Można odnieść wrażenie, że sezonowi 2025 – 2026 towarzyszyła euforia związana
z osobą młodego Kanadyjczyka Macklina Celebriniego.

Macklin Richard Celebrini urodził się 13 czerwca 2006 r. w Vancouver. Jest drugim dzieckiem z czworga Robyn i Ricka Celebrinich. Pochodzi z rodziny sportowej. Jego ojciec był zawodnikiem piłki nożnej klubu Vancouver Whitecaps, zaś później pracował tam jako fizjoterapeuta. Następnie Rick Celebrini podjął pracę w klubie NBA Golden State Warriors na stanowisku dyrektora od spraw medycznych i sportowych, co wiązało się z przeprowadzką rodziny Celebrinich do Kalifornii w 2018 roku, gdy Macklin miał 12 lat. Z uwagi na profesję ojca młody Macklin od małego dziecka zetknął się treningiem siłowym, wydolnościowym i nauką o regeneracji co bez wątpienia przełożyło się w późniejszym czasie na to jakim stał się i staje na naszych oczach zawodnikiem. Możliwość zapoznawania się od najmłodszych lat
z zasadami świadomej eksploatacji swojego organizmu pozwoliła mu na szybsze rozumienie możliwości swojego ciała, siły fizycznej, koordynacji i rutyny regeneracyjnej. Bracia Macklina również są związani z hokejem. Starszy – Aiden został wybrany przez Vancouver Canucks w 2023 roku w 6 rundzie draftu z kolei młodszy – RJ (Richard Junior) jest objęty hokejowym systemem szkolenia przez The North Shore Winter Club.

W sezonie 2019 do 2020 roku Macklin przystąpił do programu San Jose Junior Sharks. Następnie, w okresie szkoły średniej grał dla Shattuck-Saint Mary’s School w Minesocie, gdzie grając przeciwko starszym kolegom jako 15 latek Celebrini zdobył 117 punktów w 52 meczach (50 goli i 67 asyst). To w krótkim czasie pozwoliło Celebriniemu dostać się do UHL i podpisać kontrakt z Chicago Steel w sezonie 2022 do 2023, gdzie również wyróżniał się pod każdym elementem gry zdobywając 86 punktów w sezonie (46 goli i 40 asyst w 50 meczach) ustanawiając tym samym rekord punktowy zawodnika, który nie ukończył jeszcze 17 lat zdobywając przy tym tytuł gracza roku, debiutanta roku i napastnika roku. W 2023 r. Macklin Celebrini został powołany do reprezentacji kanady u-18 i zdobył ze swoją reprezentacją brąz na Mistrzostwach Świata.

Kolejnym szczeblem w karierze hokejowej młodego Kanadyjczyka przed rozpoczęciem gry w NHL był hokej akademicki, gdzie Macklin reprezentował barwy Uniwersytetu w Bostonie na sezon 2023 – 2024 r. W rozgrywkach akademickich Celebrini jako student pierwszego roku zdobył 64 punkty w 38 meczach strzelając 32 gole  i zdobywając 32 asysty, co sprawiło że pod koniec sezonu otrzymał nagrodę Hobey Baker jako najmłodszy laureat tej nagrody w jej historii mając zaledwie 17 lat. Przypomnienia jedynie wymaga, że najczęstszym przedziałem wiekowym zawodników, którzy otrzymują tę nagrodę to 21 – 22 lat. Celebrini tym samym stał się czwartym pierwszoroczniakiem, który otrzymał tę prestiżową nagrodę po Paulu Kariya w 1993, Jacku Eichelu w 2015 i Adamie Fantillim w 2023.

Gdy zatem nastał draft w 2024 roku stało się oczywiste kto będzie jedynką. Celebriniego wybrało San Jose Sharks, drużyna która znajdowała się wtedy w głębokiej przebudowie. Podpisany przez pierwszoroczniaka trzyletni kontrakt opiewał na 2,925 miliona dolara co dawało 975 tysięcy dolarów za sezon. Lato poprzedzające start sezonu 2024 – 2025 r. Celebrini spędził na treningach z braćmi Hughes.

Debiut Celebriniego w NHL miał miejsce 10 października 2024 r. przeciwko St Louis Blues. W meczu tym zaliczył swoje pierwsze trafienie pokonując Joela Hofera w 7 minucie oraz asystę przy golu Tylera Toffoliego. Gol Celebriniego był drugim najszybciej strzelonym golem przez draftową „jedynkę” w historii NHL zaraz po golu legendarnego Mario Lemieux. Jednakże historie zawodników NHL to nie sielankowe telenowele południowoamerykańskie lecz twarda rzeczywistość jednej z najtrudniejszych, jeżeli nie najtrudniejszej profesji jaką profesjonalny sportowiec może się parać, nawet jeżeli rozważamy człowieka, który praktycznie od swoich narodzin, poza wielkim talentem jakiego nie sposób mu odmówić, był otoczony osobami, które wiedziały jak ma trenować i jak pokierować jego potencjałem, a skończywszy na decyzjach związanych z wyborem i kierunkiem kolejnych klubów na danym etapie kariery.

