San Jose Sharks podpisali z bramkarzem Ilją Samsonowem roczny kontrakt dwustronny obowiązujący w sezonie 2026-27. Umowa daje Samsonowowi szansę na powrót do NHL po sezonie spędzonym w HK Soczi w rosyjskiej KHL. 29-letni bramkarz po raz ostatni występował w NHL w barwach Vegas Golden Knights. Wcześniej spędził również dwa sezony w Toronto Maple Leafs i trzy w Washington Capitals.
Podczas ostatniego pobytu w Ameryce Północnej Samsonow zmagał się z serią kontuzji, a przeprowadzka do Rosji wcale nie oznaczała końca problemów. Do Soczi dołączył w listopadzie i w swoim debiucie został zmieniony po dwóch tercjach. Jak powiedział rosyjski bramkarz, powodem był brak odpowiedniego przygotowania kondycyjnego.
W kolejnych 10 spotkaniach Samsonow pojawił się w bramce aż dziewięć razy. W tym okresie zanotował jeden mecz bez straty gola, dwa zwycięstwa, ale również 24 stracone bramki. Słabsza dyspozycja sprawiła, że ostatecznie spadł w hierarchii do roli zmiennika. W całym sezonie wystąpił w barwach Soczi zaledwie 14 razy, odnosząc trzy zwycięstwa, notując skuteczność obron na poziomie 90,3 procent oraz średnią 3,27 straconego gola na mecz.
Powrót do KHL z pewnością nie będzie najbardziej chlubnym rozdziałem w karierze Samsonowa, ale powrót do Ameryki Północnej może rozpocząć dla niego sezon odbudowy. Dwustronny kontrakt oznacza, że 29-latek będzie musiał prezentować bardzo dobrą formę fizyczną i sportową, jeśli chce ponownie przebić się do NHL. W swoim najlepszym sezonie – 2022-23 w barwach Maple Leafs – Samsonow wygrał 27 z 42 rozegranych spotkań i zakończył rozgrywki ze skutecznością 91,9 procent.
To imponujące liczby, choć warto zauważyć, że w pozostałych sześciu sezonach swojej siedmioletniej kariery w NHL tylko dwukrotnie przekraczał granicę 90 procent skuteczności. Łącznie w najlepszej hokejowej lidze świata Samsonow rozegrał 191 spotkań, notując skuteczność 90,2 procent, średnią 2,77 straconego gola na mecz oraz bilans 118-48-25.
W San Jose czeka go jednak spora konkurencja. Alex Nedeljkovic i Eric Comrie mają walczyć o miejsce drugiego bramkarza Sharks za plecami Jarosława Askarowa. Nedeljkovic w poprzednim sezonie dobrze uzupełniał Askarowa, natomiast Comrie wnosi do zespołu duże doświadczenie i daje trenerom pewność na pozycji zmiennika.
Sharks mogą zdecydować się na rozpoczęcie sezonu z oboma zawodnikami w składzie NHL, zachowując w ten sposób większą elastyczność między słupkami. W takim scenariuszu Samsonow byłby najprawdopodobniej podstawowym bramkarzem zespołu AHL, gdzie rywalizowałby z Kyle’em Keyserem.
Jeżeli jeden z bramkarzy wygra rywalizację o miejsce zmiennika Askarowa, Samsonov będzie musiał walczyć z drugim o czas gry w San Jose Barracuda. Niezależnie od tego jego droga powrotna do NHL najprawdopodobniej będzie wymagała kontuzji któregoś z bramkarzy znajdujących się wyżej w hierarchii albo wyraźnego spadku ich formy.
Obrońcy Pucharu Stanleya dodają głębi do swojej defensywy przed sezonem 2026-27. Jak poinformowali Carolina Hurricanes, klub podpisał roczny kontrakt z obrońcą Pierre-Olivierem Josephem. Umowa opiewa na 850 tysięcy dolarów.
27-letni Joseph w ostatnich latach stał się zawodnikiem często zmieniającym kluby. W 2017 roku Arizona Coyotes wybrali go z 27. numerem draftu NHL. Zanim jednak zdążył rozegrać choćby jeden mecz dla Coyotes, Arizona w 2019 roku oddała go wraz z Alexem Galchenyukiem do Pittsburgh Penguins.
Joseph potrzebował kilku lat w organizacji Penguins, aby na dobre odnaleźć swoje miejsce. Na początku lat 20. pełnił przede wszystkim rolę głębokiego rezerwowego obrońcy, ale w sezonie 2022-23 na stałe przebił się do składu Pittsburgha.
Rozegrał wówczas przyzwoity sezon. W 75 spotkaniach zdobył pięć bramek i 21 punktów, zakończył rozgrywki z bilansem +8 i spędzał na lodzie średnio 15 minut i 15 sekund na mecz.
Niestety później jego kariera zaczęła wyraźnie hamować, w dużej mierze za sprawą problemów zdrowotnych. Joseph spędził w Penguins jeszcze kilka sezonów, ale po rozgrywkach 2023-24 klub nie złożył mu oferty kwalifikacyjnej.
Obrońca szybko podpisał kontrakt z St. Louis Blues, jednak kilka miesięcy później został oddany z powrotem do Pittsburgha w zamian za przyszłe korzyści.
Po raz kolejny bez oferty kwalifikacyjnej Joseph podpisał umowę z Vancouver Canucks na sezon 2025-26. W barwach Vancouver wystąpił w 31 spotkaniach, zdobywając jedną bramkę i sześć punktów. Zakończył sezon z bilansem -16, a na lodzie spędzał średnio 13 minut i 18 sekund na mecz.
Patrząc na dotychczasowy przebieg jego kariery, trudno mieć wątpliwości, że Carolina pozyskała Josepha przede wszystkim jako obrońcę do głębi składu. Mimo to ten ruch jest nieco zaskakujący z kilku powodów.
Po pierwsze, Hurricanes mają już sześciu obrońców związanych kontraktami na kolejny sezon, a do tego dochodzi jeszcze kwestia nowej umowy dla Aleksandra Nikiszyna
Carolina może zakładać, że negocjacje z Nikiszynem przeciągną się aż do rozpoczęcia obozu przygotowawczego. W takim przypadku Joseph ma pełnić funkcję zabezpieczenia na wypadek problemów kadrowych.
Hurricanes nie poinformowali, czy kontrakt Josepha jest jednostronny, czy dwustronny. Taki szczegół przynajmniej częściowo wyjaśniałby jednak, dlaczego klub zdecydował się zaoferować mu gwarantowaną umowę zamiast zaproszenia na kontrakt próbny, czyli PTO.


Komentarze pod tekstem