Miał zaledwie 17 lat, gdy musiał wskoczyć do basenu i wyciągnąć z wody własnego ojca. Tamtego wieczoru nie zdołał go uratować. Rok później przywdział koszulkę Montreal Canadiens na ceremonii draftu NHL. Dwa lata później był najlepszym zawodnikiem całego turnieju Mistrzostw Świata Juniorów. Michael Hage ma dziś 19 lat i jest na prostej drodze do bycia jednym z najlepszych zawodników swojego pokolenia. Żeby jednak dotrzeć do tego miejsca, musiał najpierw pozbierać się z jednej z najtragiczniejszych chwil w swoim życiu.

Urodzony w czerwono-niebieskim

Historia Hage’a zaczyna się daleko od Ann Arbor w stanie Michigan, gdzie dziś rozgrywa mecze dla Wolverines. Dorastał w okolicach Toronto, w domu, który oddychał hokejem jeszcze zanim się tam pojawił. Ojciec, Alain, wywodził się z rodziny egipskich imigrantów, którzy przybyli do Montrealu w latach 60. Dla nich hokej był za drogi, więc Alain grał w futbol w liceum. Całe życie kibicował jednak Montreal Canadiens.

Kiedy w 2006 roku na świat przyszedł Michael, nie było mowy o żadnej innej opcji. Chłopiec wyjechał ze szpitala owinięty w strój Canadiens.

Matka Rania wspomina, że chłopiec był nieśmiały. Na zajęciach z piłki nożnej stała obok niego i trzymała go za rękę. Kiedy jednak założył łyżwy, wszystko się zmieniło. Od razu, bez żadnego nakłaniania, zakochał się w lodowisku.

Alain był hokejowym ojcem w pełnym tego słowa znaczeniu. Cichy podczas meczów, wymagający po nich. Brat Michaela, Alex, wspominał, że wracać samochodem do domu po słabym meczu bywało nerwowo, bo ojciec analizował każdy błąd. „To jest powód, dla którego nie zadowalam się byle czym” — mówi Alex.

Trener Michigan, Brandon Naurato, poznał Alaina podczas procesu rekrutacji. Zapamiętał go jako kogoś intensywnego, w najlepszym sensie tego słowa. Wykształconego w hokeju, wymagającego konkretnych informacji. W domu Hage’ów odbywały się regularne sesje z nagraniami meczów, gdzie ojciec zatrzymywał wideo co dwie sekundy i poprawiał szczegóły techniczne.

Kiedy Michael miał 10 lat, przyszedł przełom. Na turnieju Brick Invitational, największym w Ameryce Północnej pokazie hokeja młodzieżowego, był najlepszym strzelcem całej imprezy. Od tego momentu wszyscy wiedzieli, że to nie jest zwykły zawodnik.

Kontuzja, która zahartowała

Mając 16 lat, Hage wyjechał do Stanów Zjednoczonych, by grać dla Chicago Steel w USHL. Nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu, gdy podczas pierwszego treningu zerwał labrum w barku. Musiał czekać sześć miesięcy. Leżał w domu, z dala od rodziny, z dala od lodowiska.

Kiedy w końcu wrócił, rozegrał 13 ostatnich meczów sezonu i zdobył 10 punktów. Steel dotarło do finału rozgrywek.

Ten epizod zahartował w nim coś ważnego. „Przez tak długi czas robiłem tak niewiele, czekałem. To sprawiło, że jeszcze bardziej doceniłem bycie zdrowym i robienie tego, co kocham” – wspominał. Ta lekcja przydała mu się szybciej, niż mógłby przypuszczać.

W kolejnym sezonie, 2023/24, eksplodował statystycznie. W 54 meczach zdobył 75 punktów (33 gole, 42 asysty), kończąc na czwartym miejscu w całej lidze. Dwukrotnie wybrano go Zawodnikiem Tygodnia USHL. Trafił do pierwszej drużyny wszech czasów tej ligi. Był gotowy na draft.

Czerwcowy wieczór, który zmienił wszystko

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł