenia kontraktu, które podpisał w listopadzie ubiegłego roku. Umowa obowiązuje do końca sezonu 2030-31, a jej średnia roczna wartość obciążająca salary cap wynosi 6 milionów dolarów.
Dla Mathesona sprawa jest więc zamknięta bez konieczności opuszczania spotkań. NHL jasno jednak pokazała, że choć przedsezonowe mecze często pozwalają zawodnikom na nieco więcej emocji i fizycznej gry, cios zadany przeciwnikowi, który znajduje się już na lodzie, może bardzo łatwo przekroczyć granicę akceptowaną przez ligę.
Greig sprowokował sytuację, Matheson odpowiedział, ale to zawodnik Canadiens wykonał ostatni ruch, który zwrócił uwagę Departamentu Bezpieczeństwa Zawodników. Efekt: 5000 dolarów mniej w portfelu, ale bez zawieszenia na start sezonu.


Komentarze pod tekstem