Budzisz się rano z taką migreną, że uderzenie w budzik to sport ekstremalny. Dla zwykłego człowieka to finisz ciężkiego wesela. Dla Briana McGrattana to był kolejny dzień w hokejowym piekle.

Kiedy myślisz, że zawodowcy w NHL mają tylko sławę i miliony na koncie, system od środka pokazuje mroczną stronę szatni. Agresja na lodzie, kokaina w klubowych toaletach i próby ucieczki od własnego odbicia w rozbitych lustrach…

Czy wrak człowieka, który otarł się o śmierć, mógł zostać kimś więcej niż kolejną tragiczną statystyką? Szefostwo Calgary Flames wpadło na tak szalony pomysł, że do dziś krążą o tym opowieści.

Sprawdź całą historię na YouTube, zostaw suba i lajka na naszym kanale Youtube 🙂

Wideo: