Wyścig dnia: Trzech muszkieterów w drugiej setce

Między pierwszym a trzecim miejscem w klasyfikacji punktowej NHL dzieli zaledwie pięć punktów, taki margines można zniwelować w ciągu dwóch dobrych wieczorów. McDavid prowadzi ze 108 punktami, MacKinnon depcze mu po piętach ze 104, a Kuczerow z 103 punktami wiedzie za nimi cichą, metodyczną pogoń. To nie jest walka o przetrwanie, to cyrk najwyższych lotów, gdzie każdy z trzech artystów próbuje prześcignąć pozostałych w akrobacjach statystycznych.

Dla MacKinnona ten wyścig to coś więcej niż prestiż, to kwestia honoru. Kapitan Colorado nigdy nie wygrał trofeum Arta Rossa, mimo że zbiera punkty jak inni oddech. 31-latek wie, że czas mu ucieka i gra tak, jakby każdy mecz był ostatnim. Już 3 marca przekroczył 100-punktową granicę w zaledwie 59. meczu sezonu, wyczyn, którego w erze nowożytnej dokonało tylko trzech zawodników. Teraz wiedzie ligę w bramkach z 43 trafieniami, jakby chciał udowodnić, że nie tylko rozdaje pudełka z asystami. Z kolei McDavid, wieczny konstruktor snów Edmontonu, zmierza wprost ku magicznej setce asyst, osiągnięciu, którego nie widział świat od czasów Wayne’a Gretzky’ego z 1991 roku. 81 podań kapitana Nafciarzy brzmi jak liczba z innej epoki, kiedy hokej był wolniejszy, a obrońcy leniwsi.

Wyniki meczów NHL z poniedziałku:

Columbus Blue Jackets – Los Angeles Kings 4:5ot
Philadelphia Flyers – New York Rangers 2:6
Washington Capitals – Calgary Flames 7:3
Chicago Blackhawks – Utah Mammoth 3:2ot
Vancouver Canucks – Ottawa Senators 0:2

Kuczerow? Rosjanin z Tampy Bay gra w tym wyścigu rolę cichego zabójcy. Ma najlepszą średnią punktów na mecz w całej lidze, 1,78, i od grudnia przeżywa passę godną science fiction: 48 punktów w 20 meczach. 3-krotny zwycięzca Art Ross Trophy wie, jak zdobywać korony i nie zamierza ustępować młodszym rywalom. Bukmacherzy widzą McDavida jako faworyta z 37 procentami szans, MacKinnona z 32 procentami, Kuszerowa z 29 procentami, ale prawda jest taka, że to wyścig bez faworyta. Trzech muszkieterów na lodzie, jeden puchar do wygrania, a przed nimi jeszcze kilkanaście meczów czystej adrenaliny.

Gole dnia: Zmarnowane sam na sam i błyskawiczna zemsta, a wcześniej dzidziuś Michigan

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł