Mocno obsadzona filmami, gifami, memami dokładna pigułka informacyjna z wydarzeniami ze świata NHL!

Wydarzenie dnia: Zwycięskie otwarcie Rycerzy

Vegas Golden Knights istnieją naprawdę. Jeżeli ktoś jeszcze miał jakieś wątpliwości to po piątkowej nocy musi się ich pozbyć. Złoci Rycerze zmaterializowali się na lodzie w meczu o ligowe punkty. Zostali pełnoprawnym hokejowym teamem, a pierwsza strona w klubowych annałach została zapełniona. Knights odnieśli sensacyjne zwycięstwo w Dallas, wygrywając 2:1 po dwóch golach Jamesa Neala i dzięki kapitalnej postawie Marca-Andre Fleury’ego.

Mecz w Teksasie był – no właśnie – czymś więcej niż tylko mecz. Mnóstwo zdarzeń miało miejsce po raz pierwszy: pierwszy mecz Stars u siebie w nowym sezonie, pierwszy wyjazd Golden Knights i pierwszy mecz w ogóle, pierwsze zdobyte gole i pierwszy gol stracony… Wszystko okraszone podniosłą atmosferą związaną z niedawnymi terrorystycznymi historiami w Las Vegas, a także śmiercią Dave’a Stradera, komentatora meczów Stars w lokalnej TV.

Wszyscy zawodnicy do minuty ciszy oraz hymnów ustawili się po jednej stronie lodowiska. Ładny, symboliczny obrazek. Tyle z kwestii pozasportowych. Na lodzie działy się epokowe rzeczy, choć bramek przesadnie dużo nie padło. Biorąc pod uwagę ofensywne wyczyny Chicago, Toronto czy w ogóle trendy z pierwszych dni sezonu, ktoś mógłby powiedzieć, że w American Airlines Center nie działo się nic ciekawego.

O ile Stars jak najszybciej będą chcieli zapomnieć o pechowej inauguracji, o tyle Knights zapamiętają ten dzień na zawsze:

https://www.youtube.com/watch?v=gTQ2KrXDnBc

Długimi okresami znacznie lepsi byli gospodarze. Tworzyli szanse, oddawali mnóstwo strzałów. Po 32 minutach gry Marc-Andre Fleury miał na koncie… 31 obronionych strzałów! Dopiero w 37. minucie złamał go Tyler Seguin, ale to było wszystko, na co pozwolił im „Flower”. Ostatecznie zanotował 45 udanych interwencji. W Pittsburghu już tęsknią? Patrząc na popisy Pingwinów w Chicago w czwartkową noc taki Fleury w bramce byłby na wagę złota…

Penguins mogą wzdychać do MAF-a, ale co mają powiedzieć Stars? Oba ciosy zadał im ich były napastnik James Neal, a przy GWG asystował mu Cody Eakin, a więc zawodnik przejęty przez Knights w drafcie poszerzającym. Na domiar złego debiutujący w klubie Ben Bishop nie dał rady dokończyć spotkania. W trakcie gry przyjął krążek na maskę w tak nieszczęśliwy sposób, że doznał rozcięcia twarzy i musiał zmienić go Kari Lehtonen. Kontuzja i Bishop idą ze sobą w parze jak szal i czapka…

Bramkarz dnia: Siergiej Bobrowski

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.