Mistrzowie olimpijscy odkryli karty. Finowie to bodaj jedyna ekipa z grona tych czterech najmocniejszych reprezentacji, u której ta finalna selekcja nie wzbudziła w zasadzie żadnych większych kontrowersji. Ci, którzy mieli się w niej znaleźć, zostali wybrani. Oczywiście wiele zmieniły kontuzje dwóch absolutnie pierwszoplanowych postaci, ale na to nic nie można poradzić. Jak ekipa „Suomi” może zagrać w Mediolanie? Co trzeba wiedzieć o wybrańcach Anttiego Pennanena? Odpowiedzi poniżej.
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Finowie, mimo że będą bronić olimpijskiego złota, do grona pierwszoplanowych faworytów należeć nie będą…co oczywiście bardzo im pasuje. Ekipa „Suomi” od dawna uchodzi za tą, którą tym większym hokejowym nacjom gra się bardzo ciężko. Waleczność, podporządkowanie własnych ambicji na rzecz pracy dla zespołu, żelazna konsekwencja w realizowaniu taktyki, z tego wszystkiego zasłynęło już niejedno pokolenie fińskich graczy. Od czasu turnieju olimpijskiego w Lillehammer w 1994 żadna reprezentacja nie zdobyła większej liczby medali – 6. W pięciu edycjach, w których brali udział zawodnicy NHL, Finowie nie kończyli na „pudle”, tylko jeden raz (Salt Lake City 2002). Z pewnością nie jest to rywal, którego ktokolwiek może potraktować lekko. Fińscy kibice ponownie będą liczyć, że w cieniu wielkich faworytów ich reprezentacja przyczai się nieco z boku, a potem w najważniejszych momentach, gdy liczyć się będzie wynik tylko jednego spotkania, znów popsuje przyjęcie tym większym. Prawda jest też taka, że przez długie dwanaście lat po ostatnim występie gwiazd NHL na igrzyskach, Finowie doczekali się wielu wspaniałych graczy wybieranych z bardzo wysokimi numerami draftu, gwiazd w skali całej najlepszej ligi świata i śmiało mogą mówić, że poślą do Italii swoją najbardziej utalentowaną reprezentację hokejową w historii. Wszystko byłoby jeszcze piękniejsze, gdyby nie te kontuzje…

1. Nawet mniej wprawne oko od razu wychwyci brak w tym zestawieniu dwóch asów fińskiego hokeja w postaci Aleksandra Barkova i Patrika Laine. Poważne kontuzje, których doznali na początku sezonu, zamknęły im drogę na igrzyska i choć było to wiadome od dawna, żal pozostał. Barkov to jeden z kilku najlepszych środkowych na świecie. Ktoś, kto mógłby wziąć na siebie najcięższe minuty i najtrudniejszych przeciwników. Prawdziwy lider i kapitan. Z kolei kariera Laine za oceanem pełna jest zakrętów, ale dla drużyny narodowej to także postać bezcenna. Nawet na 4 Nations Face-Off było widać, jak wielką uwagę rywali zajmuje jego obrcność, chociażby przy rozgrywaniu liczebnych przewag. Zastąpienie ich wydaje się niemożliwe, co nie zmienia faktu, że akurat środek ataku to ta pozycja, gdzie Finowie mają bodaj największe bogactwo i szerokie pole do manewru. Są ligowe gwiazdy w osobach Sebastiana Aho i Roope Hintza, są ci, którzy terminowali u boku Barkova w barwach Florida Panthers – Anton Lundell i Eetu Luostarinen, są wreszcie doświadczeni, najstarsi w ekipie – Mikael Granlund tj. jedyny napastnik w składzie, który pamięta ostatni turniej olimpijski z graczami NHL w Soczi w 2014 i Erik Haula. To nie jest słaba obsada, nawet w zmaganiach z udziałem wszystkich najlepszych. Kto wie, czy finalnie Finom bardziej nie będzie brakować nieprzewidywalnego w atakowanej tercji, obdarzonego potężnym strzałem, Laine.
2. Brak
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



