Młyn dnia: W ostatniej sekundzie na linii bramkowej
Było 19 meczów bez porażki w regulaminowym czasie. 19 spotkań, w których Wild patrzyli na Blackhawks jak kot na mysz, z wyższością graniczącą z politowaniem. Od pamiętnego 15 grudnia 2019 roku, a Connor Bedard był zaledwie 14-latkiem marzącym o drafcie NHL, Jastrzębie nie potrafiły pokonać swojego dywizyjnego rywala w podstawowym czasie gry. Ale w czwartkowy wieczór w Grand Casino Arena, w budynku, w którym nie wygrały od niemal dekady, wszystko miało się odmienić. I niemal się nie odmieniło.
Wystarczyło spojrzeć na statystyki tego sezonu: trzy porażki 3:4 w dogrywce, trzy mecze, w których Chicago prowadziło 2:0, by następnie obserwować, jak przewaga topnieje niczym śnieg w marcowym słońcu. 12 razy w tym sezonie Jastrzębie budowały dwubramkowe prowadzenie w pierwszej lub drugiej tercji i siedem razy zostawały z niczym. W tych siedmiu porażkach zdołały zdobyć zaledwie trzy dodatkowe gole po osiągnięciu prowadzenia 2:0. To nie była kwestia obrony czy bramkarzy to była niezdolność do podtrzymania tempa, do dodania trzeciego ciosu, który definitywnie położyłby rywala na deski.
Tym razem scenariusz zapowiadał się znajomo. Bedard ten sam Bedard, który w drugiej tercji obrabował z krążka weterana Marcusa Johanssona przy własnej niebieskiej linii, pędząc następnie jak rakieta z Przylądka Canaveral, by finalnie przechytrzyć Jespera Wallstedta bekhendem godnym jubilerskiej precyzji dał prowadzenie 2:0. To była jego 28 bramka sezonu, dziesiąty punkt w dziewięciu marcowych meczach. Z 65 punktami w 55 spotkaniach brakuje mu zaledwie dwóch trafień do wyrównania całego dorobku z debiutanckiego sezonu, osiągniętego wtedy w… 27 meczów więcej. Ale Wild, jak to Wild w starciach z Chicago, nie poddali się. Nico Sturm zdołał wykorzystać rzadki błąd Spencera Knighta, trafiając między parkany bramkarza z niemożliwego kąta przy asyście debiutanta Huntera Haighta, zbierającego pierwszą asystę w karierze NHL.
Trzecia tercja stała się sprawdzianem dojrzałości tego niezwykle młodego zespołu, który tydzień wcześniej stracił całe swoje doświadczone przywództwo. Nicka Foligno, Jasona Dickinsona i Connora Murphy’ego wymieniono przed terminem wymiany. I choć Wild naciskali, choć stworzyli sytuację pięciu na trzech w połowie tercji, choć Tyler Bertuzzi w sam na sam trafił w poprzeczkę zamiast do siatki, młode Jastrzębie trzymały się planu. Spencer Knight obronił 28 z 29 strzałów najlepszy występ od 19 stycznia – a drużyna pozwoliła rywalom na zaledwie siedem sytuacji bramkowych przy grze pięć na pięć, samemu kreując 21.
Wyniki spotkań NHL z czwartku:
Boston Bruins – Winnipeg Jets 6:1
Columbus Blue Jackets – New York Rangers 6:3
Detroit Red Wings – Montreal Canadiens 3:1
Ottawa Senators – New York Islanders 3:2
Minnesota Wild – Chicago Blackhawks 1:2
Nashville Predators – Seattle Kraken 3:1
Edmonton Oilers – Florida Panthers 0:4
San Jose Sharks – Buffalo Sabres 0:5
Vancouver Canucks – Tampa Bay Lightning 2:6
Vegas Golden Knights – Utah Mammoth 0:4
Los Angeles Kings – Philadelphia Flyers 3:4pen
Ale prawdziwy dramat rozegrał się w ostatnich sekundach. Minnesota wycofała bramkarza, desperacko szukając wyrównania. I znalazła niemal pewną szansę. Krążek wędrował w stronę pustej bramki, trybuna już wstawała w geście rozczarowania, a zegar wskazywał setne części sekundy. Wtedy pojawił się Alex Vlasic. Młody obrońca, który przez cały wieczór był jak mur chiński przy własnej bramce, rzucił się w ostatnim akcie desperacji. Jego ciało znalazło się dokładnie tam, gdzie musiało na linii bramkowej, w chaosie ciał i kijów, które tworzyły coś na kształt rugbowego młyna. Krążek pozostał na zewnątrz. Syrena zabrzmiała. Przeklęta seria dobiegła końca.
Alex Vlasic with a game-saving play as the clock expired: pic.twitter.com/DpyekOa2lH
— BHF (@BlackhawksFocus) March 20, 2026
To było coś więcej niż zwykłe zwycięstwo 2:1. To było pokonanie demona, który przez 19 meczów i ponad sześć lat szeptał młodym zawodnikom, że nie są w stanie wygrać z tym przeciwnikiem. To była lekcja zamykania spotkań, którą ta drużyna musiała odrobić po tylu bolesnych porażkach mimo prowadzenia. I to był moment, gdy jeden obrońca, w jednej sekundzie.
Pojedynek dnia: Kapitan kontra kapitan na otwarcie
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |




No i Kuczerov za chwile przeskoczy MacDavida w punktacji kanadyjskie. Przynajmniej tak wskazuje dynamika
Ten bilans z Wild od 2019 dla Blackhawks to wstyd, choć z „Dzikimi”zawsze im było nie po drodze i przeważnie w plecy.
Ogólny bilans wszechczasów między Blackhawks a Wild to przepaść na korzyść graczy z Minnesoty: 60W do 30L+2OTL i 1T z dawnych czasów sprzed karnych.
Co więcej, spoglądam na ich dokonania od dołączenia do ligi w sezonie 2000/01 vs wszystkie teamy w lidze i oczom nie wierzę.
Przeciwko większości organizacji w NHL mają bilans dodatni: 23 teamy, z dwoma mają na remis: TOR I NYR i tylko z: PIT, DET, DAL, NJD, PHI, CGY oraz UTA są w plecy.
Mocny średniak i trudny przeciwnik dla większości w lidze co nie przełożyło się w ich przypadku nigdy na jakiś udany start w PO, maksimum to 2 runda.
Zatem wygrana Bedarda i spółki tym bardziej cenna, obiecująca i być może rokująca na przyszłość.
Howgh