Powyższe nie uchroniło Celebriniego od kontuzji dolnej partii ciała i to już
w debiutanckim meczu, co wykluczało go na kilka tygodni. Dokładnie Sharks rozegrali bez niego 12 meczów. Taka sytuacja mogła spowodować poważne zawirowanie
w rozpoczynającej się karierze w NHL młodego zawodnika ze względu na pauzę spowodowaną koniecznością leczenia kontuzji, a następnie powrotu do rytmu meczowego wymagającego sezonu i nowych realiów ligi z jakimi młody Kanadyjczyk musiał się zmierzyć. Obawy o to jak kontuzja na tak wczesnym etapie gry wpłynie na dalsze losy kariery były uzasadnione, gdyż historia każdego sportu pokazuje, że taki nieszczęśliwy splot wydarzeń jak wczesna kontuzja rujnowały nie jeden wschodzący talent czy to pod względem mentalnym czy też fizycznym.

Tak się jednak nie stało i po powrocie na taflę, Celebrini dokończył swój debiutancki sezon rozgrywając 70 meczów, zdobywając 25 goli, 38 asyst co dało 63 punkty i pozwoliło mu stać się od razu najlepszym strzelcem Sharks w sezonie. Celebriniego cechowała od początku duża dojrzałość. Jego gra nie była nastawiona na śrubowanie cyferek w statystykach pomeczowych lecz na realną grę, która ma się przysłużyć całemu zespołowi.

Młody chłopak nie tylko potrafił świetnie jeździć na łyżwach, czytać grę, asystować i strzelać gole ale także miał w sobie cechy lidera zespołu. Od początku pojawienia się w zespole zbudował świetną atmosferę z zawodnikami Sharks: Eklundem, Toffolim, Misą i Smithem.

W swoim drugim sezonie w NHL Celebrini rozegrał wszystkie 82 mecze sezonu zasadniczego zdobywając 45 bramek, 70 asyst i 115 punktów. W ostatnim meczu sezonu zasadniczego przeciwko Winnipeg Jets 17 kwietnia 2026 r., pobił rekord punktowy należący dotychczas do legendy Sharks Joea Thortona z sezonu 2006 – 2007 o jeden punkt.

Drugi sezon Celebriniego przyniósł widoczną poprawę gry Sharks, którzy nie szorowali już dołu tabeli jak przed rokiem lecz zaczęli walczyć o grę w Playoffys. W samym zespole poza Celebrinim znalazło się wielu młodych obiecujących zawodników. Przed San Jose Sharks nie lada wyzwanie bowiem organizacja musi zbudować zespół walczący o najwyższe cele, które wyznacza Celebrini.

Sezon 2025 – 2026 był o tyle specyficzny, że zawodnicy z NHL w lutym tego roku, po 12 latach przerwy znów zagościli na lodowiskach olimpijskich. Celebrini został powołany do składu reprezentacji Kanady na turniej olimpijski w Mediolanie i Cortinie. Pomimo iż Kanada ostatecznie nie zdobyła złotego medalu, Macklin Celebrini rozegrał świetny turniej zdobywając 5 goli, 5 asyst co dało mu 10 punktów. Po meczu fazy grupowej wygranym przez Kanadę 5:0 z Czechami, Nathan MacKinnon zapytany przez dziennikarzy o Celebriniego odparł, że w jego wieku „był idiotą” rozwijając swoją wypowiedź stwierdził, iż brakowało mu wszystkiego co już posiada młody Kanadyjczyk począwszy od dojrzałości w grze i że gdy lider Colorado Avalanche był w wieku Macklina to na tafli robił „wszystko źle”. Turniej olimpijski Celebrini, jako najmłodszy w historii zawodnik NHL powołany do seniorskiej drużyny reprezentacji Kanady na Igrzyska Olimpijskie, zakończył z największą liczbą strzelonych bramek oraz był drugi w kwalifikacji punktowej ustępując jedynie Connorowi McDavidowi.

W lipcu koncern elektroniczny EA Sports oficjalnie ogłosił, że Macklin Celebrini znajdzie się na okładce gry NHL 27.

