Noc z 22 na 23 lutego przejdzie do historii jako jedna z najbardziej emocjonalnych w amerykańskim sporcie. Po raz pierwszy od 46 lat hokeiści ze Stanów Zjednoczonych stanęli na najwyższym podium igrzysk olimpijskich. Ulice Mediolanu zamieniły się w scenę szalonej celebracji, podczas gdy po drugiej stronie lodowiska Kanadyjczycy przeżywali swój osobisty koszmar. Ta historia ma wszystko – od bohaterów bez zębów, przez prezydentów dzwoniących przez wideorozmowy, aż po fanów niszczących telewizory piłami łańcuchowymi.
Bohater bez zębów napisał historię
Jack Hughes stał się żywą legendą. Dwudziestoczterolatek ze składu New Jersey Devils zdobył złotego gola po zaledwie 101 sekundach dogrywki w systemie trzy na trzy, pokonując Jordana Binngtona strzałem między nogami. Co jednak wyróżniało tego bohatera? Krwawa buzia i widoczne braki w uzębieniu. W trzeciej tercji meczu finałowego Sam Bennett z Kanady trafił Hughes’a kijem w twarz, wybijając mu dwa przednie zęby.
Gdy krążek wpadł do siatki, Hughes wraz z kolegami z drużyny wyskoczyli z ławki w eksplozji radości, a sam strzelec złotego gola uśmiechał się do kamer z dziurą w miejscu, gdzie jeszcze kilka godzin wcześniej miał komplet zębów. W wywiadzie po meczu, z krwią wciąż widoczną na ustach, Hughes wyznał: To wszystko dla naszego kraju. Kocham Stany, kocham moich kolegów z drużyny. To jest prawdziwy amerykański hokej!

Matt Boldy, który strzelił pierwszego gola dla Stanów w szóstej minucie meczu, żartował po zakończeniu: Kogo to obchodzi w tym momencie? Więcej ludzi patrzy na jego medal niż na jego zęby. Na pewno będzie w porządku. Hughes przyznał później, że to nie pierwsza taka sytuacja w jego karierze – kilka lat temu stracił już ząb podczas meczu w rozgrywkach zawodowych. Gdy zobaczył swoje zęby leżące na lodzie, pomyślał: No proszę, znowu się zaczyna.
Mike Sullivan, trener reprezentacji USA, nazwał swojego podopiecznego zawodnikiem wysokiej stawki, który błyszczy, gdy presja jest największa. Używając kolorowego porównania dodał: W drużynie były różne osobowości. W życiu są ci, którzy piją whisky, i ci, którzy piją mleko. W naszej kadrze było wielu miłośników whisky. Hughes miał fantastyczny turniej, od pierwszego meczu. Strzelał bramki w kluczowych momentach. Jest graczem wysokiej stawki i przyniósł swoje najlepsze, gdy stawka była najwyższa.

Rodzina Hughes świętowała we trójnasób. Quinn Hughes, starszy brat Jacka, również grał w reprezentacji jako obrońca. To właśnie Quinn asystował przy złotym golu, wybijając krążek Nathanowi MacKinnonowi i podając do rozpędzonego Jacka. Ich matka, Ellen Hughes, również miała powody do świętowania – pracuje jako trener rozwoju zawodniczek w żeńskiej drużynie hokejowej USA, która również zdobyła złoto w Mediolanie, także wygrywając z Kanadą 2:1 w dogrywce. Dla rodziny Hughes to był naprawdę błogosławiony turniej.
Mur nie do przejścia w bramce
Podczas gdy Jack Hughes otrzymał laury za strzelenie decydującej bramki, prawdziwym bohaterem finału był Connor Hellebuyck. Bramkarz Winnipeg Jets, trzykrotny zdobywca Trofeum Vezina jako najlepszy bramkarz rozgrywek zawodowych, rozegrał mecz życia. Obronił 41 z 42 strzałów Kanadyjczyków, z czego 27 padło ze strefy szczególnie niebezpiecznej, a 17 z tzw. wewnętrznej strefy. Jego procent skuteczności wyniósł oszałamiające 0,956.

Statystyki to jedno, ale konkretne sytuacje w trakcie meczu to drugie. W regulaminowym czasie gry Hellebuyck wykonał kilka obron, które natychmiast trafiły do sieci jako najlepsze momenty turnieju. Kiedy Kanada miała przewagę pięciu na trzech, uznawano to już niemal za pewny gol. Tymczasem Hellebuyck zamienił się w mur nie do przejścia. Kiedy Devon Toews miał przed sobą praktycznie pustą bramkę, amerykański golkiper wykonał desperackie rzucenie się i uratował swoją drużynę przed stratą gola, który mógłby zadecydować o wyniku.
Kanadyjskie media były zmuszone oddać hołd golkiperowi rywali. National Post zatytułował swój artykuł: Gra bramkarza pozbawiła Kanadę olimpijskiego złota w męskim hokeju. Hellebuyck został wybrany najlepszym bramkarzem turnieju, razem z Quinnem Hughesem znalazł się w trójce najlepszych zawodników turnieju według dyrektorów turniejowych oraz w drużynie gwiazd według mediów.
Szaleństwo na ulicach Mediolanu
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