Pod koniec lipca Celebrini podpisał nowy kontrakt z San Jose Sharks. Umowa została zawarta na pięć lat, a jej wartość wynosiła 94 miliona dolarów tj. 18,8 miliona dolarów za sezon. Celebrini w ten sposób stał się drugim najlepiej zarabiającym zawodnikiem NHL po Cale’u Makarze, który końcem sierpnia przedłużył o 8 lat umowę z Colorado Avalanche zawierając kontrakt o wartości 163,2 miliona dolarów co daje 20,4 miliona dolarów za sezon.

Pojawiają się także przedsezonowe głosy o tym, że trzeci sezon rozgrywek NHL Macklin Celebrini rozpocznie z literą C na piersi. Poprzedni sezon San Jose Sharks grało bez kapitana a jednym z alternatywnych kapitanów na rozgrywki domowe był właśnie Celebrini. Obecnie organizacja ze Środkowej Kalifornii rozważa nadanie tytułu kapitana Celebriniemu.

Wspomnieć warto, że Celebriniemu znane są już obowiązki bycia kapitanem drużyny, gdyż pełnił je przez cały turniej tegorocznych Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie przy aprobacie całej szatni kanadyjskiej w tym Sidneya Crosby’ego. Na tym turnieju Celebrini zdobył 14 punktów w 10 meczach, na co złożyło się 6 goli i 8 asyst co dało mu tytuł najlepszego napastnika turnieju. Mimo to Kanada zajęła czwarte miejsce co dla kraju jak i całego zespołu należy uznać za blamaż.

Całość ukazuje obraz dwudziestoletniego zawodnika, który w zasadzie ma wszystko by stać się w niedalekiej przyszłości najlepszym w lidze, nie tylko ze względu na umiejętności ale także dostrzegalną charyzmę. Analityk NHL E.J Hradek nazwał go Sidneyem Crosbym 2.0. Widać gołym okiem, że Celebrini jest głodny gry, świetnie asystuje, jeździ na łyżwach, posiada cechy lidera, jest bardzo dojrzały jak na swój wiek, wykazuje przy tym pokorę
i szacunek do starszych zawodników. Wiele eksperckich głosów dostrzega w Celebrinim zawodnika, który swoim stylem gry stanowi połączenie tego co ma najlepsze do zaoferowania Crosby i McDavid. W rankingu najlepszych 20 centrów ligi przeprowadzonym przez nhlnetwork Celebrini zajął 3 miejsce zaraz za Nathanem MacKinnonem i Connorem McDavidem. Tych dwóch panów musi się ewidentnie zabrać do roboty na nowy sezon bo Macklin nie zamierza odpuścić. Różnica jest tylko taka, że zakres możliwości MacKinnona
i McDavida, jakkolwiek olbrzymi, jest już znany. Inaczej rzecz ujmując zarówno Nathan MacKinnon jak i Connor McDavid nie są w stanie nas już aż tak zaskakiwać jak robi to Macklin Celebrini, którego sufitu możliwości jeszcze nie znamy.

Jednakże euforię wokół Macklina Celebriniego można a kto wie czy nie trzeba ostudzić tym, iż jest to dopiero drugi pełny sezon jaki 20 letni Kanadyjczycyk rozegrał w NHL i jeszcze wiele przed nim. Istotniejsze jest jednak to, że Celebrini nie zagrał jeszcze żadnego meczu fazy Playoffs, a przecież doskonale wiemy, iż gra w tej fazie rozgrywek różni się zasadniczo pod wieloma aspektami od tej jaka jest w czasie sezonu regularnego. Jest to więc nadal wielka niewiadoma jak Celebrini poradzi sobie z Sharks na tym etapie gry.

Trzeba zatem ostrożnie podejść do uznania Celebriniego za 3 najlepszego centra w lidze, gdzie w rankingu NHLnetwork wyprzedził Leona Draisaitla czy Sidneya Crosby’ego
i przyjąć to za kredyt zaufania jaki otrzymał od ekspertów NHL. Celebrini niesie ze sobą powiew młodości, nadzieje dla hokejowego świata na supergwiazdę. Kogoś, kto być może stanie się idolem młodych sportowców (nie tylko w Kanadzie gdzie coraz większą popularność zyskuje piłka nożna) Nadzieje, że być może będziemy mieć do czynienia z kimś kim był Michael Jordan dla NBA i koszykówki na całym świecie albo Pele dla piłki nożnej a więc swojego rodzaju ambasadorem NHL i hokeja na cały świat tak jak czynili to przez lata wspomniani Amerykanin i Brazylijczyk.

Jeżeli rozważamy Macklina Celebriniego to rozważamy zawodnika kompletnego
i nietuzinkowego, pytanie tylko czy spełni pokładane w nim nadzieje.